Data: 2007-09-13 15:32:43
Temat: Re: Obowiązek przedszkolny dla pięciolatków
Od: oshin <o...@g...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Thu, 13 Sep 2007 08:54:56 +0200, Szpilka napisał(a):
> No ale jak te wszystkie rzeczy mają się do przebywania mojego dziecka z
> innymi w przedszkolu? Nie ma ono kontaktu z zabawkami innych dzieci, z psem,
> królikiem ani wujkiem na Szeszelach. No chyba że wujek zaprosi moje dziecko
> na wakacje (i ja pojade razem z nim ;-) )
Nosz one, te dzieci, to gadają w tym przedszkolu, co nie? Czy mam może
błędne wyobrażenia? ;>
Jeszcze kwestia "wzpółzawodnictwa" dochodzi. Że Franek lepiej lepi z
plasteliny, ale za to ja świetnie maluję. Itp.
Tego typu atrakcji nie zapewni IMO rodzeństwo, można ew. stworzyć "domowe
przedszkole", czyli że dzieciak ma często zapewniony różnoraki kontakt z
rówieśnikami, nie tylko na placu zabaw, ale po domach również.
Tyle, że przedszkole wydaje się być trochę prostsze...
>> Po to np. żeby zauważyć cuś złego lub dobrego, co się wymknie czujnemu i
>> kochającemu oku matki ;>
>
> Proponuję założenie kamer w każdym domu, w którym sa dzieci.
Tak, tak, a jak ktoś idzie do psychiatry, to znaczy, że jest nienormalny ;]
> Owszem, bardzo dobry pomysł, ale skasowałabym słowo 'obowiązkiem'
Tyle, że bez obowiązku masa dzieci do przedszkola nie pójdzie, bo po co, na
co, a dlaczego, a daleko, a nie chce misie, a ja jestem najlepszą opiekunką
po co mu obce baby etc. ;> I wtedy przepaśc między tymi pięciolatkami
będzie rosła.
Co do nielubienia obowiązków... no cóż, rozumiem że to może być problem tak
wziąć i się dostosować do prawa, norm społecznych i innych obowiązków, ale
wiesz trza ;>
--
oshin
dorota bugla
dopadło mnie - http://oshin.jogger.pl
|