Senior.pl - aktywni w każdym wieku

Strona główna Grupy pl.sci.psychologia rysunki a osobowość

Grupy

Szukaj w grupach

 

rysunki a osobowość

Ilość wypowiedzi w tym wątku: 1


« poprzedni wątek następny wątek »


1. Data: 2000-01-11 18:34:05

Temat: rysunki a osobowość
Od: "Machalas" <w...@f...com.pl> szukaj wiadomości tego autora

Mam znajomego, który w jakimś tam stopniu zajmuje się psychologią (jak on to
mówi - "zaglądaniem do wnętrza człowieka"). Opowiadał historyjki o tym, ze
nawet drobne, czasem błahe rzeczy mogą dużo powiedzieć o drugiej osobie.
I jako dowód zrobił na mnie test - kazał na kartce A4 narysować drzewo,
drogę, słońce, dom, węza (?). Po chwili skubaniec powiedział o mnie kilka
zdań, które ja potwierdziłem. Wyczuł mnie !!
Potem było coś takiego, ze z iluśtam kólek, kwadratow i trójkątow miałem
zbudować człowieczka. Tym razem, cholera, trafił w moje poglądy uczuciowe.
Ponoć zna wiecej takich rzeczy i potrafi dobrze określić charakter
człowieka. Z rysunków !!

A ja się dziwię do dzisiaj, jak to jest - czy psycholodzy mają jakiś "dar
zaglądania do wnętrza drugiego", czy to jeden wielki kit?

Machalas
***
" Do tego, żeby żyć zwyczajnie, trzeba mieć wiele odwagi "
S.A. Kierkegaard


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-11 19:42:09

Temat: Re: rysunki a osobowo?ć
Od: b...@k...kalisz.pl (Bartek Nagorny) szukaj wiadomości tego autora

Pewnego dnia, "Machalas" <w...@f...com.pl> na pl.sci.psychologia
napisał(a):

>nawet drobne, czasem błahe rzeczy mogą dużo powiedzieć o drugiej osobie.

Tak jest w istocie - ale czy to nie jest przez przypadek po prostu
statystyka ? Mialem to o czym piszesz nizej, ale takze np. "spodob
zamyslenia" - ktos mnie pytal o cos i obserwowal moja reakcje - czy
podczas myslenia patrze w gore, na bo, czy podnosze brwi, zagryzam warge
etc.. Pozniej po kilku takich "razach" mialem swoj "portret"
psychologiczny - zreszta niezgodny z prawda :)
Moze to jest jak z np. grafologia ? Na podstawie charakterystycznych
cech naszego pisma takze sie nas probuje okreslic.. Co prawda to chyba
nie jest stricte naukowa diagnoza, ale...

>I jako dowód zrobił na mnie test - kazał na kartce A4 narysować drzewo,
>drogę, słońce, dom, węza (?). Po chwili skubaniec powiedział o mnie kilka
>zdań, które ja potwierdziłem. Wyczuł mnie !!

Ha - powiem Ci cos innego. Mialem identyczny test. Gdzies z 10 lat temu.
bylem w szpitalu i musialem przejsc cos takiego. Dostalem to samo
zadanie - najpierw drzewo... Przelozylem olowek do lewej reki - na
oczach pani psycholog ! I zaczalem rysowac.. Makabra oczywiscie - jestem
praworeczny absolutnie ;)
Popatrzyla, cos tam napisala i to niby mialo byc wszystko.. Powiedzialem
- chwileczke - wzialem olowek, narysowalem prawa reka to wszystko co
mialem narysowac. Oddalem jej kartke. Popatrzyla tylko na mnie "spode
lba" - coz, mialem ~17 lat to i glupi bylem ;)

>Ponoć zna wiecej takich rzeczy i potrafi dobrze określić charakter
>człowieka. Z rysunków !!

Ja w to nie bardzo wierze - zbyt latwo jest oszukac. Ale nie przecze, ze
cos takiego jest mozliwe i w wielu przypadkach sie sprawdza..
Pewnie tak samo jak hiromancja ;]

>A ja się dziwię do dzisiaj, jak to jest - czy psycholodzy mają jakiś "dar
>zaglądania do wnętrza drugiego", czy to jeden wielki kit?

