Data: 2001-12-31 00:53:37
Temat: Re: Wydatki które nie wymagają udokumentowania.
Od: "LM" <l...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Gosia" <p...@o...pl> napisał w wiadomości
news:a0nuf9$2m2$2@news.tpi.pl...
> Hej!
> Ludzie, proszę was, myślcie rozsądnie! Przecież jeżeli ustawodawca
wyraźnie
> określa rodzaje ulg, które nie wymagają dokumentacji czy jakichś
> zaświadczeń, to trzeba się tego trzymać. Żadna niedouczona pani Jadzia,
> Zosia czy inna Frania nie może żądać dokumentacji w takim wypadku. Co
może
> wam zrobić? Pozwie was do sądu? Nie wierzę, chyba że jest to jakaś
wybitnie
> ograniczona osobowość.
To prawda - w szczegolnosci uprzejma prosba zeby pani Jadzia dala pisemne
zapotrzebowanie na takie zaswiadczenia dosc skutecznie chlodzi jej zapedy
;-)
> Od lat rozliczamy się wspólnie z Wenzą i też mieliśmy różne przygody z
cyklu
> "skarbówka", nie wiem czy pamiętacie, ale niedawno na grupie
dyskutowaliśmy
> o tym co możemy zaliczyć do odliczeń na cele rehabilitacyjne.
> W rozmowach z urzędnikami za skarbówki najważniejsza jest znajomość
własnych
> uprawnień, obowiązujących przepisów i pewność siebie. Najlepiej chodzić
tam
> z plikiem ustaw pod pachą, bo czasami trzeba udowodnić, że się ma rację.
Owszem - ale tez trzeba pamietac, ze nikt nie lubi jak sie mu wytyka bledy i
nieuctwo, wiec dobrze to robic uprzejmie i taktownie. Bo przecietny, glupi
urzednik, nawet jak nie ma racji, to moze Ci zwyczajnie nadokuczac.
Generalnie jest tak, ze wojen nalezy unikac, choc jak sie nie da inaczej -
to swojego bronic. Faktycznie - pewnosc siebie, znajomosc prawa i
stanowczosc potrafia zdzialac wiele.
Urzednicy to z reguly ludzie mierni (z calym szacunkiem dla wyjatkow) bo jak
by byli naprawde dobrzy, to by golili szmal w prywatnej firmie, zamiast
harowac za kilkaset PLN. Stad co prawda sluszne jest przyslowie, ze z
urzedem nie wygrasz, ale to nie znaczy, ze urzednikowi nie mozna utrzec nosa
;-)
> Ostatnio pani "Stasia" po długiej dyskusji, czy zakup oprogramowania
> komputerowego można uznać za cel rehabilitacyjny orzekła, że mam to zrobić
> "na własne ryzyko". Większość pracowników US uważa, że rehabilitacja to
> wtedy, jak się kupi kule albo aparat słuchowy. Jak się nie będziemy
upierać
> i dowodzić swego, to zawsze nas udupią (przepraszam za słowo).
Slusznie
> Trzymajcie się- Gosia
I ty tez sie trzymaj
LM
>
>
>
>
>
|