Data: 2011-09-07 08:53:13
Temat: Re: Kary cielesne
Od: "Qrczak" <q...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia dzisiejszego niebożę Hanka wylazło do ludzi i marudzi:
>
> On 7 Wrz, 10:14, b...@o...pl wrote:
>> On 7 Wrz, 09:46, Hanka <c...@g...com> wrote:
>
>>> Dla mnie fakt fizycznej ingerencji kogoś w moją
>>> cielesność, jest nie do przyjęcia. Nie zmienię
>>> zdania ani nie będę inaczej reagować na rękoczyny.
>> Gdyby żona pokaleczyła się szkłami z rozbitego wazonu,
>> to wtedy dopiero poważnie zaingerowałaby w swoją
>> cielesność. Wprawdzie - sama, ale chyba nie powiesz,
>> że byłby to lepszy obrót sprawy.
>
> Oczywiście, że lepszy.
> Nigdy więcej już by nie stłukła żadnego wazonu.
No tak... muszę policzyć wszystkie przez siebie rozbite skorupy. Raz...
Qra
|