Data: 2011-09-05 19:37:27
Temat: Re: Kary cielesne
Od: "Iwon\(K\)a" <i...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
<b...@o...pl> wrote in message
news:2c4ae4a7-7582-4438-b260-64eae3e796d6@19g2000vbv
.googlegroups.com...
> On 5 Wrz, 17:37, "Iwon\(K\)a" <i...@p...onet.pl> wrote:
>> <b...@o...pl> wrote in message
>>
>> news:a3ed1da9-7d4e-4899-a17c-94400e611d81@eb1g2000vb
b.googlegroups.com...
>>
>> > Nie, nie po czułym uśmiechnięciu się, ani po czułym obiedzie.
>> > Czasami żona jest bardzo zdenerwowana i wpada w autentyczną
>> > furię, niezbyt kontroluje wtedy to co mówi/robi. Staram się wtedy ją
>> > uspokoić, wyciszyć, ale samą rozmową nie zawsze mi się udaje :(
>>
>> zona potrzebuje profesjonlanej pomocy- psycholog/psychiatra- a nie
>> infantylnego
>
> Tak, i byliśmy u specjalisty.
i jak widac malo z tego skorzystaliscie, skoro Ty wymyslasz metody
uspokojenia zony a nie
on. (btw powiedziales mu o swoich sposobach??)
> No właśnie odwrotnie, widzę, że jeżeli żona ma atak furii, to moja
> metoda jako jedyna nadaje się do przywrócenia żonie spokoju.
> Jeżeli chodzi Ci o ataki furii, które jestem zmuszony przerwać
> daniem jej kilku klapsów, to później, zabieram ją do pokoju, ona
> kładzie się na wersalce, przytulam ją i czekam, aż zaśnie.
> Oczywiście w żadnym wypadku nie focham się w takiej sytuacji, staram
> się jej niczym nie denerwować.
srednio to wyglada na stres zwiazany z praca.. ataki furii, po ktorych zona
pada zmeczona i zasypia zakrawaja juz na patologie a nie na "upust nerwow"
> Jak pisałem, byliśmy u specjalisty.
i co powiedzial na temat klaspow w tylek ?
i.
|