Data: 2002-01-09 06:57:01
Temat: Re: Rysy psychopatyczne u dzieci
Od: "Little Dorrit" <z...@c...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Ewa" <e...@w...pl> napisał w wiadomości
news:a1fii9$bfh$1@zeus.polsl.gliwice.pl...
> > Wydaje mi sie, ze to wlasnie nie wina rodzicow, a otoczenia ulicy.
Dziecko
> z
> > tego wynika nie ma prawie kontaktu z rodzicami, wiec to nie ich wina, ze
> > jest agresywny.
>
> Nie zgodzę się. Dzieciak ma dopiero osiem lat, okres, kiedy najbardziej
będą
> się liczyć rówieśnicy, jeszcze przed nim.
Wg. starych teorii. A według nowych, dziecko od niemowlęctwa przejawia
daleko większe zainteresowanie innymi dziećmi niż najpiękniejszymi
zabawkami. Zbadano to, notując częstość interakcji społecznych między 6-cio
miesięcznymi niemowlętami i umieszczonymi w pokoju nowymi zabawkami.
Zdumiewające, ale dzieci reagowały głównie na siebie!
A z rodzicami kontakt ma. Dosyć
> częsty. Fizyczny. Nie umieją radzić sobie z nim inaczej, to go leją.
Powiem tutaj rzecz bulwersującą; z niektórymi dziećmi inaczej nie można
sobie poradzić. W ogóle nie mozna sobie poradzić, ŻADNĄ metodą.
>
> > A bardzo czesto dzieci, ktore pochodza z podobnych rodzin
> > jednak nie przejawiaja takiego zachowania, a wlasciwie to wrecz
> przeciwnie.
>
> Zachowań agresywnych można się nauczyć przez naśladownictwo. A on akurat
ma
> co naśladować. Sam opowiadał, jak ojciec leje matkę, a raz to nawet gonił
ją z nożem...
No to może mi wyjaśnisz, DLACZEGO większość dzieci wychowanych w takich
warunkach, /bo przecież nie on jeden/ nie wykazuje nadmiernej agresji??? A
może mamy tu do czynienia z dziedziczeniem prostym - geny agresywnego
tatusia przeszły na synusia? Jeżeli jeszcze dziadek wykazywał skłonności do
nadmiernej agresji, to odpowiedź jest prościutka.
Dorrit
>
>
|