Data: 2002-09-08 17:34:48
Temat: Re: frytki - zgubna sprawa?
Od: Nikodem Kuznik <n...@a...gliwice.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
On Sun, 08 Sep 2002 11:10:40 +0200, Mattik wrote:
> Tak tak ... wszystko pieknie i swiettnie ... tylko po cholere? Wyobraz
> sobie, ze ...umierasz ... taki zdrowy, piekny, oczyszczony ... cholera
> wie dlaczego i z jakiego powodu. A nie lepiej z zycia korzystac poki
> jest? I tak wszyscy pojdziemy do piachu wiec jedzmy, pijmy, zarzywajmy
> co nam sie podoba, co nam smakuje, na co mamy ochote nie zwracajac uwagi
> na rakotworczosc, kalorycznosci etc :)
>
> --
> Mattik
> Fiesta 1,1 '95
Tez tak mozna i nie mam nic przeciwko dopoki inni z Twojego sposobu zycia
nie ucierpia. Moze jednak zmienisz zdanie jak Cie cos zaboli, bo nie tak
odrazu sie umiera...
No i jeszcze jedna sprawa - odpowiedzialnosc wzgledem spoleczenstwa.
Ty placisz podatki, ja place, inni placa (nawet jesli nie bezposrednio,
to VAT jest na kazdym kroku). Wszystko do jednego worka. Jeden z nas moze
bardziej dbac o zdrowie lub przynajmniej probowac, inny - odwrtonie. Jest
duze prawdopodobienstwo, ze ten drugi wiecej czasu spedzi w szpitalu, za
nasze wspolne pieniadze. I to z wlasnego wyboru!!!
Prosze, przekonaj mnie lub tego, ktory placi podatki i bardziej dba o
swoje zdrowie, ze warto jemu (mnie) placic za szpital, jesli w nim nie
lezy.
Ten problem mnie bardzo drazni, zwlaszcza w przypadku palaczy,
alkoholikow i innych takich... Z akcyzy niestety niewiele (lub nic) idzie
na sluzbe zdrowia. Mysle, ze z 'ogolnie' niezdrowym trybem zycia moze byc
podobnie.
Pozdrawiam,
Nik
|