Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Medycy ?

Grupy

Szukaj w grupach

 

Medycy ?

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 1


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2022-08-02 12:47:44

Temat: Medycy ?
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Za chwilę znowu staną się bestiami - planowana(sic!) nowa fala bezkarności
i zezwierzęcenia znów zbierze żniwo śmierci ?

Fragment maila od Ordo Iuris:

,,Tragiczne skutki pandemicznych obostrzeń

Efekty błędnej strategii walki z epidemią były w wielu przypadkach
tragiczne. Prawnicy Ordo Iuris uczestniczą w precedensowych postępowaniach,
w których reprezentujemy rodziny ofiar pandemicznego chaosu. Zajmujemy się
między innymi sprawą mężczyzny, któremu pracownicy służby zdrowia nie
udzielili skutecznej pomocy medycznej po tym, jak stwierdzili u niego
podejrzenie zakażenia wirusem SARS-CoV-2. O pomoc zgłosiła się do nas wdowa
po Panu Dariuszu - Pani Agata (imiona zmienione na prośbę kobiety).

W grudniu 2021 r. zaniepokojona stanem leczącego się na nadciśnienie męża
Pani Agata wezwała karetkę pogotowia. Ratownicy medyczni zaczęli swoją
interwencje od pytania o to, czy pacjent jest zaszczepiony przeciwko
Covid-19, a gdy otrzymali odpowiedź negatywną, stali się dla małżeństwa
oziębli, a wręcz pogardliwi. Po tym jak Pan Dariusz uzyskał pozytywny wynik
testu antygenowego na obecność Covid-19, pomimo przekazanej przez Panią
Agatę informacji o kardiologicznych problemach męża, nie przeprowadzili
dalszego wywiadu ani badania EKG, ograniczając się do osłuchania płuc,
sprawdzenia pomiarów ciśnienia, saturacji oraz podania leku
przeciwbólowego. Odjeżdżając, nie przekazali pacjentowi ani jego żonie
żadnych zaleceń, sugerując jedynie kontakt z lekarzem rodzinnym, a na
pytanie Pana Dariusza o to, jakie są jego rokowania, odpowiedzieli: ,,Albo
Pan przeżyjesz, albo Pan umrzesz".

Ponieważ stan mężczyzny pogarszał się, w nocy tego samego dnia Pani Agata
wezwała pogotowie po raz drugi. Na miejsce przybyli ci sami ratownicy,
którzy ponownie stwierdzili, że nie ma konieczności hospitalizacji
pacjenta.

Nie mogąc uzyskać adekwatnej pomocy medycznej, wobec coraz bardziej
pogarszającego się stanu zdrowia męża (Pan Dariusz miał wówczas temperaturę
ciała 32 °C), zrozpaczona żona w nocy sama zawiozła go do Szpitalnego
Oddziału Ratunkowego, który nie chciał przyjąć pacjenta, twierdząc, że
placówka nie jest przeznaczona dla chorych na Covid-19. W tym czasie Pan
Dariusz dosłownie ,,jęczał z bólu", głośno wołając o pomoc na szpitalnym
parkingu. Jednak nikt nie reagował.

Zrozpaczona żona o własnych siłach ,,zaciągnęła" go do szpitala, gdzie Pan
Dariusz przez 40 minut, osuwając się na krześle, wołał o pomoc. Jeden z
medyków obserwując całą sytuację, powiedział ,,wytrzymał Pan tyle, to teraz
też Pan wytrzyma". Na miejscu był także ratownik z karetki, który jako
pierwszy przybył do domu. Także i on nie reagował i spokojnie obserwował
rozgrywający się przy wejściu do szpitala dramat, paląc jednocześnie
papierosa.

Pomimo usilnych nalegań Pani Agaty, badanie EKG przeprowadzono dopiero, gdy
pracownik SOR zauważył, że mężczyzna sinieje. Wtedy też stwierdzono, że Pan
Dariusz ma zawał serca. Umierający pacjent (już po badaniu EKG i
zdiagnozowanym zawale serca!) musiał czekać długie 20 minut na przybycie
lekarza. W tym czasie dostał drgawek, a aparatura, do której był
podłączony, bezskutecznie włączała alarm. Pan Dariusz umierał na oczach
żony, która wspomina, jak po jego policzkach spływały łzy. Kobieta błagała,
aby ktoś z personelu przyszedł do jej męża z pomocą. Odpowiedzią była
głucha cisza... Lekarz pojawił się przy pacjencie dopiero w momencie, w
którym potrzebna już była reanimacja. Mężczyzna zmarł.

Ten jeden tylko z wielu przypadków ukazuje bezprecedensową skalę zaniedbań
do jakich dochodziło w związku z epidemią COVID-19. Reprezentując żonę i
dzieci zmarłego, złożyliśmy do prokuratury zawiadomienie o możliwości
popełnienia przestępstwa, domagając się wyjaśnienia sprawy oraz ukarania
osób, których błędne decyzje lub opieszałość doprowadziły do
niewyobrażalnego dramatu.

Chcąc wykorzystać całkowicie dostępne środki prawne złożyliśmy również do
Rzecznika Praw Pacjenta wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego.
Wykazaliśmy w nim, że w opisywanej sprawie doszło do naruszenia
podstawowych praw pacjenta - w tym prawa do natychmiastowego udzielenia
świadczeń zdrowotnych w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia oraz prawa
do tego, aby świadczenia medyczne były udzielane z należytą starannością i
uwzględnieniem zasad etyki zawodowej. Na nasz wniosek, Rzecznik wszczął
postępowanie i wystąpił do szpitala o wydanie dokumentacji medycznej oraz
złożenie wyjaśnień. Obecnie w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta toczy się w
tej sprawie postępowanie, w którym przesłane przez szpital dokumenty i
wyjaśnienia poddawane są wnikliwej analizie specjalistów."




--
XL
Polish Lvov forever!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także


 

strony : [ 1 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Holandia tonie...
A co tam w Węgrzech?
Statystyki kowidowe jedyne prawdziwe.
Tajna ,,pandemia".
,,Wyszczepieni" z kowidem.

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Cukier drogi?
począteKonieCiągłośc i
Myszom :)
Armia lekarzy w gotowości ?
Niemcy+Rosja=?

zobacz wszyskie »