Path: news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!new
sfeed.gazeta.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
From: "jurek" <g...@o...pl>
Newsgroups: pl.misc.dieta
Subject: Re: Eskimo diet
Date: Sun, 18 Jan 2004 18:07:24 +0100
Organization: Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl
Lines: 39
Message-ID: <bueefn$id2$1@inews.gazeta.pl>
References: <bubv78$nlq$1@atlantis.news.tpi.pl> <buccbp$781$1@absinth.dialog.net.pl>
<budoi3$fr4$1@nemesis.news.tpi.pl> <buebiv$756$1@inews.gazeta.pl>
NNTP-Posting-Host: dyn-195-242-123-90.ppp.tiscali.fr
X-Trace: inews.gazeta.pl 1074445624 18850 195.242.123.90 (18 Jan 2004 17:07:04 GMT)
X-Complaints-To: u...@a...pl
NNTP-Posting-Date: Sun, 18 Jan 2004 17:07:04 +0000 (UTC)
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1165
X-Priority: 3
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1158
X-User: gwpc4f
X-MSMail-Priority: Normal
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.misc.dieta:28859
Ukryj nagłówki
> A jaki jest tluszcz swinski?
i tu jest wlasnie problem! bo zalezy jak te swinki sa chodowane. Wlasnie
przed chwila wrocilismy z "fermy" gdzie mieszczuchy moga pobawic sie w
hodowcow koz, krow, gesi, kaczek. Na tej fermie produkuja cala game wyrobow
w oparciu o wlasna hodowle. I jezeli chodzi o swinki to zyja na wolnosci i
ryja zawziecie ziemie, zjadaja pasze (koncetraty z wytloczek roslin
oleistych), mieszanke ziaren - kukurydza/pszenica/soja/straczkowe i kilka
innych, i resztki pozostajec z wyrobu serow kozich. Zapewniam ze
konserwy(zawsze wszklanych opakowaniach) ktore mozna sprobowac/kupic na
miejscu nie maja nic wspolnego z wyrobami jakie wytwarzaja molochy
przemyslowe. A tluszcz(smalec) w ktorym zakonserwowane sa niektore przetwory
mozna jesc lyzkami i jest dobry. Nie radze robic tego samego ze smalcem
ktory jest do kupienia w sklepach, nawet swieta zoltkownica usmazona na tym
smalcu jest do bani. Napewno tluszcz gromadzony przez zwierzeta dziko zyjace
bedzie "bogatszy" niz tluszcz yu zwierzat sztucznie tuczonych. Ale to
hodowca decyduje o tym jak beda tuczone zwierzeta ktore hodouje. A konsument
moze poszukac takiego producenta ktory szanyje zwierzeta ktore hoduje.
> Przypomina mi sie w tym miejscu takie powiedzenie: jestes tym co
spozywasz,
> Sentencja bez podtekstow, ale podobno zgodna z faktami. Tak np. twierdzi
> dr Hans-Heinrich Reckeweg:-)
nie tylko ona ;)
> Podobno potrafia plakac i sa naprawde sliczne, jak zreszta dokladnie widac
> na zalaczonych przez Jurka zdjeciach.
i dlatego uwazam za totalna ochyde proby przemyslowej produkcji tluszczu
foczego w oparciu o masakre dziko zyjacych zwierzat. Idiotyzm totalny ale
niestety w Kanadzie juz zczyna rozwijac sie taka dzialanosc "gospodarcza"(?)
Jurek
|