Path: news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!new
sfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "boletus" <b...@o...pl>
Newsgroups: pl.rec.ogrody
Subject: Re: mam granata i co z nim zrobic?
Date: Mon, 2 Feb 2004 18:49:10 +0100
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 39
Message-ID: <bvm2me$2ij$1@nemesis.news.tpi.pl>
References: <bvlrlg$f89$1@atlantis.news.tpi.pl> <bvltk9$dor$1@nemesis.news.tpi.pl>
<bvm12s$cbq$1@atlantis.news.tpi.pl>
NNTP-Posting-Host: vv182.internetdsl.tpnet.pl
X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1075744275 2643 80.55.177.182 (2 Feb 2004 17:51:15 GMT)
X-Complaints-To: u...@t...pl
NNTP-Posting-Date: Mon, 2 Feb 2004 17:51:15 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.rec.ogrody:106392
Ukryj nagłówki
> Bzdura!!!!
Wpisałem do czarnego notesu !
Uprawiam granat coś od 16 lat - bez szklarni:-)
> Grzesiu, granat wymaga zimowego spoczynku. Ja postępuję tak, że w marcu
> przynoszę go do pokoju i zaczynam podlewanie (ewentualnie przesadzam), a
jak
> tylko pogoda pozwoli, to wywalam na powietrze do ogrodu i tam go trzymam
> minimum do połowy września. Czasami dłużej, zniesie nawet niewielki
> przymrozek na ganku. Problem jest zimą. W warunkach parapetowych będzie
się
> męczył. Przećwiczyłam opcję pod tytułem zimna piwnica na parapecie (jakiś
> +2, +3 st.C), w stanie bezlistnym, 2-3 razy leciutko podlać zimą. Po
> przyniesieniu do ciepłego pokoju w ciągu dwóch dni puszcza listki (bardzo
> pieknie to wygląda).
>
> Natomiast jeśli kupiłeś drzewko teraz, to myślę, że najrozsądniej będzie
> postawić je na najjaśniejszym parapecie, ale jeśli to możliwe, nie w
> najcieplejszym miejscu. Granat jest niesłychanie wrażliwy na mączliki, od
> razu przeglądnij roślinę. Natomiast w sprzyjających warunkach - ostre
słońce
> i upał, tak jak zeszłego lata, na świeżym powietrzu - przepięknie i
obficie
> kwitnie, kwiaty jasnoceglaste i owocuje. Odmiana karłowa, jaką mam, ma
owoce
> wielkości orzechów włoskich. Na bardzo upartego - jadalne, choć kwaśne
> straszliwie:-) Z innych uwag uprawowych - dobrze reaguje na
przyszczykiwanie
> i cięcie.
>
> Pozdrawiam, Basia.
Reasumując, czekają Cię same problemy:-(
Roślinę ciągła męczarnia:-((
Pozdrawia boletus
|