Data: 2012-06-26 15:20:01
Temat: Re: Milosc oglupia i wyzwala altruizm
Od: Voyager <r...@g...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
spit napisał(a):
> U�ytkownik "Voyager" napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:0f97ec58-7ab9-4a4d-a86e-011166f2fdb8@m2
4g2000yqh.googlegroups.com...
> >
> >
> >Zakochanie to nie mi�o��
> >
> >
> >
> >Wi�kszo�� ludzi myli mi�o�� z zakochaniem. Kto� si� spyta, jaka
jest
> >r�nica pomi�dzy tymi dwoma uczuciami? A ja si� spytam, jakie jest
> >podobie�stwo, bo naprawd� to dwa zupe�nie inne uczucia.
> >
> >http://interia360.pl/artykul/zakochanie-to-nie-milo
sc,25777
>
> Mi�o�� jest jak grawitacja, a zakochanie jak si�a grawitacji.
>
> Jej si�a mo�e by� r�na w zale�no�ci od okoliczno�ci przyrody,
> a idee grawitacji trzeba wyabstrahowaďż˝.
> Bez zakochania jednak nie dojdziesz do mi�o�ci.
>
> Pytanie dalej pozostaje aktualne:
> Czy na tej zasadzie mo�na naprawd� mi�owa� kraj i boga, a je�li tak to
czym
> przejawia si� tam zakochanie i czy mo�e mie� charakter dwukierunkowy?
> :)
>
>
>
>
> --
> pozdr.spit
>
> WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/
Acha, niezauważyłem pytania. Jeśli masz sprzeczne uczucia, w którym
miłość to podmiot i wolność, a drugie to zakochanie czyli przedmiot.
To ojczyna i bozia to jest poświęcenie siebie dla stada, jest to
zakochanie. Czyli jak kochanek przedłuża gatunek w kochance, tak
wojując o ojczyznę poświęcasz się dla trwania gatunku, czy też formy
tożsamości zbiorowej jak Bozia. Dlatego romantyzm zachodni to
indywidualizm, a romantyzm polski to poświęcenie dla stadności.
Dlatego tam w romantyźmie masz ludzi, którzy z miłości łamią prawa
społeczne dla osoby, a w polskim romatyźmie masz się poświęcić dla
stada, jego norm i jego trwania, twoje życie i ukochanej jest nieważne.
|