Strona główna Grupy pl.misc.dieta !!!!!!!

Grupy

Szukaj w grupach

 

!!!!!!!

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 17


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2003-06-04 11:06:09

Temat: !!!!!!!
Od: "efa" <p...@m...pl> szukaj wiadomości tego autora

http://www.wprost.pl/ar/?O=44986&C=57


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

2. Data: 2003-06-04 11:25:02

Temat: Re: !!!!!!!
Od: "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "efa" <p...@m...pl> napisał w wiadomości
news:bbkjtm$8bq$1@nemesis.news.tpi.pl...
> http://www.wprost.pl/ar/?O=44986&C=57

A jaka śliczna jest tam ukryta reklama preparatów błonnika! : )

----------------------------------------------------
------------------
Prof. WIKTOR B. SZOSTAK z Instytutu Żywności i Żywienia
Odradzam kupowanie środków odchudzających dostępnych bez recepty. Są
one zwykle nieskuteczne - może z wyjątkiem preparatów zawierających błonnik.
Odchudzanie zawsze powinno się odbywać pod kontrolą dietetyka lub lekarza.
Powinny o tym pamiętać zarówno osoby, które chcą stracić tylko kilka
kilogramów, jak i ludzie otyli oraz cierpiący na przykład na cukrzycę.
----------------------------------------------------
-------------------

P.S. To już błonnik w naturalnych pokarmach roślinnych wg autorytetów jest
niewystarczający? Przecież ludzie to nie termity... ;(
Tak mi się przynajmniej wydaje...

--
Krystyna*Opty* K...@p...onet.pl

Dureń, gdy zrobi głupstwo, zawsze potem tłumaczy,
że było to jego obowiązkiem. George Bernard Shaw

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2003-06-04 11:53:33

Temat: Odp: !!!!!!!
Od: "brow(J)arek" <b...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik Krystyna*Opty* <k...@p...onet.pl> w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:bbkkuk$g09$...@n...onet.pl...
>
> Użytkownik "efa" <p...@m...pl> napisał w wiadomości
> news:bbkjtm$8bq$1@nemesis.news.tpi.pl...
> > http://www.wprost.pl/ar/?O=44986&C=57
>
> A jaka śliczna jest tam ukryta reklama preparatów błonnika! : )
>
> ----------------------------------------------------
------------------
> Prof. WIKTOR B. SZOSTAK z Instytutu Żywności i Żywienia
> Odradzam kupowanie środków odchudzających dostępnych bez recepty. Są
> one zwykle nieskuteczne - może z wyjątkiem preparatów zawierających
błonnik.
> Odchudzanie zawsze powinno się odbywać pod kontrolą dietetyka lub lekarza.
> Powinny o tym pamiętać zarówno osoby, które chcą stracić tylko kilka
> kilogramów, jak i ludzie otyli oraz cierpiący na przykład na cukrzycę.


O Krysia :-) A już myślałem, że zniknęłaś na amen bo nie odniosłaś się nijak
do mojego post'a.

A jeśli chodzi o artykuł.

Mocno się musiałaś naszukać żeby się do tego przyczepić i "wymyślić"
reklamę.

Napisali "MOŻE z wyjatkiem błonnika" - to raz. Ale napisali też:

1. "Jedynie wypełniające żołądek preparaty zawierające błonnik mogą być
POMOCNE w odchudzaniu, i to w OGRANICZONYM zakresie"

2. "Żadnych środków nie można nadużywać: nadmiar błonnika grozi zaparciami,
a dietetyczne dania w proszku spowalniają pracę jelit"

3. "Jedynym sposobem na odchudzanie jest zmiana zwyczajów żywieniowych i
aktywność fizyczna".

brow(J)arek pozdrawia (jak zwykle) wszystkich dyskutujacych na tej zacnej
grupie


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2003-06-04 15:55:20

Temat: Re: !!!!!!!
Od: "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "brow(J)arek" <b...@w...pl> napisał w wiadomości
news:bbkmll$nf4$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik Krystyna*Opty* <k...@p...onet.pl> w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:bbkkuk$g09$...@n...onet.pl...

