Data: 2003-04-17 08:31:21
Temat: Re: Wychowanie dziewczynek
Od: "Madda" <m...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
"Hanka Skwarczyńska" <a...@w...pl> wrote in message
news:b7ggoq$egp$1@atlantis.news.tpi.pl...
> cukierki szkodzą na cerę) albo, nie daj Boże, zrobiłybyśmy
> "głupstwo". Zupełnie serio, z rozmów z koleżankami wnioskuję, że
> całkiem sporo z nas przed tym "głupstwem" uchroniło przekonanie,
> że nie ma z kim go popełnić, bo nikt się za nami nie obejrzy. No
To prawda muszę się przyznać że i w moim przypadku tak było. Ale
przecierz ochotę na to "głupstwo" miałam głównie z potrzeby akceptacji.
Chodziło o to żeby sobie udowodnić że jednak jakiś się obejrzy. I o to
też mam żal do rodziców, rozpaczliwe szukanie, tego który się obejrzy
zajęło parę ładnych lat, a mogłam się w tym czasie zająć czymś o wiele
ciekawszym.
> powiedzcie same, która z Was nigdy w życiu nie usłyszała od
> własnej matki sławetnego pseudopocieszenia "wcale nie jesteś
> brzydka, a poza tym nie uroda się w życiu liczy"? (..."a lekcje
> odrobione?" ;)
U mnie to było: "jak się nie ma super urody to trzeba się dobrze uczyć".
>
> > [...] spotykałam całe bataliony pięknych
> > i pewnych siebie dziewczyn[...]
>
> Wyglądających na pewne siebie. Je też pewnie bezsennymi nocami
> coś podgryzało :)
Wtedy to zdanie by mnie pewnie pocieszyło, teraz uważam że to raczej
smutne.
Pozdrawiam
M.
|