Data: 2001-07-13 10:38:21
Temat: Odp: jak poderwać koleżankę z pracy?
Od: "krzysztof\(ek\)" <k...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "cbnet" <c...@w...pl=NOSPAM=> napisał
> Zgoda, dokladnie tak jest. Przede wszystkim to
> jego zachowanie jest jak slajdy ze Skirolawek
> (krotko mowiac: wiocha), ale i konsekwencje
> w postaci 'silnego argumentu' (ew bojki np w lokalu?
> = ochroniarze +/- policja) - to tez taka 'wiocha'
> wlasnie (jak dla mnie).
Mozna wyjsc na zewnatrz i sprawe zalatwic dajac sobie po mordzie na
osobnosci. ;)
A tak w ogole, to powiedziec 'STOP' nie musi zaraz oznaczac bojki. IMHO
to ona powinna byla wczesniej jakos zareagowac. Albo powiedziec mu cos w
stylu "odwal sie", jak od niej oczekiwales. Tyle, ze to faktycznie
glupia sprawa, bo to byla impreza firmowa i wtedy nie na wszystko mozna
sobie pozwolic. Z drugiej strony sa tez jakies granice dobrego smaku.
pozdr
krzysztof(ek)
|