> O Krysia :-) A już myślałem, że zniknęłaś na amen bo nie odniosłaś się
nijak do mojego post'a.

Eeee... już nie chciałam dalej ciągnąć tej potyczki, podobnie jak dalszej
z Mariuszem. Uznałam, że nie będę dręczyć grupowiczów dalszymi odcinkami
tej serii... pewnie odetchnęli z ulgą... ;)))
Generalnie jest to dość "ciężkostrawny" gatunek i rodzaj dyskusji.
No i nie mam ochoty nikogo przekonywać o swoich optymalnych racjach.
Odzywam się, gdy mnie ktoś pyta o dietę optymalną i gdy mnie lub optymalnych
ktoś obraża pomówieniami i swoimi błędnymi wnioskami, ewentualnie
przedstawiam swoje refleksje na tematy zywieniowe, jak każdy tutaj. I nie
czuję potrzeby komukolwiek w tym przeszkadzać.

> Mocno się musiałaś naszukać żeby się do tego przyczepić i "wymyślić"
> reklamę.

A gdzież tam, samo wchodzi w oczy, trzeba tylko je otworzyć... ;)

> Napisali "MOŻE z wyjatkiem błonnika" - to raz. Ale napisali też:
>
> 1. "Jedynie wypełniające żołądek preparaty zawierające błonnik mogą być
> POMOCNE w odchudzaniu, i to w OGRANICZONYM zakresie"

Już nie chciałam być złośliwa wobec autora, ale skoro pytasz... ;> :
pomyślałam, że eksperci zaczynają mięknąć i subtelnie "zmieniać jedynie
słuszny kierunek" ;)
Będzie to się działo powoli, niemal niezauważalnie. Nazywa się to:
"odwracanie kota ogonem"... ;)
W nowej piramidzie z Harwardu już jajka awansowały piętro niżej, czyli
uznano je za mniej szkodliwe :) ; pieczywo, ziemniaki, makaron itp.
zdegradowano z pozycji najniższej, czyli podstawy żywienia - skoczyły na
sam niechlubny czubek razem z mięsem i słodyczami; orzechy, groch, fasola
itp. awansowały do zalecanych większych ilości - jak myślisz, dlaczego?
Oliwa i oliwki awansowały do podstawy piramidy - (i kogo to z polskich
dietetyków obchodzi, że u nas po prostu drzewa oliwne nie rosną
-one potrzebują dużo słońca, ale za to zwierzęta hodowlane produkują lepszy
od tych drzew tłuszcz). Czy ktoś to widzi???
Nabiał - sery, jogurty, śmietana awansowały, ale za to
zniknęło masło!!! A to już pełna kompromitacja uczonych z Harwardu
żeglujących w kierunku zwykłej diety śródziemnomorskiej.
Marchewki i owoce bez zmian blisko podstawy żywieniowej.
Generalnie w podstawie nowej diety piramidalnej jest TYLKO ziarno i oliwa.
Żałosny trend do rozmnażania paszojadów... :(
Niedługo będziemy piec takie placki- mace, jak w krajach arabskich, gdzie są
one podstawą żywienia... :(
Czy widziałeś jak wygląda ich standard życia? Czy ktoś to widzi???
Nie chcę tu nikogo obrażać, ale tak to widzę, zresztą "paszojad" nie
powinien czuć się obrażony, nadawanie nazw potraw mięsnych produktom
roślinnym (np. kotlety, schabowe sojowe, czy z soczewicy itd) to już zwykła
manipulacja słowem, zwykłe kłamstwo. Pytam - po co? Po co to się robi? Soja
to soja, a mięso to mięso. Rzeczy mają swoje ścisle określone nazewnictwo i
nie powinny wprowadzać w błąd.
DLACZEGO kupując mięso nieświadomie kupuję również wciśnietą w to mięso
soję??? Ja jej NIE CHCĘ kupować, a podstępny producent mi to wciska.
I bynajmniej to nie jest dla mojego dobra, ja to wiem, ale czy inni to
widzą???
Widzą tylko to, co samo w oczy wchodzi i nie wymaga głębszego zastanowienia
konsumenta, ten - jak jest głodny, to zje wszystko. Chodzi tylko o to, żeby
był głodny, i to jak najczęściej. Nic tak nie napędza apetytu jak jabłuszka!
:)
Ja wiem dlaczego, ale czy wszyscy to wiedzą??? Nie... :(
Wszyscy wiedzą, że "jabłka są zdrowe"... :(

