Data: 2005-07-21 09:04:44
Temat: Re: wspolpracownik rzuca - co mu jest?
Od: "Duch" <n...@n...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "lukasz sczygiel" <a...@e...cx> napisał w wiadomości
news:dbmbv5$3in$1@news.onet.pl...
> Nie. Niechodzilo mi o rzeczywiste przyczyny bo takich napewno tu nie
> dostane, za malo informacji moge podac zeby mozna bylo cos stwierdzic.
>
> Chodzilo mi o zgrubne okreslenie co moze byc przyczyna takiego
> zachowania ogolnie.
> Czyli czy takie cos moze powstac "tak z siebie" czy zazwyczaj pod tym
> kryje sie "cos".
Pewnie chodzi Ci zeby cos z tym furiatem zrobic, zeby Ci nie robil fermentu,
zeby nie robil niepokoju, ale ... mniejsza... wiadomo o co chodzi.
Tak, wedlug mnie, pod takim zachowanie stoi "cos", cos na ksztalt
frustracji.
Generanie, mam wrazenie ze coraz wiecej ludzi tak dziala, tzn.
wywala swoje emocje, ktorych nie umie opanowac + nie zwaza uwagi na
otoczenie,
ktoremu tym zachowaniem szkodzi.
Inaczej: ludzie sa nerwowi + pozbyli sie skrupulow.
Zabacz tez moj post - odpowiedz ziemiomorze, tam cos jeszcze skrobnelem.
Pozdrawiam,
Duch
|