Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Orkan.

Grupy

Szukaj w grupach

 

Orkan.

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 38


« poprzedni wątek następny wątek »


1. Data: 2017-10-05 22:50:08

Temat: Orkan.
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Nieźle wieje. Drzewa się kładą. Światło jeszcze mam. Nałapałam wody do
naczyń, bo pewnie wodociąg ,,padnie", gdyby brakło prądu.
Jak u Was?


--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

2. Data: 2017-10-06 16:44:54

Temat: Re: Orkan.
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora



> Nieźle wieje. Drzewa się kładą. Światło jeszcze mam. Nałapałam wody do
> naczyń, bo pewnie wodociąg ,,padnie", gdyby brakło prądu.
> Jak u Was?


Dziś rano wiatr był taki, że pomyslałam sobie, że jestem w oku cyklonu.
Ale dotąd nie wiało , i słońce wyszło.
Tylko w nocy pszed deszczem i wiatrem pająk około 4-5cm (środek 1-1,5cm) nie
dał mi spać.
Musiałam ukatrupić , co skutkuje około godzinną bezsennością.
Troszkę szkoda, bo gatunek duży, ale głupi i nie złośliwy,
nie z tyh inteligentnyh skaczącyh kudłatyh besti.


--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. ( ortografia . pev . pl )

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2017-10-07 01:05:45

Temat: Re: Orkan.
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>
>
>> Nieźle wieje. Drzewa się kładą. Światło jeszcze mam. Nałapałam wody do
>> naczyń, bo pewnie wodociąg ,,padnie", gdyby brakło prądu.
>> Jak u Was?
>
>
> Dziś rano wiatr był taki, że pomyslałam sobie, że jestem w oku cyklonu.
> Ale dotąd nie wiało , i słońce wyszło.
> Tylko w nocy pszed deszczem i wiatrem pająk około 4-5cm (środek 1-1,5cm) nie
> dał mi spać.
> Musiałam ukatrupić , co skutkuje około godzinną bezsennością.
> Troszkę szkoda, bo gatunek duży, ale głupi i nie złośliwy,
> nie z tyh inteligentnyh skaczącyh kudłatyh besti.
>
>

Iiiitam, u mnie skorki nocą właziły przez otwarte okno - raz wlazł mi taki
do pościeli i po ręce mi spacerował. Obudził mnie - w ciemności nie
widziałam, co to. A skorek jest taki zimny i śliski i trochę szczypie. O
mało nie umarłam, zanim namacałam włącznik lampy i zobaczyłam, że to tylko
biedny skorek. No niestety musiał zginąć - koty zaraz go zoczyły. Dla nich
każde uciekające małe coś to jak płachta dla byka :-\

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2017-10-07 15:22:45

Temat: Re: Orkan.
Od: Trybun <c...@j...ru> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-10-05 o 22:50, XL pisze:
> Nieźle wieje. Drzewa się kładą. Światło jeszcze mam. Nałapałam wody do
> naczyń, bo pewnie wodociąg ,,padnie", gdyby brakło prądu.
> Jak u Was?
>
>

Przez kilka godzin w nocy nie było prądu, stara grusza złamana w połowie
i to wszystko. Nie było aż tak źle. Choć grusza ma już podobno 120 lat,
i do tej pory nie było wiatru czy burzy które by ja potrafiły złamać.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2017-10-07 16:46:14

Temat: Re: Orkan.
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Trybun <c...@j...ru> wrote:
> W dniu 2017-10-05 o 22:50, XL pisze:
>> Nieźle wieje. Drzewa się kładą. Światło jeszcze mam. Nałapałam wody do
>> naczyń, bo pewnie wodociąg ,,padnie", gdyby brakło prądu.
>> Jak u Was?
>>
>>
>
> Przez kilka godzin w nocy nie było prądu, stara grusza złamana w połowie

U mnie tylko folia zerwana (ale to akurat super) i schorowana ulena
złamana, co i tak była do wycięcia.
Prądu nie było, i wody, ale tylko kilka godzin.

> i to wszystko. Nie było aż tak źle. Choć grusza ma już podobno 120 lat,
> i do tej pory nie było wiatru czy burzy które by ja potrafiły złamać.
>
>

Dla mnie utrata TAKIEJ gruszy byłaby wprost nie do powetowania :-(

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2017-10-08 03:18:24

Temat: Re: Orkan.
Od: Animka <a...@t...wp.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-10-07 o 15:22, Trybun pisze:
> W dniu 2017-10-05 o 22:50, XL pisze:
>> Nieźle wieje. Drzewa się kładą. Światło jeszcze mam. Nałapałam wody do
>> naczyń, bo pewnie wodociąg ,,padnie", gdyby brakło prądu.
>> Jak u Was?
>>
>>
> Przez kilka godzin w nocy nie było prądu, stara grusza złamana w połowie
> i to wszystko. Nie było aż tak źle. Choć grusza ma już podobno 120 lat,
> i do tej pory nie było wiatru czy burzy które by ja potrafiły złamać.
>
Tutaj było spokojnie. Albo mocno spałam. Moze nie było tutaj tak źle, bo
drzewa nie połamane i na dodatek spałam przy otwartym oknie, bo dziwnie
gorąco mi było. Zakręciłam kaloryfery.