2. "Żadnych środków nie można nadużywać: nadmiar błonnika grozi zaparciami,
> a dietetyczne dania w proszku spowalniają pracę jelit"

Tak... swego czasu sama się o tym przekonałam na własnym jelicie
grubym... ;)
Ale generalnie wszyscy wiedzą, że "błonnik jest cacy"... ;)

> 3. "Jedynym sposobem na odchudzanie jest zmiana zwyczajów żywieniowych i
> aktywność fizyczna".

Masz rację, ruch to zdrowie, ja też tak uważam : )

> brow(J)arek pozdrawia (jak zwykle) wszystkich dyskutujacych na tej zacnej
> grupie

Ja także pozdrawiam wszystkich, bez wyjątków.

P.S. brow(J)arku mam małe pytanko:
czy w Twoim nicku przejawiła się Twoja słabość do browarku? ;))
Czy może tylko ja to widzę... ;)
zupełnie błędnie... ;)

--
Krystyna*Opty* K...@p...onet.pl

Rad można udzielać tylko wtedy, kiedy położenie drugiego
człowieka zna się z własnych przeżyć. Hermann Hesse

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2003-06-04 19:34:43

Temat: Re: !!!!!!!
Od: "brow\(J\)arek" <b...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl> napisał w
wiadomości news:bbl4pe$ao$1@news.onet.pl...
>
> Eeee... już nie chciałam dalej ciągnąć tej potyczki, podobnie jak
dalszej
> z Mariuszem. Uznałam, że nie będę dręczyć grupowiczów dalszymi
odcinkami
> tej serii... pewnie odetchnęli z ulgą... ;)))

Pewnie tak - zreszta moja intencja było i jest również tylko to by
dyskutować o DIETACH, czy sposobach żywienia, a nie przerzucać się
"wykrzyknikami".

> Już nie chciałam być złośliwa wobec autora, ale skoro pytasz... ;>
:
> pomyślałam, że eksperci zaczynają mięknąć i subtelnie "zmieniać
jedynie
> słuszny kierunek" ;)

Hmmm to na pewno ale czy na optymalny... czy moze na NORMALNY ? Przez
ostatnie "naście" lat dietetycy i lekarze raczej nie próbowali obalać
diety optymalnej (ciągle jest to jednak - przyznasz - sposób żywienia,
który stosuje margines [bez złych skojarzeń] populacji).

Moim zdaniem przez ostatnie "naście" lat dietetycy i lekarze pod
wpływem (fiansowym naciskiem) producentów żywności i lekarstw (i przy
współpracy hiper i supermarketów) nie próbowali nas odciagać od DO (bo
przyznasz, że większość lekarzy na świecie nawet nie wie, że coś
takiego istnieje) ale od NORMALNEGO i stosowanego od lat żywienia.

> Będzie to się działo powoli, niemal niezauważalnie. Nazywa się to:
> "odwracanie kota ogonem"... ;)

Coż... nalezy się zgodzić. Pytanie tylko czy w konsekwencji
"odwracania kota ogonem" dojdą do DO, czy do jakiegoś innego sposobu
żywienia tym razem słusznego i niezmanipulowanego.

> W nowej piramidzie z Harwardu już jajka awansowały piętro niżej,
czyli
> uznano je za mniej szkodliwe :) ;

To mnie nie dziwi... wiele zdrowych osób, które znam (w tym ja)
uwielbia jajecznicę, na masełku, Z PYSZNYM CHLEBKIEM.

