Data: 2006-07-12 15:20:25
Temat: Re: Jak
Od: "quasi-biolog" <q...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
x <y...@o...pl> napisał(a):
> pytałeś jak myślimy, dlaczego pornografia lesbijska przedstawia seks miedzy
> dwiema kobietami az tak nierealistycznie - odpisałam Ci, że mężczyźni
> zupełnie inaczej postrzegają seks niż kobiety, dlatego, w realu miłość
> lesbijska wygląda inaczej niż w "Waszych" pornosach.
A na czym ta roznica wg Ciebie polega?
Jaki komponent tej roznicy sprawia, ze faceci wola patrzec na sztuczna
lesbijska rypanina artefaktami, niz na konwencjonalna zabawe jezykami i/lub
palcami?
[nawiasem mowiac - mimo, ze jestem heteroseksualnym facetem, ow sztuczny
lesbijski gadgetyzm wcale mi sie nie podoba]
> Co kręci facetów - nieodpowiem, bo jestem kobietą
[ja - jak sie okazuje - tez nie moge odpowiedziec, mimo ze jestem mezczyzna...]
> - mam swoje zdanie na ten
> temat, ale zaraz byłaby "jazda", że ten taki nie jest, ten jest inny, a ten
> lubi to, a nie tamto.
Napisz. Interesuje mnie *generalna prawidlowosc*, *populacyjny powszechnik*,
wiec nie bede tego podwazal jakimis wyjatkami (mimo, ze sam chyba nim jestem)
i innym szumem statystycznym.
> Na podstawie filmów jestem skłonna mniej więcej
> generalizować facetów.
O to wlasnie chodzi. Poprosze.
> >> bo oni nie mają kompletnie pojęcia o tym, co kobietę kręci.
> > IMHO zdecydowanie zbyt stanowcza teza.
> dlaczego tak uważasz?
Dlatego tak uwazam, ze nabycie wiedzy o tym, co kreci kobiety jest mozliwe, i
powszechnie praktykowane - przez zwykle zwierzenia samych kobiet i osobiste
uczestnictwo w ich zyciu seksualnym. Wprawdzie zwykle na zasadzie wnioskow
anegdotycznych (tj. co kreci konkretna kobiete), nie mniej jednak przy
odpowiednio duzej probie mozna pokusic sie o generalizacje.
Tworca filmu pornograficznego o lesbijkach moze takze zasiegnac opinii
prawdziwych lesbijek.
> piszę bardzo ogólnie, nie skupiam się na jakimś tam procencie kobiet, które
> lubią mniej wiecej to, co mężczyźni
Jasne. Nie o szumie statystycznym przeciez rozmawiamy, lecz o ogolnych
prawidlowosciach.
> (kobieta oglądająca porno, od razu widzi
> której z aktorek jest dobrze...)
A myslisz, ze w ogole ktorejkolwiek tak naprawde jest dobrze??? Przeciez to co
ogladamy na ekranie, to zwykly teatr, w dodatku przepuszczony przez maszynerie
montarzowa. W zwiazku z czym, to co widac na filmie w rzeczywistosi ma
niewiele wspolnego z tym, co sie naprawde dzialo.
> ale - gdyby robić film z przeznaczeniem
> "dla kobiet" , na pewno wyglądał by inaczej.
Wprawdzie nie widzialem takiego filmu, ale znalazlem w necie informacje o
jednym takim. Choc na podstawie samego, lakonicznego opisu, trudno cokolwiek
wnioskowac...
> Może "kompletnie" to za duzo
> powiedziane, ale generalnie porno kręci się "pod mężczyzn".
Jasne.
> W lesbijskich
> które widziałam (nie obejrzałam wszystkich, więc też cieżko mi mówić o
> wszystkich), ewidentnie "reżyserem" był facet. To po prostu widać. Kobieta
> zrobiła by zupełnie inny film.
Co Twoim zdaniem konkretnie by sie roznilo? Jak rozumiem, przedstawiony seks
bylby blizszy realiom typowego seksu lesbijskiego?
pozdrawiam
quasi-biolog
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|