| « poprzedni wątek | następny wątek » |
21. Data: 2008-01-28 20:07:04
Temat: Re: stan ciagłego napiecia(...)
> ppps. razem z magnezem można przyjmować wapń (nie jednoczasowo, powinno
> być 2 godziny przerwy między jednym a drugim), do tego ewentualnie
> odrobinę potasu, najlepiej po prostu z soku pomidorowego. Dużo magnezu
> przyjmowane przez dłuższy czas może lekko zaburzyć gospodarkę tych 2
> pierwiastków.
Dzięki wszystkim, niezmiernie miło spotkać od czasu do czasu miłego
człowieka w necie. Powalczymy :)
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
22. Data: 2008-01-29 10:34:01
Temat: Re: stan ciagłego napieciaUżytkownik "tomek wilicki" <t...@w...pl> napisał w wiadomości
news:fnkpod$99u$1@nemesis.news.tpi.pl...
> a ja mówię że podobnie jak 20% populacji, chłop sobie wypłukał magnez
> stresem i kawą. Tego teraz prawie w pożywieniu nie ma, niedobory są
> masowe.
> Jak uzupełni magnez depresja, bezsenność i fascykulacje same przejdą
> po
> paru dniach, góra tygodniach. Tyle że jak będzie jednocześnie pił
> kawę, nic
> mu łykanie nie da.
Sranie w banie, gadasz jak zacięta płyta.
Regularnie robię sobie kuracje przy pomocy dużej ilości magnezu i
owszem, niedobory znikają, skurcze przestają mnie łapać, znikają różne
drgania mięśni, ale na wszystkie pozostałe dolegliwości, opisane przez
XYZ, magnez nie pomaga.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
23. Data: 2008-01-29 12:26:25
Temat: Re: stan ciagłego napiecia
Użytkownik "jerry" <
> Sranie w banie, gadasz jak zacięta płyta.
>
> Regularnie robię sobie kuracje przy pomocy dużej ilości magnezu i owszem,
> niedobory znikają, skurcze przestają mnie łapać, znikają różne drgania
> mięśni, ale na wszystkie pozostałe dolegliwości, opisane przez XYZ, magnez
> nie pomaga.
Oczywiście, ze nie pomaga -))
Bo depresja, czy nerwica to zaburzenie psychiczne.
Przyczyny depresji to owszem niedobory, ale noradrenaliny lub serotoniny.
Leczenie depresji powinno odbywać u psychiatry, a nie u grupowego szamana.
Im szybciej zda sobie z tego sprawę "XYZ" tym bedzie lepiej dla niego.
Podstawowa rzeczą jest zdiagnozowanie co tak faktycznie dolega temu
człowiekowi.
Słuchanie bredni o witaminach i magnezie to tylko stracony czas.
Choroba nie leczona bedzie sie tylko pogłębiała.
Cancer
(znak zodiaku)
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
24. Data: 2008-01-29 13:51:59
Temat: Re: stan ciagłego napieciaCancer <c...@w...pl> napisał(a):
>
> Oczywiście, ze nie pomaga -))
> Bo depresja, czy nerwica to zaburzenie psychiczne.
> Przyczyny depresji to owszem niedobory, ale noradrenaliny lub serotoniny.
> Leczenie depresji powinno odbywać u psychiatry, a nie u grupowego szamana.
A Ty na jakiej podstawie zdiagnozowales przez internet depresje, nerwice u
tego czlowieka?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
25. Data: 2008-01-29 14:03:51
Temat: Re: stan ciagłego napiecia
Użytkownik " Jeff"
> A Ty na jakiej podstawie zdiagnozowales przez internet depresje, nerwice u
> tego czlowieka?
Na podstawie typowych objawów.
Ale zaznaczyłem jasno i wyraźnie, ze diagnoza powinien zając sie lekarz.