>pieczywo, ziemniaki, makaron itp.
> zdegradowano z pozycji najniższej, czyli podstawy żywienia -
skoczyły na
> sam niechlubny czubek

i to mnie nie dziwi - zwłaszcza jak sobie uświadomię jaki jest
współczesny chleb oraz to, że makaron to chyba taki stosunkowo nowy
wynalazek (ziemniaki mnie osobiście nigdy nie pociągały)

>razem z mięsem i słodyczami; orzechy, groch, fasola
> itp. awansowały do zalecanych większych ilości - jak myślisz,
dlaczego?
> Oliwa i oliwki awansowały do podstawy piramidy - (i kogo to z
polskich
> dietetyków obchodzi, że u nas po prostu drzewa oliwne nie rosną
> -one potrzebują dużo słońca, ale za to zwierzęta hodowlane
produkują lepszy
> od tych drzew tłuszcz).

No, rosnie za to z powodzeniem rzepak i słoneczniki, a tłuszcz
zwierzęcy (jak sama jako optymalna najlepiej wiesz) całkiem fajny
mozna otrzymać z mleka (masło i śmietana), a niekoniecznie
"zeskrobując" go z mięska.

Nie jestem przekonany, że problemy zdrowotne ludzi zaczęły sie w
momencie kiedy zaczęli smarować CHLEB MASŁEM, czy ŚMIETANĄ Z CUKREM.
Problemy (IMHO) zaczęły się kiedy zaczęli smarować chleb margaryną,
zamiast mleka od krowy - piją mleko z kartonu, a w mięsku pojawiły się
różne ciekawe dodatki... o słodyczach nie wspominam bo chyba wszyscy
wiedzą, że kiedyś słodycze to były np. makowiec na drożdżowym cieście,
podobny mu sernik, czy strucla - dzisiejsze słodycze to głównie
ciastka z różnymi (napakowanymi chemią) kremami i wszelkiego rodzaju
batony. Co jest w nich złe - oto jest pytanie - węglowodany, czy
raczej cała masa nieciekawych dodatków, które są tam upchane ?

> Nabiał - sery, jogurty, śmietana awansowały, ale za to
> zniknęło masło!!! A to już pełna kompromitacja uczonych z Harwardu
> żeglujących w kierunku zwykłej diety śródziemnomorskiej.

A czy "zwykła dieta śródziemnomorska" to coś złego ? Idąc "optymalnym"
tokiem myślenia - jeśli ludzie żywiący się na sposób
"śródziemnomorski" żyją długo i w zdrowiu to to chyba dowodzi, że
dieta ta jest OK. Co więcej Kreteńczycy żyją na naszym globie chyba
trochę dłużej niż J.Kwaśniewski więc ich "poczynania żywieniowe"
trochę łatwiej zweryfikować i wyciągnąć wnioski.

> Marchewki i owoce bez zmian blisko podstawy żywieniowej.
> Generalnie w podstawie nowej diety piramidalnej jest TYLKO ziarno
i oliwa.
> Żałosny trend do rozmnażania paszojadów... :(
> Niedługo będziemy piec takie placki- mace, jak w krajach arabskich,
gdzie są
> one podstawą żywienia... :(
> Czy widziałeś jak wygląda ich standard życia? Czy ktoś to widzi???

Widzi... jak równiez to, ze cywilizacja powstała tam znacznie
wcześniej i była o wiele bardziej rozwinięta jeszcze zanim my
zaczęliśmy piec nasze chleby ? Żydom z ich "plackiem-macą" też chyba
nie wiedzie się najgorzej...

> Nie chcę tu nikogo obrażać, ale tak to widzę, zresztą "paszojad" nie
> powinien czuć się obrażony, nadawanie nazw potraw mięsnych produktom
> roślinnym (np. kotlety, schabowe sojowe, czy z soczewicy itd) to już
zwykła
> manipulacja słowem, zwykłe kłamstwo.

Tu się przyłączę

>Pytam - po co? Po co to się robi?

Jest takie przysłowie "jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o...
KASĘ"

> DLACZEGO kupując mięso nieświadomie kupuję również wciśnietą w to
mięso
> soję??? Ja jej NIE CHCĘ kupować, a podstępny producent mi to
wciska.
> I bynajmniej to nie jest dla mojego dobra, ja to wiem, ale czy inni
to
> widzą???

Kiedy wy optymalni to akurat mięsa za dużo nie jecie ;-)). To ja sie
pytam dlaczego kupując mięso kupuje również soje, antybiotyki etc. Ale
to pytanie nie dowodzi, że żywienie z węglowodanami jest złe tylko, że
żywność którą mamy (nie)przyjemność kupować jest zła.

