Path: news-archive.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!news.bnet.pl!not-for-mail
From: nonnocere <madziach1@_bezspamu_gazeta.pl>
Newsgroups: pl.sci.medycyna
Subject: Re: czy to epi.?
Date: Sat, 19 Jun 2004 11:47:14 +0200
Organization: BetaSoft
Lines: 28
Message-ID: <cb122p$2h8$1@serwus.bnet.pl>
References: <cat2to$s46$1@atlantis.news.tpi.pl> <57lfmsxrgwoh$.dlg@always.coca.cola>
<caveac$us3$1@news.dialog.net.pl> <cavimk$cjl$1@news.onet.pl>
<12rnaa0rwqitz$.dlg@always.coca.cola>
NNTP-Posting-Host: s4.zabrze.net.pl
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Trace: serwus.bnet.pl 1087638426 2600 213.227.67.132 (19 Jun 2004 09:47:06 GMT)
X-Complaints-To: u...@b...pl
NNTP-Posting-Date: Sat, 19 Jun 2004 09:47:06 +0000 (UTC)
User-Agent: Noworyta News Reader/2.9
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.sci.medycyna:147321
Ukryj nagłówki
Marek Bieniek wrote:
{ciach}
> Powtórzę jeszcze raz: NIE MA PADACZKI BEZ NAPADÓW PADACZKOWYCH. Czasem
> trzeba tylko umieć je dostrzec. Dlatego właśnie padaczkę rozpoznają i
> leczą lekarze.
Tak mi krąży teraz po głowie piosenka Sienkiewicza "Napady"... :)
Ostatnio porządnie się przeraziłam jak usłyszałam jaką wiedzą na temat
epilepsji (a raczej jej brakiem) dzielą się osoby, które de facto z
racji swojego zawodu (osoby pracujące z dziećmi i młodzieżą, u których
stosunkowo często zdarzają się uczniowe z rozpoznaniem epi) powinny
opierać się na fachowych informacjach, a nie powielać stereotypy...
> :) Tak może być, ale nie musi. Niestety nie wszystkie przypadki padaczki
> poddają się leczeniu. Są tacy chorzy, którzy mimo najbardziej
> heroicznych działań nadal mają napady.
Tak na marginesie... Oglądałam ostatnio program o roli psów w
uprzedzaniu swoich opiekunów przed mającymi nastąpić napadami
padaczkowymi. U tych opiekunów opisywało się też spadek ilości napadów
(dzięki poczuciu bezpieczeństwa, które dały im psy). Ale to był
program... Nie wiesz przypadkiem jak to wygląda? czy jest to
rozpowszechniona i ogólnie zaakceptowana w środowisku medycznym forma
pomocy? (w Polsce chyba nie, przynajmniej ja nie słyszałam).
--
Pozdrawiam, Magdalena S. (dzidzia ~IX,X 2004)
|