Data: 2002-06-29 17:14:54
Temat: Re: problem
Od: PiotrB. <p...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Sat, 29 Jun 2002 15:28:10 +0200, "helisa"
<h...@a...bydg.pdi.net> napisał:
> Probowalam, nie raz...
> Kiedy tlumacze mu co mnie gnebi, rzucam grochem o sciane...
> On siedzi, patrzy sie, slucha, ale chyba nie slyszy...
> Po takiej rozmowie problem jest rozwiazany, szkoda, ze tylko na okres
> miesiaca, nie dluzej... potem zawsze zdarzy sie taka sytuacja, w ktorej na
> nowo zacznie tak samo postepowac.
hmmm
[ciach]
> Ktora teoria jest prawdziwa? Moze obie ?
A może żadna? A może zapytaj jego??:)
A może rzeczywiście dajesz takie sygnały, że potrzebujesz szczególnej
opieki i troskliwości? Studiujesz na dwóch kierunkach, bardzo się
starasz, to musi być męczące.
> A moze w ogole zle mysle... sama
> nie wiem. Cokolwiek bym nie ustalala i nie myslala, nie wiem jak dokonac
> tego cudu i zmienic ta ceche w moim chlopaku.
> On czasem posuwa sie do tego, ze na sile wpycha mi jakies owoce do jedzenia
> (czeresnie), bo to sa "witaminki", mimo, ze ja mam juz dosc i zjadlam
> wystarczajaco!!! Czy to niejest chore?!
I co mu wtedy mówisz? Mówisz mu, że to Cię złości?
> Pozdrawiam
> Helisa
--
PiotrB.
|