Data: 2004-04-05 05:46:49
Temat: Re: Co na to zdobycze psychologii?
Od: "Depresja" <d...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "ksRobak" <e...@g...pl> napisał w wiadomości
news:c4oc0u$3ln$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik "Lemon" <m...@o...pl>
> news:2c43.00001acf.406faf82@newsgate.onet.pl...
>
> > Temat: "Co na to zdobycze psychologii?"
> >
> > Mam w bloku uciążliwego sąsiada. Ma usposobienie melancholijne.
> > Daje temu wyraz szczególnie w godzinach 22-4.30. Wiele nadużywa,
> > leje żonę. Lubi zapraszać kumpli, choć niezmiennie kończą się
> > awanturą i łamaniem sufitu. Ponad wszystko jednak śpiewa. Zna na
> > pamieć 1,5 piosenki i podśpiewuje je na całe gardło: rano,
> > podczas "posiłków", na klatce schodowej, na osiedlu, w nocy.
> > Poza tym przeklina, co prawda zna tylko 5 przekleńst, ale powtarza je
> > w każdym "zdaniu" i robi to bardzo głośno. Raszta sąsiadów boi się
> > go i dla świętego spokoju wdaje się z nim w sąsiedzkie pogawędki.
> > On natomiast uważa się za fajnego gościa. Od czasu do czasu na
> > klatce schodowej dosadnie obwieszcza co mysli o sąsiadach.
> > Olałbym go, ale mieszka na de mną, co radzicie?
> > [Lemon]
>
> Zjadłem na śniadanie 4 kromki chleba z wędliną.
> Za oknem na trawniku pokazała się już miejscami zielona trawa.
> Olał bym to -- ale żyję.
> Co radzisz?
> \|/ re:
Wszytko ma swoje granice
PLONK
|