Data: 2007-10-05 12:19:31
Temat: Re: zrodla inspiracji
Od: Kruszyzna <k...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Krystyna Chiger wrote:
> Z pieluch, albo jak ktoś "upolował" z tetry na metry kupowanej, szyło się
> sukienki, bluzki, spodnice (takie falbaniaste, szerokie, teraz tez widze,
> ale z innych materiałow). Pieluchy farbowło się na różne kolory, odcienie,
> nawet wzory. Całkiem to ładne wychodziło czasem, a i materuiał przyjemny
> był. Te "szaty-szmaty", jak je nazywałam, trochę były w stylu obecnych
> indyjskich, prawdopodobnie z nich były małpowane - ktoś "w zagranicach"
> odwiedził sklep indyjski, przywiózł coś, a ktoś inny uznał, że pieluchy
> są jedynym naszym materiałem o podobnych właściwościach :)
Dobre :) Tego kompletnie nie pamietam, widocznie nie rzucilo mi sie w oczy i
nie bylo tak traumatycznym przezyciem jak piramidy :)
Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125
|