Data: 2006-05-10 14:16:20
Temat: Re: praca daleko, gdzie dziecko do przedszkola?
Od: "Iwon\(k\)a" <i...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
"Basia Z." <bjz_@_(prosze_usun_podkreslenia)_poczta.onet.pl> wrote in
message news:e3spv2$2l5c$1@news2.ipartners.pl...
> Nie bardzo rozumiem, dlaczego wszyscy traktują świetlice jako zło
> konieczne.
> Moi synowie obydwaj chodzili do świetlicy i na prawdę właśnie tam się
> bardzo
> dobrze "uspołecznili". Najlepszych kolegów zawsze mieli też nie z klasy a
> ze
> świetlicy.
> Pani wymyślała mnóstwo ciekawych zajęć, malowali, grali w różne gry, przy
> ładnej pogodzie były też zajęcia sportowe na boisku.
nie wszyscy, moja corka byla zachwycona pobytam na swietlicy.
uwielbiala to. panie swietnie sie zajmowaly dziecmi, bawily sie z nimi itp
>
> Oczywiście wiem, że są świetlice i świetlice, ale można chyba wymagać aby
> nie była to tylko "przechowalnia".
> Na prawdę żałowałam ze chodzili tam tylko przez 3 lata (do 3 kl włącznie),
> potem już świetlica nie "przysługiwała" i tak na prawdę to problem sie
> zaczął dla mnie od IV kl. Bo 10-latek to jeszcze nie jest ten wiek aby
> dzieciak samotnie miał sobie chodzić po mieście.
ja zalowalalm, ze musze wyjechac w nieznane kiedy moja corka
tak dobrze sie czula w szkole i swietlicy.
iwon(k)a
|