Cancer
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
26. Data: 2008-01-29 14:58:50
Temat: Re: stan ciagłego napieciaCancer <c...@w...pl> napisał(a):
>
> Użytkownik " Jeff"
>
>
> > A Ty na jakiej podstawie zdiagnozowales przez internet depresje, nerwice u
> > tego czlowieka?
> Na podstawie typowych objawów.
> Ale zaznaczyłem jasno i wyraźnie, ze diagnoza powinien zając sie lekarz.
To gratuluje, bo o ile mi wiadomo dobry i odpowiedzialny specjalista, aby taka
diagnoze postawic musi sie spotkac z klientem co najmniej 10 do 15 razy w celu
zrobienia np. testow i roznych analiz.
jak np. depresja czy nerwica,
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
27. Data: 2008-01-29 15:00:10
Temat: Re: stan ciagłego napieciajerry wrote:
>
> Sranie w banie, gadasz jak zacięta płyta.
>
> Regularnie robię sobie kuracje przy pomocy dużej ilości magnezu i
> owszem, niedobory znikają, skurcze przestają mnie łapać, znikają różne
> drgania mięśni, ale na wszystkie pozostałe dolegliwości, opisane przez
> XYZ, magnez nie pomaga.
Bo może akurat w Twoim przypadku to nie niedobór magnezu jest ich przyczyną.
Ale ale, skoro regularnie masz objawy takie, jak opisane przez XYZ, to
znaczy że masz bardzo duży, chroniczny niedobór. Wiesz, z magnezem jest
tak, że jego pulę w organizmie dość trudno się uzupełnia, czasem trwa to
całymi miesiącami. Jeśli wystąpią już drgania mięśni, to znaczy że naprawdę
jest niewesoło. Wtedy krótkotrwała terapia owszem, uspokoi najgorsze
objawy, ale nie doprowadzi organizmu do takiego stanu w jakim być
powinien - po prostu nie "namagnezujesz" organizmu dostatecznie. Możesz o
tym przeczytać w dowolnym nowym opracowaniu medycznym nt magnezu
(bynajmniej nie mam tu na myśli wiedzy przeciętnego polskiego lekarza,
bazującej na tym, co wyczytał w podręcznikach wydanych 50 lat temu).
Polecam poszperanie po chociażby medline, co prawda wymagana znajomość
angielskiego, ale myślę że warto się pomęczyć - można np dzięki zdobyciu
odrobiny wiedzy pozbyć się depresji.
Prostymi słowy - przeciętny człowiek ma w organizmie 30 gram magnezu.
Zapotrzebowanie wynosi - powiedzmy - 300 mg, u nerwicowca znacznie znacznie
więcej. Jeśli wypłukałeś sobie 15 gram, a w suplementach i diecie
dostarczasz 500 mg / dziennie, odkładasz raptem 200 mg/dobę. Z prostego
działania matematycznego wynika, że pełną pulę będziesz miał po 75 dniach
takiej suplementacji.
Jest więc możliwość, że Twoja bezsenność i depresja są skutkiem niedoboru
magnezu, który po prostu nieumiejętnie zaleczasz.
--
www.vegie.pl
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
28. Data: 2008-01-29 15:31:05
Temat: Re: stan ciagłego napiecia Jeff wrote:
>>
>> > A Ty na jakiej podstawie zdiagnozowales przez internet depresje,
>> > nerwice u tego czlowieka?
>
>> Na podstawie typowych objawów.
>> Ale zaznaczyłem jasno i wyraźnie, ze diagnoza powinien zając sie lekarz.
>
> To gratuluje, bo o ile mi wiadomo dobry i odpowiedzialny specjalista, aby
> taka diagnoze postawic musi sie spotkac z klientem co najmniej 10 do 15
> razy w celu zrobienia np. testow i roznych analiz.
