Data: 2012-06-26 14:04:54
Temat: Re: Milosc oglupia i wyzwala altruizm
Od: Voyager <r...@g...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
spit napisał(a):
> U�ytkownik "Voyager" napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:0f97ec58-7ab9-4a4d-a86e-011166f2fdb8@m2
4g2000yqh.googlegroups.com...
> >
> >
> >Zakochanie to nie mi�o��
> >
> >
> >
> >Wi�kszo�� ludzi myli mi�o�� z zakochaniem. Kto� si� spyta, jaka
jest
> >r�nica pomi�dzy tymi dwoma uczuciami? A ja si� spytam, jakie jest
> >podobie�stwo, bo naprawd� to dwa zupe�nie inne uczucia.
> >
> >http://interia360.pl/artykul/zakochanie-to-nie-milo
sc,25777
>
> Mi�o�� jest jak grawitacja, a zakochanie jak si�a grawitacji.
>
> Jej si�a mo�e by� r�na w zale�no�ci od okoliczno�ci przyrody,
> a idee grawitacji trzeba wyabstrahowaďż˝.
> Bez zakochania jednak nie dojdziesz do mi�o�ci.
>
> Pytanie dalej pozostaje aktualne:
> Czy na tej zasadzie mo�na naprawd� mi�owa� kraj i boga, a je�li tak to
czym
> przejawia si� tam zakochanie i czy mo�e mie� charakter dwukierunkowy?
> :)
>
>
>
>
> --
> pozdr.spit
>
> WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/
Dojrzałość emocjonalna i niedojrzałość emocjonalna, tak się to
ustawia. W niedojrzałości człowiek jest przedmiotem, w dojrzałości
podmiotem. Konsumcjonizm zamienia obecnie ludzi w przedmioty, każdy
staje się produktem, po coś potrzebnym, czyli mamy ludzi automatów,
zerwane relacje, produkt można wyrzucić jak się znudzi i ludzie mylą
tym samym dwa sprzeczne zjawiska. Miłość i zakochanie.Przedmiot z
podmiotem, mechanizm z świadomością.
|