Strona główna Grupy pl.sci.psychologia sny - tak rzeczywiste ze mieszaja się z rzeczywistością

Grupy

Szukaj w grupach

 

sny - tak rzeczywiste ze mieszaja się z rzeczywistością

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 1


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2004-03-04 23:07:12

Temat: Re: sny - tak rzeczywiste ze mieszaja się z rzeczywistością
Od: "Ana" <a...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Hubert <h...@w...pl> napisał(a):
Ana napisał:

> > Bóg jest szlachetny. Jest miłością. Nie zna pogardy, a więc i litości.
Darzy
> > współczuciem. Żyje w nas. Ciągle na nowo zarzuca na barki swoj
krzyż.  Jest
> > człowiekiem.
> > Pozdrawiam
> > Ana

> Po co niby Bog ma zarzucac na barki swoj krzyz? Nie rozumiem tego. Wg mnie
Bog
>
> zyjac w wiecznej szczesliwosci nie ma powodow by doswiadczac cierpienia.
> Czlowiek ma. Rozumiem, ze doswiadczajac w pelni, czyli czasem takze cierpiac

Bóg jest człowiekiem, jakże inaczej mogłby go kochać i rozumieć. W Twoim
ujęciu byłby największym hedonistą, jakiego wykreowała zbiorowa wyobraźnia.

> uwalniam sie od cierpienia. Staje sie coraz blizszy Bogu, lekki i wolny od
> leku. Nie wierze, jakoby Bog mialby ciagle na nowo zarzucac krzyza na swoje
> barki. Nawet Jezus tego nie polecal.

Jezus przyjął wyrok, a za nim tacy, którzy zgodzili się na siebie,
odczuwający tęsknotę, by zasiąść za stołem, a zawsze zajmujący miejce z
boku.
Jedni zamknęli się w klasztorach, inni w szklanych słoikach. Co za różnica?
Nie umieli powiedzieć ojcu:_nie_. Ma to swoje zalety; ty nie dotkniesz
nikogo, lecz i ciebie nie dotknie żadna wraża ręka. Co tam Chrystus...po nim
hekatomba. Ile milionów krzyży? Ile trzeba jeszcze?
Jezus to wzorzec, jak ciągle na nowo powstawać-istota człowieczństwa. Można
ją zastąpić pogonią za forsą albo za karierą czy jeszcze czymś innym. To
tylko substytuty.
Na pewno pamiętasz Jezusa od Kazantzakisa. Buntownik-wybrał życie. Bóg jest
miłością, człowiek bywa, niektórym nie udaja sie to nigdy. W szkole tego nie
uczą.
Ana
Ps.
Śpij, chłopcze, śpij...To tylko senny koszmar...Tylko Ci sie zdaje.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także


1. Data: 2004-03-05 08:42:32

Temat: Re: sny - tak rzeczywiste ze m ieszaja się z rzeczywis tością
Od: "Natek" <n...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora

Ana w postku <c27ajp$6d6$1@inews.gazeta.pl> :
> Zafunduję Ci jedną z moich opowiastek. Tym razem o lekkoatletce.
> Poprzeczę zawieszono wysoko na poziomie mistrza. Była ambitna. Wzięła
> rozbieg... wybicie..skok...
> Klapnęła na tyłek, aż zadrżała ziemia, do tego zarobiła poprzeczką po
> łbie, tak że ujrzała jakoweś nieznane widoki; niby coś na kształt
> swoich boskich nóg, a jednak inaczej się prezentowały niż te, za
> które dotąd zbierała oklaski. Zamiast dwumetrowych, umięśnionych,
> gładkich, skocznych odnóży na piasku podwinęły się smętnie dwa kacze
> udka, do tego opanowane łysieniem plackowatym.
> Paroksyzm...
> Plan:
> - podjąć zintensyfikowany trening,
> - poszukać efektywniejszych sposobów podniesienia formy,
> - porozmawiać serdecznie z trenerem,
> - podjąć współpracę z psychologiem (Małysz!),
> - poruszyć własną głową, może coś w niej wskoczy na właściwe miejsce,
> - pomyśleć, jak to zsyntetyzować.
> Pozdrawiam
> Ana

