Data: 2012-02-22 23:09:58
Temat: Re: Incepcja
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Wed, 22 Feb 2012 22:45:24 +0100, medea napisał(a):
> W dniu 2012-02-22 22:14, Ikselka pisze:
>> Nie w czasie, a w następstwie - poczęte niechciane dziecko.
>
> W wyniku zastosowania prezerwatywy?
>
>> Mowa była o niestosowaniu antykoncepcji jako (rzekomym) wrogu
>> satysfakcji z seksu - w czasie owulacji, wtedy kiedy akurat kobieta ma
>> największa ochotę i są najlepsze warunki, seks odpada. Bo fakt
>> załosnego sprowadzania seksu małżeńskiego jedynie i koniecznie do
>> immisio penis to już nawet pominę litościwym milczeniem... Długo
>> byłoby pisac - przeczytaj wcześniejsze posty.
>
> Problem w tym, że Ty sama czytasz nieuważnie. Żółty pytał o stosowanie
> prezerwatywy w czasie owulacji.
>
Lepiej sobie dokładnie przeczytaj, do czego się odnoszę:
Ż.:
"Tak sobie ostatnio pomyślałem, co mnie istotnie mierzi
w tzw. metodach naturalnych (ja znowu o antykoncepcji).
Pomijając wątpliwą skuteczność itp, można to sformułować
to w taki sposób: "zakaz współżycia podczas owulacji
jeśli nie ma planu kolejnego dziecka". Mówiąc krótko,
jak kobieta ma w tym czasie wielką ochotę, jest cała
mokra, jej organizm woła o seks i jest gotów dostarczyć
jej bez większego wysiłku małych, małżeńskich uniesień
- to nie wolno nawet z mężem i finito :) Mierzi
również dlatego, że mąż w tym czasie także odczuwa
zwiększoną satysfakcję i jest skłonny do większej
mobilizacji. Jest to całkiem ciekawy, naturalny
i dobry moment do pogłębiania więzi między małżonkami.
No i co ? No i guma jest be. Oral jest be. Trzeba
sobie np. ten okres obrzydzić, żeby za bardzo nie
tęsknić albo stosować inne metody 'wypierania świadomości
rozkoszy'."
--
XL
|