Data: 2010-02-19 09:56:55
Temat: Re: Dyskusje i rozmowy a wycieczki osobiste
Od: Stalker <t...@i...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Chiron wrote:
> No cóż- ja pamiętam swój pierwszy raz jak zrozumiałem,
> czego właściwie ci ludzie chcą ode mnie mówiąc: "wyjdź z głowy! Zacznij
> czuć!". To moment podobny do tego (a właściwie właśnie alkoholicy często
> przeżywają taki moment) : "mam na imię Ziutek i jestem alkoholikiem".
> Zastanawiałeś się, po co to jest? Ten człowiek odrzuca wszelkie
> opanowane do perfekcji nieraz mechanizmy obronne ego (jutro przestanę
> pić, nie jestem alkoholikiem- nie muszę pić, piję, bo taką mam pracę,
> etc)- i staje w prawdzie przed obcymi ludźmi. I dopiero od tego momentu
> może rozpocząć pracę ze sobą.
Ładna i nośna analogia, tylko chyba do góry nogami :-)
Ja bym powiedział alkoholikowi, przestań czuć, zacznij myśleć...
On WIERZY że jest zdrowy, NIE WIE że to nieprawda.
Musi się dowiedzieć, że jest chory, a nie w to uwierzyć
> A Ty- Mój Bracie- jak nie teraz- to kiedy? Weź niebieską pigułkę, a
> historia się skończy, obudzisz się we własnym łózku i uwierzysz we
> wszystko, w co zechcesz. :-)
Ryzykowne zagranie :-)
Stalker
|