> jak np. depresja czy nerwica,
Jest takie forum internetowe o nerwicy lękowej, w zasadzie powinno być
nazwane "forum ofiar polskiej opieki zdrowotnej" - tam można poczytać jak
lekarze diagnozują nerwicę. Z reguły przy nieco bardziej skomplikowanych
przewlekłych chorobach diagnoza nerwicy pada w połowie wymieniania listy
objawów. Smutne to, ale co zrobić... emigracja?
--
www.vegie.pl
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
29. Data: 2008-01-29 15:42:53
Temat: Re: stan ciagłego napieciaUżytkownik " Jeff" <j...@g...SKASUJ-TO.pl> napisał w wiadomości
news:fnneva$bt9$1@inews.gazeta.pl...
> Cancer <c...@w...pl> napisał(a):
>
>>
>> Użytkownik " Jeff"
>>
>>
>> > A Ty na jakiej podstawie zdiagnozowales przez internet depresje,
>> > nerwice u
>> > tego czlowieka?
>
>> Na podstawie typowych objawów.
>> Ale zaznaczyłem jasno i wyraźnie, ze diagnoza powinien zając sie
>> lekarz.
>
> To gratuluje, bo o ile mi wiadomo dobry i odpowiedzialny specjalista,
> aby taka
> diagnoze postawic musi sie spotkac z klientem co najmniej 10 do 15
> razy w celu
> zrobienia np. testow i roznych analiz.
> jak np. depresja czy nerwica,
Źle Ci wiadomo. Ja diagnozę: zaburzenia depresyjno-lękowe dostałem chyba
na 3 czy 4 wizycie. Po w sumie ok. 10 wizytach i zmianie lekarza, rok
później, diagnozę potwierdził inny lekarz. Tyle że teraz jestem
praktycznie wyleczony.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
30. Data: 2008-01-29 16:16:39
Temat: Re: stan ciagłego napieciaUżytkownik "tomek wilicki" <t...@w...pl> napisał w wiadomości
news:fnnf41$t2q$2@atlantis.news.tpi.pl...
> jerry wrote:
>
>
>>
>> Sranie w banie, gadasz jak zacięta płyta.
>>
>> Regularnie robię sobie kuracje przy pomocy dużej ilości magnezu i
>> owszem, niedobory znikają, skurcze przestają mnie łapać, znikają
>> różne
>> drgania mięśni, ale na wszystkie pozostałe dolegliwości, opisane
>> przez
>> XYZ, magnez nie pomaga.
>
> Bo może akurat w Twoim przypadku to nie niedobór magnezu jest ich
> przyczyną.
A może po prostu MAM nerwicę/depresję, mimo że za wszelką cenę chcesz mi
wepchnąć pseudoterapię na niedobór magnezu?
Powoli zaczynam się zastanawiać, czy nie pracujesz w jakiejś firmie
farmaceutycznej, która robi tylko suplementy.
> Ale ale, skoro regularnie masz objawy takie, jak opisane przez XYZ, to
> znaczy że masz bardzo duży, chroniczny niedobór.
Stek bzdur. Wyciągasz idiotyczne wnioski nie pytając, czy byłem pod tym
kątem badany, albo czy przypadkiem nie zastosowałem terapii, którą co
chwila komuś polecasz, albo co najgorsze, nawet nie wnikając w szczegóły
danych na podstawie których chcesz postawić swoją pseudodiagnozę.
> Wiesz, z magnezem jest
> tak, że jego pulę w organizmie dość trudno się uzupełnia, czasem trwa
> to
> całymi miesiącami. Jeśli wystąpią już drgania mięśni, to znaczy że
> naprawdę
> jest niewesoło. Wtedy krótkotrwała terapia owszem, uspokoi najgorsze
> objawy, ale nie doprowadzi organizmu do takiego stanu w jakim być
> powinien - po prostu nie "namagnezujesz" organizmu dostatecznie.
> Możesz o
> tym przeczytać w dowolnym nowym opracowaniu medycznym nt magnezu
> (bynajmniej nie mam tu na myśli wiedzy przeciętnego polskiego lekarza,
> bazującej na tym, co wyczytał w podręcznikach wydanych 50 lat temu).
