Data: 2005-07-31 13:37:21
Temat: Re: Jak reaguje kobieta?
Od: Dunia <d...@n...o2.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Margola wrote:
> Obawiam się, ze polemizujesz ze swoją interpretacją, opierając się na
> przykrych doświadczeniach.
Przykre nie byly. Co najwyzej drazniace.
> Częstotliwość (mała) spotkań może wynikać właśnie z tego.
Ale nie musi.
Wiele znam kobiet
> z takimi właśnie doświadczeniami, w różnym wieku, stąd mój wniosek. A Ty
> czytasz w moich słowach wytyki z zamierzchłej przeszłości, nie moje, nie do
> Ciebie.
Alez nie. Moja uwaga dotyczyla jedynie tego, ze rozpisujesz sie na pol
strony o tym, jak zakochanie dzialalo na _Ciebie_. Po co - jesli to nie
byla sugestia ?
> Czas dojrzeć :)
Czy "dojrzaly" czlowiek przyjazni sie z kazdym kto mu sie nawinie pod reke ?
> Albo dojrzeć w kobiecie równą sobie.
Skad taki wniosek ? Tu nie chodzi o "rownosc" czy "lepszosc", ale o
wspolne zainteresowania, hobby, tematy do rozmowy. Chocby z tej (i
innych) grup widze, ze wiekszosc kobiet ma zupelnie inne. Moge z taka
osoba przeprowadzic kulturalna konwersacje, ale na dluzsza mete jest to
drazniace - po prostu wole przebywac z osobami nadajacymi na tej samej
fali, co ja - szkoda zycia.
No kobiety bardzo lubia imputowac "niedojrzalosc" osobom widzacym swiat
inaczej niz one same... "Dorosniesz, to zobaczysz"..."wyjdziesz za maz,
to zobaczysz"... "urodzisz dziecko, to zobaczysz"...
O wiele fajniejsze "tak w ogole" sa dziewczyny tak z 8-10 lat mlodsze
ode mnie, wychowane juz w nieco innych czasach... widze np. po moich i
meza studentkach.
D.
--
Koniec kazdego nurkowania to sytuacja awaryjna. |
Inaczej kto by chcial wychodzic z wody ? | (c) Konrad Dubiel
|