> Widzą tylko to, co samo w oczy wchodzi i nie wymaga głębszego
zastanowienia
> konsumenta, ten - jak jest głodny, to zje wszystko. Chodzi tylko o
to, żeby
> był głodny, i to jak najczęściej. Nic tak nie napędza apetytu jak
jabłuszka!

O widzisz blisko jesteś ale jednocześnie daleko... "nic tak nie
napędza apetytu" jak REKLAMA i zapach świeżych bułeczek (tylko, ze
dzis ten zapach nie bierze się ze świeżych bułeczek tylko z "aromatów
identycznych z naturalnymi" - podobnie jak i kolor, konsystencja
itd.). A jeśli chodzi o np. sok jabłkowy to cytuję skład: woda,
zagęszczony sok jabłkowy, naturalny aromat jabłkowy.

Woda mi nie szkodzi, nie jestem również przekonany czy człowiekowi
szkodzi sok jabłkowy (a nawet jego koncentrat rozpuszczony w wodzie)
ale już co do "naturalnego aromatu jabłkowego" to robię się
podejrzliwy.

I jak do tego jeszcze dodamy, że ten sok nie wziął się z jabłka
rosnącego sobie na dzikiej jabłonce i z metalowej tarki trafił do
kamionkowego kubka, tylko z plantacji przez szereg procesów
technologicznych trafił do kartonowego pudełka, wyłożonego w środku
folią aluminiową i pomalowanego w drukarni farbką w różne ciekawe
kolorki, a jego trwałość kończy się w maju 2004... to myślę, że trudno
Ci będzie mnie przkonać, że to jabłka mi szkodzą... podobnie jak
niektórym cięzko jest mnie przekonać, że "słońce szkodzi" - przez
tysiące lat nie szkodziło, niektóre nacje z owego słoneczka prawie nie
schodzą, a nam nagle szkodzi... a przestanie zaraz jak tylko się
posmarujemy kremem za 28 zł (albo i więcej).

> Ja wiem dlaczego, ale czy wszyscy to wiedzą??? Nie... :(
> Wszyscy wiedzą, że "jabłka są zdrowe"... :(

No cóż mądrość wielu pokoleń do tych twierdzeń doprowadziła (według
tychże twierdzeń jest również zdrowy miód, napar z lipy, mięta,
niedżwiedzie sadło, rosół [z kaszą] i "parę" innych)

> 2. "Żadnych środków nie można nadużywać: nadmiar błonnika grozi
zaparciami,
> > a dietetyczne dania w proszku spowalniają pracę jelit"
>
> Tak... swego czasu sama się o tym przekonałam na własnym jelicie
> grubym... ;)

O czym sie przekonałaś, że błonnik grozi zaparciami czy, że NADMIAR
błonnika grozi zaparciami ?

> Ale generalnie wszyscy wiedzą, że "błonnik jest cacy"... ;)

No nie wszyscy. Zacytowany powyżej pan doktor (lekarz, dietetyk czy
jak mu tam) napisał, że nadmiar błonnika nie jest "cacy".

> P.S. brow(J)arku mam małe pytanko:
> czy w Twoim nicku przejawiła się Twoja słabość do browarku? ;))
> Czy może tylko ja to widzę... ;)
> zupełnie błędnie... ;)

Dobrze widzisz Krysiu. Bardzo lubię ten trunek. Ale myślę, że ilość
(średnio) 3-4 buteleczek (nie na raz) w tygodniu nie grozi mi
przedwczesnym zgonem. I ewentualnie rozwiewając watpliwości - stosując
(z niepowodzeniem) DO nie używałem browaru.

Co więcej (za "Piwa historie niezwykłe" - Przemysław Wiśniewski) [plus
jak zwykle moje komentarze]:

1. "Już cztery stulecia temu niemieccy specjaliści głosili, iż: "jest
to napój powstały w wyniku fermentacji, a nie destylacji (!); żadnych
innych składników poza skiełkowanym jęczmieniem, chmielem, drożdżami i
wodą". Zgodnie z obowiązującym do dzis prawem, uzycie jakiegokolwiek
innego składnika wyklucza nazwanie napoju piwem" [czy ja faktycznie
piję piwo ?]

