Strona główna Grupy pl.sci.medycyna Zatoki czy Alergia?

Grupy

Szukaj w grupach

 

Zatoki czy Alergia?

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 5


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2004-06-29 19:33:28

Temat: Zatoki czy Alergia?
Od: "Tomek Sierakowski" <m...@N...gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora

Od 5 lat mam problem polegający na tym, że coś mi się zbiera (chyba po
prostu zwykłe "smarki" :) ) w górnych drogach oddechowych. Zaznaczam, że nie
piję i nie palę. Nie jest to olbrzymi problem, ale jednak bardzo często
przełykając ślinę czuję, że coś tam zalega i nie jest łatwo się tego pozbyć,
a to jest trochę uciążliwe na dłuższą metę.
Można powiedzieć, że problem ten zaczął się od pewnej zimy 5 lat temu kiedy
to śpiesząc się do szkoły wychodziłem tylko w bluzie z mokrą głową. W końcu
zachorowałem, ale nie to, że jakoś poważniej niż na zwykły katar. Jednak
sądzę, że to mogło mieć jakieś znaczenie. Moja matka jest przekonana, że to
wtedy się "urządziłem" ubierając się w taki sposób i mam teraz jak to ona
określa "chroniczny nieżyt górnych dróg oddechowych".
Jakieś dwa lata temu byłem z tym u lekarza pierwszego kontaktu. Lekarka
powiedziała, że to na pewno nie z tego powodu. Stawiała raczej na alergię.
Zapisała mi antybiotyk, nie pamiętam już jak się nazywał, ale jakoś na "H" i
chyba zwalczał paciorkowce. W każdym razie w żaden sposób mi nie pomógł. Ja
owszem, pochodzę z rodziny alergików, ale u mnie jako u dziecka nie
stwierdzono żadnej alergii. Nie wiem jak teraz, ale nawet jeśli, to nie
wydaje mi się, żeby to miało jakieś powiązanie z alergią. Choćby dlatego, że
największe problemy z drożnością górnych dróg oddechowych mam po chorobie.
Np. przez 3 dni bolało mnie ostatnio gardło, a potem choć z gardłem było już
ok przez następny tydzień ciągle zbierała mi się ta wydzielina w gardle w
dużych ilościach. Do tego stopnia, że musiałem wstawać w środku nocy i
męczyć się potem w łazience z odkrztuszeniem tego. Zresztą to co udało mi
się wypluć nie było załatwieniem sprawy bo zaraz pojawiało się nowe. Dlatego
noce po i w czasie choroby bywają koszmarne.
Z tego powodu znowu odwiedziłem lekarza pierwszego kontaktu - dalej stawia
na alergię. Może rzeczywiście to nie zatoki bo gdyby coś z zatokami było nie
tak to chyba miałbym częste bóle głowy, a takowych nie mam. Teraz lekarka
zapisała mi Cirrus (Cetirizini hydrochloridum Pseudoephedrini
hydrochloridum) i Tussicom 200. No i już się w nocy nie męczę, ale problem
pozostał w "normalnym" stopniu czyli dalej przy przełykaniu bardzo często
czuje, że coś zalega.
Niedługo idę do laryngologa w tej sprawie - mam nadzieję, że mi jakoś pomoże
załatwić ten problem na stałe, pewnie mnie skieruje na jakieś
specjalistyczne badania.
Jeszcze jest taka sprawa, że zawsze gdy wychodzę pojeździć sobie na rowerku
to ciągle leci mi "woda" z nosa. Ledwo co wysmarczę to po 1 km znowu muszę
smarkać :) To by mi już bardziej na alergię pasowało... zaznaczam, że
przeważnie jeżdżę w okolicy morza jeśli to ma jakieś znaczenie.
Ps. Co trzeba zrobić, żeby mieć zrobione testy alergiczne?


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także


2. Data: 2004-07-02 09:41:51

Temat: Re: Zatoki czy Alergia?
Od: "Big Jack" <A...@q...hfhagb.cy> szukaj wiadomości tego autora

W wiadomości: news:cbsg67$g4r$1@inews.gazeta.pl
użytkownik: *Tomek Sierakowski* napisał(a):

[ciach]

