Data: 2005-04-29 12:37:38
Temat: Re: pomysł jak u zaklinaczki dzieci - dlugie
Od: "JaBa" <j...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Basia Z." <bjz_@_(prosze_usun_podkreslenia)_poczta.onet.pl>
napisał w wiadomości news:d4t6gh$29ce$1@news2.ipartners.pl...
> To dlaczego Ty go straszysz ?
>
> Mam dwóch na prawdę ruchliwych synów (też bystrzaków) i tez
przechodziłam to
> samo co Ty.
> Ale do głowy mi nie wpadlo aby ich straszyć potępieniem za to ze
> przeszkadzają na lekcji.
nie strasze, ale potepiam takie zachowanie; inaczej mowiac: nie pochwalam.
ale skoro mowicie ze strasze pieklem to chyba sie dzisiaj go o to spytam
;-)
pokuta dla niego to pusty frazes (na razie). Wiec trzeba uswiadomic co to
jest, po co
no i skoro pojecie grzechu, to i pojecie kary za grzeszenie.
Przeca nie mowie mu ze pojdzie do piekla!
Ale ogolnie o piekle pogadanka byla - zreszta sam czyta sobie biblie wiec
wiele
wie.
> W rozmowie wysuwałam racjonalne argumenty - takie jak poniżej, że mogą
komuś
> niechcący zrobić krzywdę, ze przeszkadzają itd.
> Ale nie że za to grozi piekło !!!
Bo zapomnialam dodac ze dzieci od katechetki dostaly pytania na kartkach
pomagajace zrobic
rachunek sumienia imiedzy innymi bylo o sluchaniu starszych (nie slucha-
grzech),
o kontaktach z kolegami (bije sie - grzech).
i stad moze Wam sie wydaje ze go strasze czy potepiam w rozumieniu KK.
Oczywiscie rozmoawiam, argumenty wysuwam, i nie wyjezdzam z tym pieklem.
> Na czym wg Ciebie polega "grzeczność" u 8-9 latka ?
> Bo wg mnie na tym aby celowo nie robił nikomu krzywdy.
i pomyslal nim cos zrobi.
tak, zgadzam sie z Toba.
ale ma tez pewne obowiazki (szkola) i zeby wiedzial ze trzeba te obowiazki
wykonywac.
I ze jak go o cos poprosze to jest jakas reakcja z jego strony.
Grzeczny - czyli nie odbiegajacy w sposob razacy swoim zachowaniem i
postepowaniem
od oglnie przyjetych norm. Wiadomo sa dzieci roslinki i one zawsze beda
grzeczne
i sa te temperamentne, ktore zawsze beda podpadaly pod niegrzecznosc -
staram sie
zeby bral przyklad z kolegow, ktorzy nie przynosza uwag do domu niz
licytowal sie z innymi
iloscia zdobytych wpisow w dzienniczku.
> Jeśli nie poszłabym do pracy nie uważałabym tego za grzech a co najwyżej
mój
> szef mógłby mieć uzasadnione pretensje o bumelkę.
nie o grzech idzie ale o grzecznosc - mimo swoich fachow bedziesz mila dla
klienta
dziecko niestety tez musi naucyc sie panowac nad swoimi emocjami...
taki swiat. takie czasy.
> Do tego trzeba dojrzeć.
> Nie pomożesz mu strasząc potępieniem.
poepieniem w sensie potepienia czynow - chyba tak. Jak zobaczy i zrozumie
ze zle czyni
to moze zmieni swoje zachowanie.
> Przy okazji się pochwalę - został krajowym finalistą olimpiady
ekologicznej
> :-))))
> A mimo że jest "ścisłowcem" ustny polski zaliczył 20 na 20 a angielski
18 na
> 20.
gratuluje
> No widzisz - i co masz pretensje ?
no bo ...myslalam ,ze na starosc sobie odpoczne ;-)
JaBa
ktora chetnie dowie sie jakimi zajeciami zajac dziecko w czasie lekcji,
gdy mu sie juz nudzi i czeka az koledzy skoncza swoje...
|