Data: 2003-12-07 11:08:28
Temat: "Swiety Mikolaj", a manipulacja...
Od: "zwykly_facet" <z...@t...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
No wlasnie... Jak na swiecie ma byc dobrze, skoro juz od dziecka jestesmy
uczeni klamstwa? Od najmlodszych lat naszego zycia jestesmy wprowadzani w
blad, przekonywani, ze Swiety Mikolaj istnieje, jawnie wrecz oklamywani, a
wszystko po to, zeby za iles tam lat dowiedziec sie, iz Swiety Mikolaj
jednak NIE istnieje! Malo tego - pozniej, w przyszlosci MY SAMI musimy
oklamywac nasze dzieci, i tak w kolko, i tak w kolko....
A teraz 'meritum' sprawy... Czy wobec powyzszego mozemy i mamy prawo miec
jekiekolwiek pretensje do kogokolwiek, ze na swiecie jest tyle klamstwa,
falszu i obludy? Czy to nie my sami jestesmy uczeni, a w konsekwencji i my
uczymy naszych najblizszych niczego innego, jak wlasnie ZLA...? No fakt, ze
to moze jest wygodne - "badz grzeczny, a w nagrode przyjdzie Mikolaj, a jak
bedziesz niegrzeczny, to dostaniesz rozge"... Abstrahuje tutaj od systemu
kar i nagrod, ale to jest jednak KLAMSTWO. Moze i slodkie, a nawet urocze,
ale jednak klamstwo i do tego imho jawny ptrzyklad wyrafinowanej i perfidnej
manipulacji...
Co o tym myslicie ???
Pozdrawiam
zf
|