--
animka

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


7. Data: 2017-10-08 13:33:16

Temat: Re: Orkan.
Od: Trybun <c...@j...ru> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-10-07 o 16:46, XL pisze:
> Trybun <c...@j...ru> wrote:
>> W dniu 2017-10-05 o 22:50, XL pisze:
>>> Nieźle wieje. Drzewa się kładą. Światło jeszcze mam. Nałapałam wody do
>>> naczyń, bo pewnie wodociąg ,,padnie", gdyby brakło prądu.
>>> Jak u Was?
>>>
>>>
>> Przez kilka godzin w nocy nie było prądu, stara grusza złamana w połowie
> U mnie tylko folia zerwana (ale to akurat super) i schorowana ulena
> złamana, co i tak była do wycięcia.
> Prądu nie było, i wody, ale tylko kilka godzin.

Czyli w sumie nie taki groźny ten "Ksawery" jak go pisali..

>
>> i to wszystko. Nie było aż tak źle. Choć grusza ma już podobno 120 lat,
>> i do tej pory nie było wiatru czy burzy które by ja potrafiły złamać.
>>
>>
> Dla mnie utrata TAKIEJ gruszy byłaby wprost nie do powetowania :-(
>

Coraz mniej u mnie tych starych dobrych drzew w ogrodzie, jakieś 3 lata
temu wiatr złamał Antonówkę, teraz tą gruszę. Chyć grusza może jeszcze
nie na straty. Zostało jeszcze na pniu sporo bocznych gałęzi, a więc
może jeszcze "się wyliże".;-)

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


8. Data: 2017-10-08 13:33:44

Temat: Re: Orkan.
Od: Trybun <c...@j...ru> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-10-08 o 03:18, Animka pisze:
>
>>>
>> Przez kilka godzin w nocy nie było prądu, stara grusza złamana w połowie
>> i to wszystko. Nie było aż tak źle. Choć grusza ma już podobno 120 lat,
>> i do tej pory nie było wiatru czy burzy które by ja potrafiły złamać.
>>
> Tutaj było spokojnie. Albo mocno spałam. Moze nie było tutaj tak źle,
> bo drzewa nie połamane i na dodatek spałam przy otwartym oknie, bo
> dziwnie gorąco mi było. Zakręciłam kaloryfery.
>

W mieście tak się tego nie odczuwa. Ale tak ogólnie to trochę chyba
przesadzili z tymi apokaliptycznymi prognozami odnośnie tej wichury..

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


9. Data: 2017-10-08 16:27:37

Temat: Re: Orkan.
Od: stefan <s...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-10-07 o 15:22, Trybun pisze:
> W dniu 2017-10-05 o 22:50, XL pisze:
>> Nieźle wieje. Drzewa się kładą. Światło jeszcze mam. Nałapałam wody do
>> naczyń, bo pewnie wodociąg ,,padnie", gdyby brakło prądu.
>> Jak u Was?
>>
>>
>
> Przez kilka godzin w nocy nie było prądu, stara grusza złamana w połowie
> i to wszystko. Nie było aż tak źle. Choć grusza ma już podobno 120 lat,
> i do tej pory nie było wiatru czy burzy które by ja potrafiły złamać.
>
A przeszczepić pędów na podkładkę nie można?
pozdr
Stefan

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


10. Data: 2017-10-08 17:07:40

Temat: Re: Orkan.
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Trybun <c...@j...ru> wrote:
> W dniu 2017-10-07 o 16:46, XL pisze:
>> Trybun <c...@j...ru> wrote:
>>> W dniu 2017-10-05 o 22:50, XL pisze:
>>>> Nieźle wieje. Drzewa się kładą. Światło jeszcze mam. Nałapałam wody do
>>>> naczyń, bo pewnie wodociąg ,,padnie", gdyby brakło prądu.
>>>> Jak u Was?
>>>>
>>>>
>>> Przez kilka godzin w nocy nie było prądu, stara grusza złamana w połowie
>> U mnie tylko folia zerwana (ale to akurat super) i schorowana ulena
>> złamana, co i tak była do wycięcia.
>> Prądu nie było, i wody, ale tylko kilka godzin.
>
> Czyli w sumie nie taki groźny ten "Ksawery" jak go pisali..

Groźny. Ludzi kilkoro w Polsce zginęło, a są miejsca do tej chwili bez
prądu.

>
>>
>>> i to wszystko. Nie było aż tak źle. Choć grusza ma już podobno 120 lat,
>>> i do tej pory nie było wiatru czy burzy które by ja potrafiły złamać.
>>>
>>>
>> Dla mnie utrata TAKIEJ gruszy byłaby wprost nie do powetowania :-(
>>
>
> Coraz mniej u mnie tych starych dobrych drzew w ogrodzie, jakieś 3 lata
> temu wiatr złamał Antonówkę, teraz tą gruszę. Chyć grusza może jeszcze
> nie na straty. Zostało jeszcze na pniu sporo bocznych gałęzi, a więc
> może jeszcze "się wyliże".;-)
>
>

Raczej nie. Zgnije. Chyba, że w suchą pogodę obetniesz równo kikut i
zabezpieczysz - choćby białą gęstą emulsją. Dosyp do niej trochę Kaptanu.

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2 ... 4


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Zupa krem z dyni
Takie tam o glutenie
Pizza wegetariańska.
Oszustwa hipermarketów.
Młody piernik

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Hiszpańska nóżka ;)
Bułka cesarska zwana kajzerką :-)
Keczup Heinz smaczny i zdrowy?
slow cooker
Gęsie pipki

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X