A do czegóż by miał ten ambitny plan ambitną lekkoatletkę doprowadzić?
Do tego, by mogła skakać wyżej czy do lżejszego znoszenia porażek?
A w ogóle Ano, czy musisz używać tak nieapetycznych porównań?

pozdrawiam
Natek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2004-03-05 08:42:32

Temat: Re: sny - tak rzeczywiste ze m ieszaja się z rzeczywis tością
Od: "Natek" <n...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora

Ana w postku <c27ajp$6d6$1@inews.gazeta.pl> :
> Zafunduję Ci jedną z moich opowiastek. Tym razem o lekkoatletce.
> Poprzeczę zawieszono wysoko na poziomie mistrza. Była ambitna. Wzięła
> rozbieg... wybicie..skok...
> Klapnęła na tyłek, aż zadrżała ziemia, do tego zarobiła poprzeczką po
> łbie, tak że ujrzała jakoweś nieznane widoki; niby coś na kształt
> swoich boskich nóg, a jednak inaczej się prezentowały niż te, za
> które dotąd zbierała oklaski. Zamiast dwumetrowych, umięśnionych,
> gładkich, skocznych odnóży na piasku podwinęły się smętnie dwa kacze
> udka, do tego opanowane łysieniem plackowatym.
> Paroksyzm...
> Plan:
> - podjąć zintensyfikowany trening,
> - poszukać efektywniejszych sposobów podniesienia formy,
> - porozmawiać serdecznie z trenerem,
> - podjąć współpracę z psychologiem (Małysz!),
> - poruszyć własną głową, może coś w niej wskoczy na właściwe miejsce,
> - pomyśleć, jak to zsyntetyzować.
> Pozdrawiam
> Ana

A do czegóż by miał ten ambitny plan ambitną lekkoatletkę doprowadzić?
Do tego, by mogła skakać wyżej czy do lżejszego znoszenia porażek?
A w ogóle Ano, czy musisz używać tak nieapetycznych porównań?

pozdrawiam
Natek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2004-03-05 18:43:31

Temat: Re: sny - tak rzeczywiste ze mieszaja się z rzeczywistością
Od: "eTaTa" <e...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Ana" <a...@g...pl> napisał w wiadomości
news:c28cr0$38v$1@inews.gazeta.pl...
> Hubert <h...@w...pl> napisał(a):
> Ana napisał:

"Kto przyjmuje wolność z cuczych rąk, uzależnia się."

"Ziemia i kobieta nie mogą leżeć odłogiem"

"Okrutną zagadką jest życie."

"Przestałem wspominać, co było wczoraj, przestałem myśleć,
co będzie jutro! Interesuje mnie tylko to, co się dzieje dziś, teraz!"

Kazantzakis

:-)) Strasznie twórcze bydlątko. Nie?
Niema to jak przepisać paru Mistrzów.
I złożyć swój wiekopomny podpis.

A co do Pana Jezusa. To nie przyjął wyroku.
On się oddał, za innych. Spora różnica.
To niuans, ale bardzo ważny.
Podobne do...
"Dzieńdoby, przyszedłem tu na komisariat,
powiadomić, że ukradłem ... Nie proszę o łagodny wymiar kary,
ale o sprawiedliwy wyrok, źle się z tym czuję".
Ale tylko podobne!
Pokora i skrucha.
W wypadku Jezusa. To skrucha, za bezmiar ludzkiej głupoty.
Za jej brak człowieczeństwa. Za bezmyślność w postępowaniu.
Jej, tej ludzkości - tchnącej potworną głupotą.
Niestety lekkawo nadaremna.

