Data: 2003-11-30 11:17:59
Temat: Re: niskie pobudki/wypadek na skoczni
Od: "ksRobak" <e...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Natalia" <k...@p...onet.pl>
news:bqci9q$qpk$1@news.onet.pl...
> wczoraj oglądałam skoki narciarskie w szerokim gronie
> miałam imieniny, była u mnie cała rodzina
> i wszyscy patrzyli na upadek Morgensterna
> po czym moja mama wyłączyła tv
> zabrała pilota
> i powiedziała, że nie pozwoli
> byśmy napawali się czyimś nieszczęściem
>
> a my chcieliśmy się dowiedzieć, co mu się stało,
> czy coś poważnego, czy nie...
> itd
> nie pozwoliła włączyć telewizora
> powiedziała, że jesteśmy wszyscy jak widownia w starożytnym
> Rzymie żądni krwi i nieszczęść, "igrzyska bogów" itd
> że żerujemy na czyimś nieszczęściu
> że chcemy oglądać to wszystko z powodu naszych niskich
> pobudek żądamy sensacji
> i ona na to nie pozwoli
> bo zna psychikę ludzką i wie, że kierują nami niskie pobudki
> oczywiście zaczęłiśmy się tłumaczyć, że nie, że my tylko chcemy
> wiedzieć, czy nic mu się nie stało
>
> jak sądzicie? czy kierowały nami niskie pobudki?
> czy taki jest mechanizm leżący u podstaw oglądania sportów
> ekstremalnych?
> pozdrowienia
>
> Natalia
Słowo "mechanizm" jest nieadekwatne do ludzkich zachowań.
Mechanizm z założenia jest martwy - człowiek jest ŻYWY;
człowiek nie jest więc mechanizmem a reakcje na poziomie
emocjonalnym - nie są mechaniczne. :-)
Oglądanie sportu (w tym sportów ekstremalnych) - wyzwala
emocje które są nieodzowną częścią człowieka w szczególności
sfery uczuciowej, więc nie miała racji nadopiekuńcza "matka"
zabraniając dorosłym 'dzieciom' - pobudzenia emocjonalnego.(!)
PS. porblematyczna pozostaje jedynie reakcja:
- cieszę się, że komuś przydarzyło się nieszczęście
- przeraził mnie ten wypadek
- dało mi to do myślenia nad "marnościami doczesnymi"
- pobudziło mnie to do przytulenia żony (ciesz się chwilą) itd :)
\|/ re:
|