2. Coś co powinno zainteresować J.Kwaśniewskiego (który to lubi
powoływać sie na Sumerów) - "niemiecki badacz nazwiskiem Blau wykopał
płytę kamienną z setkami rysunków (...) z życia Sumerów. (...)
[pokazują one] również miejsce jakie zajmował i jaką rolę pełnił ten
napój w ówczesnym społeczeństwie. Dzienną rację dla pracującego
Sumeryjczyka stanowiły około 2 litry piwa, zaś 3 dla urzędnika i
kapłana. Podczas świąt porcje te zwiekszano. Sumeryjczyk zabierał
również w drogę do wieczności 7 litrów piwa"

[no jak dla mnie "dieta cud" :-)))]

3. "Technika wytwarzania sumeryjskiego piwa była dość szczególna.
(...) Na początku procesu produkcji piwo było więc rodzajem chleba,
czyli ciałem stałym !" [może ten - tak potepiany przez
J.Kwaśniewskiego - dzisiejszy chleb to po prostu nie jest chleb, a
prawdziwy to ten sumeryjski będący zaczątkiem do 2-3 litrów piwka na
dzień.]

4. "[W Babilonie] Każdy pracujący dostawał codziennie około 3 litrów
piwa zwykłego, a ciężej pracującym przysługiwało piwo wzmocnione,
chleb oraz tłuszcz. Nadzorcy, uczeni, damy dworu mieli prawo do 5
litrów piwa dziennie" [no proszę tłuszcz + węglowodany, a gdzie białko
? - może tu jest klucz do zdrowego zywienia ;-)))]

5. "Oprócz wykonywania obowiązków związanych z wytwarzaniem napoju
mieli jeszcze piwowarzy za zadanie przyjmowanie chorych (...) Chorych
leczono, i to podobno skutecznie, słodem, drożdżami, a nawet samym
piwem"

6. "Było ono [piwo] jednym z głównych produktów spożywczych w państwie
faraonów i zachowało do końca swój wysoki status (...). Dla Egipcjan
najświętsze były dwie rzeczy - Nil i piwo połączone ze sobą więzami
mitologii"

I tak dalej i dalej. Bardzo ciekawa lektura - polecam.

Znowu długie mi wyszło... mam nadzieję, że nie zanudzam i w dodatku
ciagle o diecie i żywieniu.


--
brow(J)arek pozdrawia



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2003-06-04 20:54:08

Temat: Re: !!!!!!!
Od: "Marcin 'Cooler' Kuliński" <m...@p...gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl> napisał w
wiadomości news:bbl4pe$ao$1@news.onet.pl...

> Żałosny trend do rozmnażania paszojadów... :(

Lepsze to niz rozmnazanie scierwojadow. IMHO oczywiscie.

> DLACZEGO kupując mięso nieświadomie kupuję również wciśnietą w to mięso
> soję??? Ja jej NIE CHCĘ kupować

To sobie zlap i samodzielnie zaciukaj jakies zwierzatko.

> I bynajmniej to nie jest dla mojego dobra, ja to wiem, ale czy inni to
> widzą???

Tak, soja to smierc wcielona jest, swiecona woda ja.

> Tak... swego czasu sama się o tym przekonałam na własnym jelicie
> grubym... ;)
> Ale generalnie wszyscy wiedzą, że "błonnik jest cacy"... ;)

Najlepsze jest to, ze optymalni na niego psiocza, a potajemnie zjadaja np.
suszone owoce lub, co lepsze, preparaty z blonnikiem, coby nie miec
problemow z oddawaniem stolca.



