Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!

Grupy

Szukaj w grupach

 

Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 18


« poprzedni wątek następny wątek »

11. Data: 2016-09-26 13:54:18

Temat: Re: Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 26.09.2016 o 13:12, bbjk pisze:
> W dniu 16-09-26 o 09:28, FEniks pisze:
>
>> Najpierw na ciepło, a co zostanie, to potem (na drugi dzień) na zimno.
>> Rodzince bardziej odpowiadają na ciepło.
>
>
> No dobra, spróbuję nawet na ciepło.

Ale nie namawiam jakoś szczególnie, jeśli nie lubisz buraków. Po prostu
przy mojej obecnej diecie jak brzytwy czepiam się wszystkiego, co da się
zjeść a nie szkodzi.

Ewa


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

12. Data: 2016-09-29 00:02:38

Temat: Re: Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!
Od: Dariusz K. Ładziak <d...@n...pl> szukaj wiadomości tego autora

FEniks pisze:
> Do ugotowanych w całości, a potem startych buraczków dodaje się starte
> słodko-kwaśne jabłko! I dusi się razem jakieś 10 minut z odrobiną oliwy
> i przypraw. Żadne tam octy, cytryny, ani nic z tych rzeczy, porządne
> jabłko wystarczy. No i buraczki pewnie też są nie bez znaczenia, o tej
> porze roku najlepsze, bo jeszcze świeże.
>
> Ewa
>

Daj spokój świeżym burakom - ty je weź i zakiś! Same, ze szczyptą soli,
bez nijakich octów (fuj!), cytryn albo kwasków. Barszczyk na barszcz(o
ile zdołasz przed rodziną, zwłaszcza małoletnią, obronić), reszta na
potrawkę albo wręcz na surówkę...

--
Darek


---
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe
Avast.
https://www.avast.com/antivirus

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


13. Data: 2016-09-30 15:10:28

Temat: Re: Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 29.09.2016 o 00:02, Dariusz K. Ładziak pisze:
>
> Daj spokój świeżym burakom - ty je weź i zakiś! Same, ze szczyptą
> soli, bez nijakich octów (fuj!), cytryn albo kwasków. Barszczyk na
> barszcz(o ile zdołasz przed rodziną, zwłaszcza małoletnią, obronić),
> reszta na potrawkę albo wręcz na surówkę...

Buraki na barszcz zdarza mi się kisić zwykle przed Wigilią, ale używałam
tylko tego soku z buraków, resztę wyrzucałam (o zgrozo!).
W sumie dlaczego by nie zakisić teraz i zużyć całość... Jakie proporcje
soli do wody stosujesz? Łyżkę na litr?

Ewa


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


14. Data: 2016-09-30 18:46:00

Temat: Re: Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora


> Buraki na barszcz zdarza mi się kisić zwykle przed Wigilią, ale używałam
> tylko tego soku z buraków, resztę wyrzucałam (o zgrozo!).
> W sumie dlaczego by nie zakisić teraz i zużyć całość... Jakie proporcje
> soli do wody stosujesz? Łyżkę na litr?
>

Teraz wyłazi dużo pyszniejszy niż na wigilię.
Ja się staram kisić na okragło, o ile kaloryfery ciepłe, bo barszcz wymaga
do kiszenia ciepła.
--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


15. Data: 2016-09-30 19:01:30

Temat: Re: Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Stokrotka pisze:

> Ja się staram kisić na okragło, o ile kaloryfery ciepłe, bo barszcz
> wymaga do kiszenia ciepła.

W takim razie sierpień odpada. Kaloryfery zimne.

Jarek

--
Ja rozumiem, że wam jest zimno, ale jak jest zima to musi być zimno!
Tak? Pani kierowniczko, takie jest odwieczne prawo natury! Czy ja palę?
Pani Kierowniczko! Ja palę przez cały czas! Na okrągło!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


16. Data: 2016-10-01 09:00:59

Temat: Re: Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!
Od: Trefniś <t...@m...com> szukaj wiadomości tego autora

W dniu .09.2016 o 18:46 Stokrotka <o...@g...pl> pisze:

>
>> Buraki na barszcz zdarza mi się kisić zwykle przed Wigilią, ale używałam
>> tylko tego soku z buraków, resztę wyrzucałam (o zgrozo!).
>> W sumie dlaczego by nie zakisić teraz i zużyć całość... Jakie proporcje
>> soli do wody stosujesz? Łyżkę na litr?
>>
>
> Teraz wyłazi dużo pyszniejszy niż na wigilię.
> Ja się staram kisić na okragło, o ile kaloryfery ciepłe, bo barszcz
> wymaga do kiszenia ciepła.

Ależ ze mnie nudziarz, kolejny raz to samo...
Zupełnie bez wyczucia.

Kiszenie buraków rzeczywiście wymaga ciepła, jak każdy proces, nie tylko w
kuchni :)

Dla bakterii fermentacji mlekowej, odpowiedzialnych za kiszenie buraków,
kapusty etc. (Leucanostoc mesenteroídes, Lactobacillus plantarum,
Pedíococcus pentosaceus, Lactobacíllus brevís) optymalne temperatury
kiszenia to zakres 16-24 st. Celsjusza.
Wyższe temperatury wprawdzie przyspieszają proces, ale znacznie wzrasta
niebezpieczeństwo rozwoju pleśni (Geotrichum candidum), oraz drożdży
(Candida mycoderma).
Niższe zaś temperatury sprzyjają rozwojowi nadmiernej ilości bakterii
gnilnych (Leuconostoc mesenteroides).