> Polecam poszperanie po chociażby medline, co prawda wymagana znajomość
> angielskiego, ale myślę że warto się pomęczyć - można np dzięki
> zdobyciu
> odrobiny wiedzy pozbyć się depresji.
blablabla, stałe pierdzenie. Jak chcesz przekonać kogokolwiek do
leczenia magnezem to rusz 4 litery i wklej nam wreszcie te rewelacje z
medline. Nie będę grzebać po internecie żeby zastanawiać się nad
potwierdzeniem farmazonów jakiegoś umysłowo zawieszonego idioty.
> Prostymi słowy - przeciętny człowiek ma w organizmie 30 gram magnezu.
> Zapotrzebowanie wynosi - powiedzmy - 300 mg, u nerwicowca znacznie
> znacznie
> więcej. Jeśli wypłukałeś sobie 15 gram, a w suplementach i diecie
> dostarczasz 500 mg / dziennie, odkładasz raptem 200 mg/dobę. Z
> prostego
> działania matematycznego wynika, że pełną pulę będziesz miał po 75
> dniach
> takiej suplementacji.
Problem w tym, że ja WIEM że czasem wypłukuję sobie magnez (choćby kawą)
i dlatego co parę miesięcy go sobie uzupełniam. U mnie polega to na
braniu 3xdziennie 2 tabl po 500 mg, czyli 6g dziennie i całkowitym
odstawieniu kawy i herbaty (coli nie piję). Robię tak przez pi*oko
tydzień (kupuję zazwyczaj paczkę 50 tabl). Czyli jeżeli potrzebuję 500
mg dziennie, to odkładam 5.5g dziennie. Czyli 38,5g przez całą kurację.
:) A tu dupa. Akurat łykanie magnezu nie ma absolutnie żadnego, nawet
najmniejszego wpływu na moje samopoczucie, w przeciwieństwie do łykania
leków przeciwdepresyjnych i rozwiązywaniu konfliktów wewnątrz mnie,
które ową depresję spowodowały. Tryb życia ma tu również niebagatelne
znaczenie. Na pewno wielokrotnie silniejsze niż magnez.
Ale te wszystkie pseudowyliczenia i tak nadają się do kosza, bo ani nie
wspomniałeś o tym, jaka jest wchłanialność magnezu z przewodu
pokarmowego (przypuszczam że niewielka), ani nie spytałeś, ile ważę. A
jeżeli tej ilości - 30g u każdego człowieka, nie wyssałeś ze swojego
palca, to tylko udowadniasz, że kuracja polegająca na kompulsywnym
łykaniu suplementów jest bezsensowna, bo przecież właśnie mi pokazałeś
że biorę więcej niż mam w organizmie.
Zresztą, przecież organizm to złożona 'maszyna', a nie piwnica, do
której jak wsypiesz tonę węgla to będzie w niej dokładnie tona węgla.
Nie ma tak łatwo. Ale niestety jeszcze wiele musisz się nauczyć.
> Jest więc możliwość, że Twoja bezsenność i depresja są skutkiem
> niedoboru
> magnezu, który po prostu nieumiejętnie zaleczasz.
Owszem. Istnieje pewna niezmiernie mała (strzelam, że 1%) możliwość, że
to brak akurat magnezu jest winien. Jednak chciałbym zwrócić Twą uwagę
na inny pierwiastek - otóż uważam, że dużo lepsze wyniki w walce z
bezsennością i depresją będzie dawać suplementacja złota. Ponieważ nie
wiem jaki wpływ może mieć to na mój organizm, chciałbym poprosić Cię,
abyś zasponsowował mi suplementację złota do mojego skarbca, na początek
wystarczy 1 kg. Co na to powiesz? Jestem pewien że depresja, nerwica i
bezsenność miną bezpowrotnie.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |