Data: 2005-09-16 09:15:49
Temat: Re: Szkodliwosc pedofilii? [DLUGIE]
Od: "Duch" <n...@n...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "quasi-biolog" <q...@W...gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:dgc6u1$q6d$1@inews.gazeta.pl...
Poprzednio czynicznie odnioslem sie do tego co piszesz, bo:
Z jednej strony piszesz, ze nie-merotyrycznosc Cie NIE interesuje
Z drugiej strony _znaczna_czesc_ tego
co napisales poswieciles na pokazaniu jaka to "okropna i niesprawiedliwa
nagonka",
jest na pedofilow.
To jest ta Twoja merytoycznos? :)
Sam dales zrozumienia ze _juz_wiesz_ ze masz racje
(skoro nagonka jest niesprawiedliwa).
Wiec twierdze - jestes cynikiem pokroju Samsona. Ale masz do tego prawo :)
Teraz widze przesunles sie bardziej na merytoryczna czesc.
Odpowiem:
"
CZY "TRAUMATYCZNE PRZEZYCIA" W DZIECINSTWIE FAKTYCZNIE MAJA TAK TRWALY I
DESTRUKCYJNY WPLYW NA PSYCHIKE, JAK SIE POWSZECHNIE UWAZA?
"
Moim zdaniem - moge miec efekt, negatywny efekt i moga byc destrukcyjne.
Prosty przyklad - osoba (dorosla) ktora miala wypadek samochodowy, panicznie
boi sie wsiasc do samochodu.
Dziecko (2 lata) ktoremu _powie_sie_ "nie pochodz do tej kanapy bo w nim
siedzie baba-jaga,
panicznie boi sie podejsc do kanapy.
Wiesz o tym? Chyba nie.
Dalej - <traumatyczne przezycie> ma pewien sens ewolucyjny (Ty piszesz, ze
nie ma).
Wyobraz sobie drastyczny przypadek - grupke dzieci bez opieki, bawiaca sie
na krawedzi
przepasci. Nagle, jedno dziecko, niestrozne, spada w przepasc (powiedzmy, ze
przezyje,
chwycilo sie skaly i przerazliwie wola o pomoc, potem samo sie uratowalo).
U pozostalych dzieci pozostaje traumatyczne przezycie zwiazane z
przepascia - to przezycie
ma uzasadnienie ewolucyjne - od tej pory dzieciaki nie beda sie zblizaly do
przepasci.
I beda z przerazeniem opowiadac historie innym - tym samym - dajac wszystkim
wieksze
szanse na przezycie (nie beda zlizac sie do przepasci).
Wrajac do tego co sam piszesz - Twoj "sceptycyzm opieram na ewidentnym braku
sensu ewolucyjnego w wyksztalceniu takiego
mechanizmu psychologicznego"
- jest po prostu do bani (przepraszam za inwektywy, ale tak to widze) -
i wyglada na to ze w ogole nie obserwujesz mechanizmow jakie zachodza w
psychice czlowieka,
tylko mam wrazenie ze intelektualizuje w oderwaniu od rzeczywistosci.
Bo wszystko wskazuje na to ze masz jeden cel - udowodnic ze pedofilia jest
nieszkodliwa.
Jesli chcesz mnie przekonac, musisz miec lepsze argumenty.
Dalej -
"
W takich wypadkach (gdy
dochodzi do uszkodzenia ciala) krzywda ponoszona przez dziecko jest
ewidentna,
jednak w praktyce nie rozni sie niczym od tej zadanej przez "klasycznych"
(nie-pedofilnych) oprawcow.
"
problem w tym, ze w przypadku dzieci - trudno tutaj o zgode dziecka - jesli
jej
nie ma - pedofil uzyje roznych metod, zeby zastaszyc dziecko "jesli nie
dotkniesz mi
ptaszka, mam po Ciebie juz nie przyjdzie". Na tym polega problem pedofilii.
Na tym ze p-fil ma glowny cel - zaspokojenie swojego popedu - bedzie dozyl
do tego
za wszelka cene.
Dalej -
"Niczym niezwyklym nie sa w koncu
malzenstwa (i ciaze po niedlugim czasie) trzynastolatek."
Tak, tylko udejesz ze nie wiesz o co chodzi - te dziewczyny mialy juz
rozwiniete cechy plciowe (w koncu zachodzily w ciaze),
a pedofilia dotyczy mlodszych dzieci, bez cech plciowych.
------
No i na koniec zaluje troche ze zmarnowalem czas, bo czytajac Twoje,
Ty juz wiesz, ze:
"
histeria wokol pedofilii
nadal pozostanie wspolczesnym "polowaniem na czarownice", czynionym ku
uciesze
mas...
"
Pytanie z ciekawosci - czymasz sklonnosci pedofilskie?
Duch
|