Dlatego bezpieczniej jest zerwać z mitem kaloryferów - temperatura
pokojowa w okolicach 20 st. C jest znacznie bezpieczniejsza. Poszukajcie w
sieci, materiałów jest cała masa. Sam też podawałem kiedyś przydatne linki.
Jeśli Stokrotka, podążając za kolejnym mitem, dodaje jeszcze kromkę chleba
"na prawdziwym zakwasie" jako starter, to już sama prosi się o kłopoty...

--
Trefniś

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


17. Data: 2016-10-01 18:44:24

Temat: Re: Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Trefniś" <t...@m...com> napisał w wiadomości
news:op.yom63x1nmtaby1@tncap.home...
W dniu .09.2016 o 18:46 Stokrotka <o...@g...pl> pisze:

>
>> Buraki na barszcz zdarza mi się kisić zwykle przed Wigilią, ale używałam
>> tylko tego soku z buraków, resztę wyrzucałam (o zgrozo!).
>> W sumie dlaczego by nie zakisić teraz i zużyć całość... Jakie proporcje
>> soli do wody stosujesz? Łyżkę na litr?
>>
>
> Teraz wyłazi dużo pyszniejszy niż na wigilię.
> Ja się staram kisić na okragło, o ile kaloryfery ciepłe, bo barszcz
> wymaga do kiszenia ciepła.

Ależ ze mnie nudziarz, kolejny raz to samo...
Zupełnie bez wyczucia.

Kiszenie buraków rzeczywiście wymaga ciepła, jak każdy proces, nie tylko w
kuchni :)

>Dla bakterii fermentacji mlekowej, odpowiedzialnych za kiszenie buraków,
>kapusty etc. (Leucanostoc mesenteroídes, Lactobacillus plantarum,
>Pedíococcus pentosaceus, Lactobacíllus brevís) optymalne temperatury
>kiszenia to zakres 16-24 st. Celsjusza.
>Wyższe temperatury wprawdzie przyspieszają proces, ale znacznie wzrasta
>niebezpieczeństwo rozwoju pleśni (Geotrichum candidum), oraz drożdży
>(Candida mycoderma).
>Niższe zaś temperatury sprzyjają rozwojowi nadmiernej ilości bakterii
>gnilnych (Leuconostoc mesenteroides).

>Dlatego bezpieczniej jest zerwać z mitem kaloryferów - temperatura
>pokojowa w okolicach 20 st. C jest znacznie bezpieczniejsza. Poszukajcie w
>sieci, materiałów jest cała masa. Sam też podawałem kiedyś przydatne linki.
>Jeśli Stokrotka, podążając za kolejnym mitem, dodaje jeszcze kromkę chleba
>"na prawdziwym zakwasie" jako starter, to już sama prosi się o kłopoty...

W sierpniu można kisić, bo jest naturalne ciepło.
W następnym miesiącu - jak się trafi - zależy od pogody i temperatury
kaloryfera.
Umnie słabo gżeją , więc temperatura na stołku obok kaloryfera pewnie ma
właśnie około 24.
Ale doświadczenie uczy, że jednak te 18-20 st C to za mało.
Soli sypię od zera do 1 łyżeczki na około 2l słoika .
Nic poza tym , żadnego badziewia, żadnej kromki itp.
Woda pszegotowana i ciepła, ale nie gorąca.
Musi postać 5-7 dni, raczej nie książkowe 3-5.
Woda w kranie bywa taka i siaka, i na końcu nie wiem, czy lać filtrowaną czy
kranową.
Ostatnio używam do zalewania filtrowanej i wydaje mi się , że smaczniejszy.


--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


18. Data: 2016-10-01 19:06:34

Temat: Re: Wreszcie odkryłam sposób na buraczki!
Od: Trefniś <t...@m...com> szukaj wiadomości tego autora

W dniu .10.2016 o 18:44 Stokrotka <o...@g...pl> pisze:


(...)
> W sierpniu można kisić, bo jest naturalne ciepło.
> W następnym miesiącu - jak się trafi - zależy od pogody i temperatury
> kaloryfera.
> Umnie słabo gżeją , więc temperatura na stołku obok kaloryfera pewnie ma
> właśnie około 24.
> Ale doświadczenie uczy, że jednak te 18-20 st C to za mało.
> Soli sypię od zera do 1 łyżeczki na około 2l słoika .
> Nic poza tym , żadnego badziewia, żadnej kromki itp.
> Woda pszegotowana i ciepła, ale nie gorąca.
> Musi postać 5-7 dni, raczej nie książkowe 3-5.
> Woda w kranie bywa taka i siaka, i na końcu nie wiem, czy lać filtrowaną
> czy kranową.
> Ostatnio używam do zalewania filtrowanej i wydaje mi się , że
> smaczniejszy.
>

Czyli miałem rację - uprawiam nudziarstwo...

Oczywiście postępujesz prawidłowo i roztropnie, nie musiałem niczego
dodawać.
To taka moja idee fixe, zawsze reaguję na ten kaloryfer :)

--
Trefniś

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 . [ 2 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Gołąbki w rzymskiej sałacie
Bayer kupił Monsanto
cywilizację
Margaryny zakazane, ale nie w Polsce niestety.
Cukinia

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Siadło światełko w kuchence mikrofalowej Haier
Nóż
ciekawa książka
Idzie Wielkanoc
Naczynia z kamionki do kiszenia kapusty / ogórków

zobacz wszyskie »