Data: 2011-12-13 12:00:48
Temat: Re: Uplywajacy czas, a podejmowanie decyzji.
Od: Lebowski <lebowski@*****.net>
Pokaż wszystkie nagłówki
W dniu 2011-12-13 12:46, było cicho i spokojnie, aż tu Marcin jak
pierdolnie:
> On 13 Gru, 12:36, Lebowski<lebowski@*****.net> wrote:
>> W dniu 2011-12-13 11:57, było cicho i spokojnie, aż tu Marcin jak
>> pierdolnie:
>>
>>>> No ale przecie najcz ciej inne czynniki s decyduj ce, a przynajmniej
>>>> tak samo wa ne.
>>
>>> No ale przeciez ja nie pytam o inne czynniki jak tylko o fakt
>>> uplywajacego czasu. Wyglada na to jakbym byl naklaniany do zadania
>>> pytania, na ktore ktos inny zna odpowiedz. Mnie teraz interesuje ten
>>> jednek konkretny aspekt i to jest osia problemu.
>>
>> Czas nie bardzo moze byc samodzielnym kryterium w procesie podejmowania
>> decyzji, poniewaz jednemu bedzie sluzyl do jej weryfikacji, a innemu
>> wzmocnienia swojej prokrastynacji.
>> To o co pytasz jest w literaturze, tyle ze rozsiane po ksiazkach i w
>> roznych kontekstach.
>
> Moglbys podac tytuly ksiazek, ktore ten temat traktuja?
Praktycznie kazda po trochu.
Jesli intarara ciebie automatyzacja procesow decyzyjnych, a wiec
skrocenie czasu potrzebnego na ich podjecie to powinienes szukac w
kierunku manipulacji, natomiast jesli ich analiza to w kierunku teorii
osobowosci.
A jesli optymalizacja to musialbys wyciagnac sobie wnioski z jednego i
drugiego.
|