Data: 2002-01-14 13:40:41
Temat: Re: szpital = sie horror ....
Od: Piotr Kasztelowicz <p...@a...torun.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
On Mon, 14 Jan 2002, Lech Trzeciak wrote:
> Ja nie o tym. To, jak będzie leczył, nie ma związku z kodeksem, tylko z
> sumieniem i wiedzą - ale także wyposażeniem szpitali oraz z pensją, z
> pensją i jeszcze raz z pensją!!! Bo z tej pensji będzie wynikało, czy
> będzie wracał po pracy do domu, żeby zażyć należnego mu wypoczynku, i
> rano wyspany poleci z radością do roboty
I tu sie zgadza ale tez zwrocmy uwage na pewna istotna hipokryzje
wielu pacjentow i ich rodzin, ktora wrecz potwierdza, ze w zasadzie
powinno sie brac lapowki, bo jakze czesto zdarza sie tak, ze:
jak jest chory a lekarz zada lapowki i twierdzi "ze jestem tak
swietnym specjalista, ze bez dodatkowej zaplaty nie spojrze
nawet na chorego jednym okiem" to po prostu rodzina robi zrzute
i daje bardzo czeto ciezkie pieniadze.
A jak sie zdarza o wiele lepszy specjalista, ktory nigdy nie
wyciaga rak po zadna dodatkowa zaplate i po prostu robi to co robi
i gdy ten lekarz po jakims czasie zwraca sie po prostu czy w mediach
czy do wladz np. samorzadowych (wojta), ze brakuje mu pieniedzy, ze
chcilaby po prostu normalnie, legalnie wiecej zarabiac to
wy tu piszecie, ze "jak za psa sie zgodzil to k... nie robi
k... jeden". A co, kto h... kazal sie uczyc za lekarza, moglby
byc grabarzem, szkol konczyc nie trzeba z zarobilby wiecej"
1. Czy zdarzaja sie pacjenci, ktorzy gdy trafia do na prawde
dobrego i uczciwego lekarza, ktory gdy nawet trzeba jedzie
do nich wlasnym samochodem i nic za to nie chce, ktorzy
interesuja sie jaki kontrakt temu lekarzowi narzucila chora
kasa i gdy ich zdaniem jest haniebnie niski wplywaja na rade
kasy aby wartosc kontraktu zostala podwyzszona? A mozna przeciez
to zrobic bo kazdemu - a zwlaszcza wladzom samorzadowym wolno
2. Czy zdarzaja sie sytuacje, ze gdy ilosc zakontraktowanych
porad u lekarza, ktorego cenicie jest zbyt niska to staracie
sie wplynac poprzez media i rade kasy aby ta ilosc zwiekszyc
Otoz moim zdaniem to wlasnie system sie przewraca bo jesli
pacjenci cos robia to tylko narzekaja i z reguly wylacznie na
lekarza mowiac, ze "jak sie na psa najal to niech szczeka".
I macie kochani pacjenic reszte w d... A w krajach zachodnich
to jednak jest troszke inaczej bo ludziska patrza na co
chora kasa wydaje te pieniazki i maja na to wplyw.
Tak wiec bardzo czesto wyglaszana tutaj opinia przez Was
kochanie pt pacjenci i rodziny, ze jak sie najal za psia
zaplate to niech robi to uderza przede wszystkim w Was,
bo taka postawa zniechecacie (zreszta w moim miescie skutecznie -
wlasnie odeszdl do prywaty ze szpitala ostatni i jedyny gastroenterolog
a wczesniej jeszcze byl ednokrynolog itp itd) uczciwych lekarzy
do stania sie nieuczciwymi albo oficjalnego przejscia do prywat
i wtedy leczy sie tylko ten co ma ....
Kumacie o co chodzi czy dalej nie?
P.
----
Piotr Kasztelowicz <P...@a...torun.pl>
[http://www.am.torun.pl/~pekasz]
|