Message-ID: <3...@p...pl>
Date: Thu, 13 Sep 2001 12:14:34 +0200
From: Krystyna Chiger <k...@p...pl>
X-Mailer: Mozilla 4.7 [en] (Win98; I)
X-Accept-Language: en
MIME-Version: 1.0
Newsgroups: pl.rec.robotki-reczne
Subject: Re: patchwork...
References: <t...@4...com>
<3...@p...pl> <9nbfj4$a37$1@vainglory.hell.pl>
<3...@p...pl> <9no9g2$avi$1@vainglory.hell.pl>
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
NNTP-Posting-Host: 193.0.74.71
X-Trace: news.home.net.pl!not-for-mail 1000376606 193.0.74.71 (13 Sep 2001 12:23:26
+0200)
Organization: HomeNet News Server
Lines: 52
X-Authenticated-User: k...@p...pl
Path: news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!n
ews.icm.edu.pl!news.home.net.pl!not-for-mail
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.rec.robotki-reczne:87
Ukryj nagłówki
Ewa Pawelec napisala:
> > Można zszywać od razu w kształcie odzienia? Albo naszywać na cieniutkim
> > spodzie?
> Myślę, że mozna, ale może i tak lepiej od razu puzzle układać? :)
No właśnie takie mam skojarzenie - puzzle, tylko własnego pomysłu :-)
Może nawet istnieje coś w rodzaju kleju do tkanin?
> > Na nowe materiały to by się trzeba z jakimś zakładem krawieckim umówić.
> > Jak mają wyrzucić, to może sprzedadzą za przysłowiową złotówkę?
> Też pomysł, ale wydaje mi się, że wymaga bardzo dużego gustu i smaku w
> doborze wzorów i koloróqw, żeby toto po oczach nie gryzło.
Jako dziewcze niewinne troche malowałam, do sztuki uzytkowej powinno
wystarczyć. Zresztą wyobrażam sobie, że biorę od nich wór kawałków
i dopiero potem wybieram co i do czego pasuje.
> > To się zszywa ręcznie, czy maszynowo? A może łaczyć szydełkiem?
> Jak chcesz. Widziałam w Stanach takie cale ręcznie uszyte, w sklepach
> Amiszów, ale to pewien rodzaj paranoi :)
Oni po prostu mają za dużo czasu :-)
> Wydaje mi się, że jedyny plus
> zszywania ręcznego to to, ze mozna bardziej z kształtami łatek
> pokombinować, tylko, czy to potem się marszczyć nie będzie...
Będzie, jak nie na spodzie to te wszystkie skosy muszą się marszczyć :-(
Ale przy zszywaniu maszynowym też się będzie ciągnąć. Wyobraźni
starcza mi tylko na puzzla, albo na zszywanie kwadratów i prostokątów.
> Ale i tak,
> najpierw pewnie sfastrygować trzeba, nie ma zmiłuj się.
Spiąć szpilkami? Z fastrygowaniem to może być roboty na kilka lat.
> Szydełkiem to by
> mozna gdyby się z jakichś skórzanych łatek coś robiło (kiedyś torby takie
> były modne, nie?)
Tak, stąd mi to szydełko przyszło. I chusty z takich jakby kwadratów,
tylko nie wiem, czy to się przypadkiem nie szydełkowało od razu.
> > Ja chyba mam kota - jeszcze nie skończyłam z przetworami, a już sobie
> > szukam nowej roboty ;-)
> Err... Masz kota. Z tego co wiem, nawet dwa :DDD
Aaaaa, to mam trzy :-o
Krycha&Co(ty)
|