Mam podobne problemy i powiem tyle, że prawdopodobnie będą to sprawy
laryngologiczne i chyba właśnie zatoki, z tym że nie wykluczone, że może
tutaj chodzić o zatoki szczękowe albo jeszcze inne. Ja miałem tam
torbiele, były operowane a i tak nie jest najlepiej. Żeby wykluczyć
(bądź potwierdzić) alergię zrobiłem sobie testy, na które dostałem
skierowanie od laryngologa. Nie wiem jak u Ciebie, ale ja musiałem
czekać ok. 1 miesiąca na swój termin. Testy nic nie wykazały, czyli nie
powinienem mieć alergii. Sposób nabycia tych problemów wydaje się być
prawdopodobny. Ja też chodziłem bez czapek, lekko ubrany. Stąd też
prawdopodobnie mam problemy z uszami. Teraz zimą kiedy bardziej o siebie
dbam jest znacznie lepiej, ale i tak nie tak dobrze jakby można było
sobie tego życzyć. Pozdrawiam.
Big Jack


--
//////
( o o) GG: 660675
--ooO-( )-Ooo- *W nagłówku adres antyspamowy zakodowany w ROT13*

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2004-07-19 11:48:11

Temat: Re: Zatoki czy Alergia?
Od: "Tomek Sierakowski" <m...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Bylem w tej sprawie 2 tyg. temu u laryngologa. Pani doktor po pobieznym
przebadaniu stwierdzila, ze mam przewlekly niezyt blon sluzowych. Nie
dowiedzialem sie od niej na skutek czego moglem to nabyc. Leczyc wg niej tez
sie tego nie da. Tylko wtedy gdy sie bardzo nasila ta dolegliwosc czyli po
chorobie mam przyjsc to mi zapisze jakies dorazne lekarstwa. Nie rozumiem
dlaczego to sie nazywa "przewlekly" - trwa to juz 5 lat i watpie, ze samo z
siebie przestanie. W takej sytuacji skoro nic sie z tym nie da zrobic
nazwalbym to dozywotnim niezytem blon sluzowych ;)


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2004-07-19 18:55:05

Temat: Re: Zatoki czy Alergia?
Od: "Big Jack" <A...@q...hfhagb.cy> szukaj wiadomości tego autora

W wiadomości: news:cdgcdr$esn$1@inews.gazeta.pl
użytkownik: *Tomek Sierakowski* napisał(a):

> Bylem w tej sprawie 2 tyg. temu u laryngologa. Pani doktor po
> pobieznym przebadaniu stwierdzila, ze mam przewlekly niezyt blon
> sluzowych. Nie dowiedzialem sie od niej na skutek czego moglem to
> nabyc. Leczyc wg niej tez sie tego nie da. Tylko wtedy gdy sie bardzo
> nasila ta dolegliwosc czyli po chorobie mam przyjsc to mi zapisze
> jakies dorazne lekarstwa. Nie rozumiem dlaczego to sie nazywa
> "przewlekly" - trwa to juz 5 lat i watpie, ze samo z siebie
> przestanie. W takej sytuacji skoro nic sie z tym nie da zrobic
> nazwalbym to dozywotnim niezytem blon sluzowych ;)

Idź do innego lekarza żeby potwierdzić/wykluczyć diagozę tego
pierwszego. A później podejmij stosowne działania. Tylko co będzie jak
wykluczy tą pierwszą diagnozę? Chyba będzie musiał właczyć się do
dyskusji trzeci.... :D
Big Jack

--
//////
( o o) GG: 660675
--ooO-( )-Ooo- *W nagłówku adres antyspamowy zakodowany w ROT13*

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2004-07-21 12:31:22

Temat: Re: Zatoki czy Alergia?
Od: "Tomek Sierakowski" <m...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

> Idź do innego lekarza żeby potwierdzić/wykluczyć diagozę tego
> pierwszego. A później podejmij stosowne działania. Tylko co będzie jak
> wykluczy tą pierwszą diagnozę? Chyba będzie musiał właczyć się do
> dyskusji trzeci.... :D

W ważnych sprawach zawsze staram się zaciągnąć opinii u kilku lekarzy. Tutaj
jednak nie będzie łatwo ponieważ musiałbym chodzić do prywatnych gabinetów,
a szkoda mi forsy. Przychodnia nie da mi skierowania do innego laryngologa
tylko dlatego, że chciałbym poznać w tej sprawie opinię innych lekarzy.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Trądzik różowaty
Opryszczka narządów płciowych ( Herpes vaginalis )
Niski poziom plytek krwi
acc100 na co?
Niedokrwistosc mikrocytarna a talasemia ?

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

[polscy - przyp. JMJ] Naukowcy będą pracować nad zwiększeniem wiarygodności sztucznej inteligencji.
Medycyna - czy jej potrzebujemy?
Atak na [argentyńskie - przyp. JMJ] badaczki, które zbadały szczepionki na COVID-19
Xi Jinping: ,,Prognozy mówią, że w tym stuleciu istnieje szansa dożycia 150 lat"
Połowa Polek piła w ciąży. Dzieci z FASD rodzi się więcej niż z zespołem Downa i autyzmem

zobacz wszyskie »