Data: 2003-08-18 18:11:22
Temat: Re: Dieta ketogeniczna nasladujaca glodowke i jej pozniejsze mutacje -> DO
Od: "Chaciur" <gchat@na_wirtualnej_polsce.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik " goondoljerzy" <g...@N...gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:bhqhnk$2k4$1@inews.gazeta.pl...
> > Ja osobiście jestem zwolennikiem raczej głodówek zupełnych
> > - na wodzie, bo tak to jednak nie jest głodówka. Jakoś taka zupełna bardziej
> > do mnie przemawia, wyłączenie układu pokarmowego, żadnych
> > dostaw z zewnątrz i spalanie wszystkiego co zbędne wg kryteriów naszego
> > własnego organizmu.
> Wlasnie z tym wylaczaniem i wlaczaniem ukladu pokarmowego jakoby bywaja
> problemy. Ale tylko o tym czytalem.
Chodzi o restart, nie wolno zbyt ostro zaczynać,
najpierw rozwodnione soki, potem soki, warzywa,
aż do czegoś cięższego.
> Nie prowadzilem glodowki na samej wodzie.
> A tak z ciekawosci: ile wody dziennie wypijasz gdy glodujesz?
Myślę że max 2 litry, ale nigdy się temu nie przyglądałem.
Uznaje zasadę że nie ma sensu pić na siłę.
> Zdrugiej strony wrzucasz DO do diet ketogenicznych, a glodowki rozgraniczasz.
> Troche to nielogiczne rozumowanie. Ta moja tez byla glodowka. Ilosc kalorii
> dostarczanych w 0,5-1kg warzyw typu kapusta, kalafior, brukselka, marchew itp
> jest naprawde malutka. Smieszne sa glodowki strajkowe gdy pracownicy okupuja
> zaklady pracy i pija slodkie napoje i soki. A w 100g soku owocowego czy
> napoju jest nawet 10g weglowodanow. Ale nikt nie powie, ze oni nie gloduja.
Pisałeś mi że jadłeś do 400 kcal, to 100g węglowodanów,
(lub np. 80g w i 20g b)
wg mnie jest duża różnica pomiędzy taką dietą a głodówką.
> > W zakres suplementacji wchodzą witaminy, minerały, enzymy
> > trawienne i metaboliczne.
> Czyli diety keto wyraznie wymagaja uzupelnien.
> W DO jest w miare konkretne okreslenie stosunku B:T:W rzędu 1:3:0,8 i zauwaz,
> ze w normalnej sytuacji DO jest na granicy podanego przez ciebie stosunku dla
> diet keto gdzie T:(B+W) bylo min 2:1 . W DO 3:(1+0,8) czyli mniej niż 2:1.
W linku dla Iwony było minimum 1,5:1.
Poniżej 2:1 ciężko o kontrolę epilepsji.
Głębokość ketozy na DO, Atkinsie może być różna
u różnych osób. Poza tym po tak zw przebudowie
na DO powinno się zmniejszyć białko o połowę
czyli do 0,5. Oświeć mnie jeśli się mylę.
Ten jeden gram to pierwsze tygodnie tylko.
> Dopiero przy wiekszym wysilku zjada sie wiecej tluszczu.
No to wtedy murowana ketoza.
> A diety keto to
> diety szpitalne gdzie pacjenci raczej za wiele sie nie ruszaja.
Tylko że to argument zbliżający DO do tych diet,
im się mniej ruszają tym wyższy współczynnik
pożywienia ketogennego jest wymagany,
przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń.
> Z drugiej strony ta bliskosc do diet keto moze przy bledach w stosowaniu dac
> podobne skutki niedoborow.
Wg mnie najbardziej szkodliwe jest to że ludzie
nie próbują zrozumieć tej diety. Takie podejście
pozwala na zachowanie otoczki tajemniczości.
> > Mam nadzieję że tu przyjdą z plocmana osoby które
> > się tym interesują, tzw opozycja i poszerzymy nasze horyzonty.
> Szkoda, ze mam slaby dostep do sieci. Nie mam czasu poczytac archiwalnych
> tekstow.
archiwum plocmana to ok.13MB napisz kiedy masz imieniny
czy tam urodziny, może Ci ktoś wyśle na CD wypalone :))
> > Tak ale głodówkę można powtarzać np. co roku,
> > a poza nią żywić się rozsądnie ale bez wagi aptecznej.
> To dobre dla zdyscyplinowanych. Mi zawsze bardzo ciezko bylo zaczac glodowke.
To oczywiste. Wg mnie na tym polega jej znikoma popularność.
> Gdy juz podjalem decyzje nie mialem wiekszych problemow z utrzymaniem jej.
To też jest mi znane :)
> Stad czesto impulsem wyzwalajacym byla choroba. Poza tym po brak
> zdyscyplinowania przeklada sie tez na codzienna diete. Gdy w normalnej diecie
> mozna zjesc ciasteczko, to zwykle nie konczy sie na jednym ciasteczku. Gdy na
Ja kiedyś w dzieciństwie zajadałem się słodyczami a teraz mi przeszło,
jedynie w trakcie wzmożonego wysiłku mnie ciągnie,
ale to zupełnie zrozumiałe
> DO mam ograniczenie ilosci węglowodanow, to na codzien po prostu nie jem
> ciasteczek. Takie wykluczenie jest duzo trudniejsze na normalnej diecie.
> Wymaga sily woli i dyscypliny.
Wg mnie utrzymanie DO też wymaga dyscypliny.
> > W trakcie głodówki jednak, trenując mięśnie też dajesz
> > sygnał do ich zachowania, nawet je paląc usuwasz
> > te najmniej wydajne.
> Ale cos ten organizm spalic musi. Tkanka tluszczowa i miesnie ida jako
> pierwsze, potem dopiero mniej wazne organy wewnetrzne. Bez zmian zostaja
> najdluzej serce i mozg.
Jest wewnętrzna hierarchia ważności, nie ma sensu najpierw spalać
mózgu i serca. Przy spalaniu mięśni też nie dzieje się to na chybił-trafił,
w okresie nadmiaru pożywienia jakiś np. mięśniak może być tolerowany,
w okresie głodu nie ma zmiłuj się. Im bardziej odetniemy się od 'sygnałów'
z zewnątrz tym lepiej nasz organizm zadziała.
> W DO i innych dietach niskoweglowodanowych za najwieksze zlo uznaje sie
> weglowodany w duzej ilosci. Pod tym wzgledem glodowka spelnia kryterium diety
> niskoweglowodanowej.
> Pozdr.
W latach dwudziestych jasnym było że diety ketogeniczne
naśladują mechanizm głodówki po 70 latach ma się
okazać że było na odwrót :) Nasi przodkowie nigdy
nie żywili się wg DO, natomiast głodowali na pewno.
Przeżywali ci którym to szło najlepiej.
Ciekawi mnie jak traktujesz argument ludzkiego mleka
w kwestii właściwej diety dla człowieka, optymalni się
kiedyś na to powoływali, wielkie było moje zdziwienie
gdy zobaczyłem B:T:W=1:4:7.
pozdrawiam Chaciur
|