Data: 2011-09-05 20:00:05
Temat: Re: Kary cielesne
Od: Qrczak <q...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia 2011-09-05 21:42, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
> Iwon(K)a pisze:
>
>>> No właśnie odwrotnie, widzę, że jeżeli żona ma atak furii, to moja
>>> metoda jako jedyna nadaje się do przywrócenia żonie spokoju.
>>> Jeżeli chodzi Ci o ataki furii, które jestem zmuszony przerwać
>>> daniem jej kilku klapsów, to później, zabieram ją do pokoju, ona
>>> kładzie się na wersalce, przytulam ją i czekam, aż zaśnie.
>>> Oczywiście w żadnym wypadku nie focham się w takiej sytuacji, staram
>>> się jej niczym nie denerwować.
>>
>> srednio to wyglada na stres zwiazany z praca.. ataki furii, po ktorych
>> zona
>> pada zmeczona i zasypia zakrawaja juz na patologie a nie na "upust
>> nerwow"
>
> Mi to wygląda na klasyczny bunt dwulatka u rodziców stosujących kary
> cielesne ;)
I w dodatku duża rywalizacja w przedszkolu jest.
Qra
--
żyć nie umierać
|