--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


7. Data: 2003-06-04 21:14:33

Temat: Re: !!!!!!!
Od: "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Marcin 'Cooler' Kuliński" <m...@p...gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:bblmbg$bfk$1@inews.gazeta.pl...
> Użytkownik "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl> napisał w
> wiadomości news:bbl4pe$ao$1@news.onet.pl...
>
> > Żałosny trend do rozmnażania paszojadów... :(
>
> Lepsze to niz rozmnazanie scierwojadow. IMHO oczywiscie.
>
> > DLACZEGO kupując mięso nieświadomie kupuję również wciśnietą w to mięso
> > soję??? Ja jej NIE CHCĘ kupować
>
> To sobie zlap i samodzielnie zaciukaj jakies zwierzatko.
>
> > I bynajmniej to nie jest dla mojego dobra, ja to wiem, ale czy inni to
> > widzą???
>
> Tak, soja to smierc wcielona jest, swiecona woda ja.
>
> > Tak... swego czasu sama się o tym przekonałam na własnym jelicie
> > grubym... ;)
> > Ale generalnie wszyscy wiedzą, że "błonnik jest cacy"... ;)
>
> Najlepsze jest to, ze optymalni na niego psiocza, a potajemnie zjadaja np.
> suszone owoce lub, co lepsze, preparaty z blonnikiem, coby nie miec
> problemow z oddawaniem stolca.

A dlaczego piszesz, że potajemnie? W Arkadii w Jastrzębiej Górze każdy
kuracjusz dostaje na śniadanie i na kolacje po kilka śliwek zgodnie z
zaleceniami Kwaśniewskiego, ja też je stosuję, a czasem powidła. No i nie
mam problemów zaparciowych.
Preparaty z błonnikiem? Zjadają potajemnie? Czemu ja o tym nic nie wiem? ;(
Marcin, masz jakieś zwidy, czy cóś... ;)


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


8. Data: 2003-06-04 21:15:36

Temat: Re: !!!!!!!
Od: "Marcin 'Cooler' Kuliński" <m...@p...gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl> napisał w
wiadomości news:bblnfv$gr8$1@news.onet.pl...

> A dlaczego piszesz, że potajemnie? W Arkadii w Jastrzębiej Górze każdy
> kuracjusz dostaje na śniadanie i na kolacje po kilka śliwek zgodnie z
> zaleceniami Kwaśniewskiego, ja też je stosuję, a czasem powidła. No i nie
> mam problemów zaparciowych.
> Preparaty z błonnikiem? Zjadają potajemnie? Czemu ja o tym nic nie wiem?
;(

Widocznie niezbyt dokladnie czytasz grupe dieta.optymalna. Albo pamiec
szwankuje.

> Marcin, masz jakieś zwidy, czy cóś... ;)

Zapewne.



--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


9. Data: 2003-06-04 21:30:42

Temat: Re: !!!!!!!
Od: "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Marcin 'Cooler' Kuliński" <m...@p...gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:bblnjn$eau$1@inews.gazeta.pl...
> Użytkownik "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl> napisał w
> wiadomości news:bblnfv$gr8$1@news.onet.pl...

> Widocznie niezbyt dokladnie czytasz grupe dieta.optymalna. Albo pamiec
> szwankuje.

??? 8) Chyba powinnam wysunąć na grupie opty propozycję przyznania Ci
odznaki za pilne czytanie optymali... :)))

> > Marcin, masz jakieś zwidy, czy cóś... ;)
>
> Zapewne.

No już doobrze Marcinku, żartowaałam... : )

Nawet Cię pozdrawiam, a co... :)
Krystyna


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


10. Data: 2003-06-05 18:31:48

Temat: Re: !!!!!!!
Od: "Ewcia" <m...@m...pl> szukaj wiadomości tego autora

mmmmmm...... uwielbiam czytać Wasze dyskusje :-)))
Co to mówił Manfred (na widok ptaków Dodo) w "Epoce lodowcowej"??
Aha: "Ubaw po pachy i to za darmocha"
Jesteście KOCHANI!! ASOLUTNIE!!!!
cukiereczki, ciasteczka, buziaczki :-)))
ewcia


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

MM wegetariańska
Smiech a poziom glukozy
MM - kasza jaglana
Porady dla..
Co uzywac zamiast soli kuchennej?

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

niedobory skł. mineralnych a alergie skórne
Sekret Odchudzania z Pasją
.
Darmowe Mp3 Discopolo 2015 i premiery
Re: Solution Manual Switching and Finite Automata Theory, 3rd Ed by Kohavi, K. Jha

zobacz wszyskie »