Data: 2005-06-20 06:11:14
Temat: Re: chce tylko wiedziec...
Od: "Ogryzek" <V...@i...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik " Himera" <h...@g...pl> napisał w wiadomości
news:d95c6g$o85$1@inews.gazeta.pl...
> czy jesli doswiadczam silne wachania nastrojow to powinnam sie martwic?
> czy
> tez ludzie tak po prostu maja i trzeba nauczyc sie z tym zyc?
> Sa to poczawszy od milosci do nienawisci, od spokoju, do naglej zlosci i
> krzyku, szybko trace cierpliwosc i mowi bliskim mi sobom rzeczy, ktorych
> pozniej zaluje. Chwilami mam ochote walic rekami o sciane az je polamie,
> mam
> ochote skrzywdzic sie fizycznie aby przestalo mnie bolec w srodku.
>
>
> Czy tak ma byc? Czy mam sie kurwa zaczac wkoncu leczyc?
>
Uczucia powinny być adekwatne do zdarzeń życiowych. Dla przykładu na
pogrzebie jest ci smutno, na weselu dobrze się bawisz. Jeśli wahania
nastrojów występują bez związku z realną sytuacją, wtedy raczej trzeba
szukać pomocy specjalisty.
--
Pozdrawiam serdecznie,
Ogryzek
(Jeśli chcesz do mnie napisać, usuń z adresu "VeryBig")
|