Spróbuj sprecyzować (w głowie)
Co takiego mogło być tym, "ukradłem"?

zdrówki
ett







› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2004-03-06 01:04:57

Temat: Re: sny - tak rzeczywiste ze mieszaja się z rzeczywistością
Od: "Hubert" <h...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora

> Hubert <h...@w...pl> napisał(a):
> Ana napisał:
>
> > > Bóg jest szlachetny. Jest miłością. Nie zna pogardy, a więc i litości.
> Darzy
> > > współczuciem. Żyje w nas. Ciągle na nowo zarzuca na barki swoj
> krzyż.  Jest
> > > człowiekiem.
> > > Pozdrawiam
> > > Ana
>
> > Po co niby Bog ma zarzucac na barki swoj krzyz? Nie rozumiem tego.  Wg mnie
> Bog
> >  
> > zyjac w wiecznej szczesliwosci  nie ma powodow by doswiadczac cierpienia.
> > Czlowiek ma. Rozumiem, ze doswiadczajac w pelni, czyli czasem takze cierpiac
>
> Bóg jest człowiekiem, jakże inaczej mogłby go kochać i rozumieć. W Twoim
> ujęciu byłby największym hedonistą, jakiego wykreowała zbiorowa wyobraźnia.
>

Ja uwazam ze Bog jest Bogiem, a czlowiek jest czlowiekiem. Ponadto czlowiek
jest boska istota ale Bog nie jest istota ludzka. Czlowiek to czesc bozego
stworzenia, ale Bog nie jest czescia ludzkiego stworzenia. Nie stworzylismy
Boga. Bog jest (Jestem, Ktory Jestem). Bog jest czysta przyjemnoscia,
blogoscia, spelnieniem, jest pelnia. Wystarczy ze zapragnie i stwarza sie to.
Nie ma w nim niepokoju, ani cierpienia zwiazanego z poczuciem niespelnienia.
Jest Zrodlem Zycia, Bog zawsze mowi zyciu "tak". To zycie w calkowitej
ekstazie, blogosci i milosci bez poczatku i bez konca. To pelnia szczescia. Nie
widze tu miejsca na cierpienie.

> > uwalniam sie od cierpienia. Staje sie coraz blizszy Bogu, lekki i wolny od
> > leku. Nie wierze, jakoby Bog mialby ciagle na nowo zarzucac krzyza na swoje
> > barki. Nawet Jezus tego nie polecal.
>
> Jezus przyjął wyrok, a za nim tacy, którzy zgodzili się na siebie,
> odczuwający tęsknotę, by zasiąść za stołem, a zawsze zajmujący miejce z
> boku.  
> Jedni zamknęli się w klasztorach, inni w szklanych słoikach. Co za różnica?  
> Nie umieli powiedzieć ojcu:_nie_. Ma to swoje zalety; ty nie dotkniesz
> nikogo, lecz i ciebie nie dotknie żadna wraża ręka. Co tam Chrystus...po nim
> hekatomba. Ile milionów krzyży? Ile trzeba jeszcze?

Jakosc przekonan wplywa na jakosc zycia. Jakie zycie mozna miec z przekonaniem,
ze trzeba brac kazdego nowego dnia krzyz na swoje barki?

> Jezus to wzorzec, jak ciągle na nowo powstawać-istota człowieczństwa. Można
> ją zastąpić pogonią za forsą albo za karierą czy jeszcze czymś innym. To
> tylko substytuty.
> Na pewno pamiętasz Jezusa od Kazantzakisa. Buntownik-wybrał życie. Bóg jest
> miłością, człowiek bywa, niektórym nie udaja sie to nigdy. W szkole tego nie
> uczą.
> Ana
> Ps.
>  Śpij, chłopcze, śpij...To tylko senny koszmar...Tylko Ci sie zdaje.

I cale szczescie!
Pozdrawiam Hubert.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 ... 6 . [ 7 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

pytanko
emocyjka:)
Zauroczenier czy miłość...
damski bokser
Dlaczego kradne i klamie?

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Połowa Polek piła w ciąży. Dzieci z FASD rodzi się więcej niż z zespołem Downa i autyzmem
O tym jak w WB/UK rząd nieudolnie walczy z otyłością u dzieci
Trump jak stereotypowy "twój stary". Obsługa iPhone'a go przerasta
Wspierajmy Trzaskowskiego!
I co? Jest wojna w Europie, prawda?

zobacz wszyskie »