Statystyka. IMHO oczywiscie.



--
Bartek
b...@k...kalisz.pl

Nie zawsze mów, co wiesz, ale zawsze wiedz, co mówisz...

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-11 20:42:45

Temat: Re: rysunki a osobowo?ć
Od: "Margolcia" <b...@p...man.lublin.pl> szukaj wiadomości tego autora


Bartek Nagorny napisał(a) w wiadomości:
<6...@4...com>...
>Pewnego dnia, "Machalas" <w...@f...com.pl> na
>>Ponoć zna wiecej takich rzeczy i potrafi dobrze określić charakter
>>człowieka. Z rysunków !!
>
>Ja w to nie bardzo wierze - zbyt latwo jest oszukac.

Czesc Bartek!
Jasne, jesli z zalozenia chcesz kogos oszukac, to w kazdy tescie mozesz
przeciez pisac glupoty i rysowac bzdurki. Ale teraz wyobraz sobie, ze w
lapki fachowca dostaja sie Twoje rysunki tak zwane "konferencyjne" , czyli
rysowane prawie podswiadomie, takie bazgrolki, ktore zwykle sie smaruje z
nudow.
I sa tam np. same sloneczka , kwiatuszki,,,,,,,,
A na innym tylko kwadraty, prostokaty, surowe kontury. O ktorym powiesz
pogodny ekstrawertyk?
Bo jak zauwazylam, temat tych rysunkow przez dlugi czas pozostaje nie
zmieniony. Prawie mozna po nich poznac autora.
A grafologia?
To cala nauka. Robiono np. charakterystyki grafologiczne listow Napoleona.
Golym okiem laika bylo widac, ktore pisane byly w okresie chwaly, a ktore
pod koniec zycia.
Ja czesto prosze nowo poznane osoby o napisanie mi czegos - niby dyktuje, od
tak sobie.......Czasem mozna cos zobaczyc, co sie podejrzewalo. . Teraz tak
malo pisze sie odrecznie, ale zobaczcie, czy jakis wasz list jest podpisany
i jak ten podpis wyglada. Czy to tylko inicjaly, czy zygzak, czy ogromne
imie, czy zawijas w ktory zawiniety jest podpis?
Mozna sie czegos dowiedziec o sobie.
Pozdrawiam Kubus Fatalista - Bozena.



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-11 21:06:25

Temat: Re: rysunki a osobowo?ć
Od: "Machalas" <w...@f...com.pl> szukaj wiadomości tego autora

Witam i dzięki (po raz kolejny..) za szybką odpowiedź.
Tak mi się przypomniał, w nawiązaniu do tematu, program MdM, gdzie gościł
facet od "duchów". Miał wahadełko, przykładał je do klatki piersiowej
pacjenta, zaczęło wirować, on zamknął oczy i po chwili wolno wymienił jakieś
tam wady i zalety kolesia.
I tu był czad - koleś mówi "bzdura!!". Śmiech.

Można oczywiście to odebrać tak - gość (nie wiem jak to się mówi -
egzorcysta? wróżbita?) mógl mieć rację, ale przed kamerą klient się nie
przyzna, albo nie mieć racji i tamten zareagował odpowiednio.

Wiesz, najciekawsze jest to, że "trudno wyczuć". Zarówno testy rysunkowe,
jak i te "kosmiczne" historie. No bo co? Zgadniesz? Mogło być tak, że mój
znajomy se trafił albo, spryciarz, zna mnie długo i udaje, że "ooo!, proszę,
wiem o tobie z testu".
Dlatego chcialbym dowiedzieć się od osób, ktore psychologią zajmują się
poważniej, czy coś w tym jest, czy to faktycznie statystyka, jak mówisz,
albo kit.

Ty, a powiedz mi, po co rysowałeś lewą ręką? :)))))
I jeszcze, co to jest hiro...coś tam?

Machalas
***
" Do tego, żeby żyć zwyczajnie, trzeba mieć wiele odwagi "
S.A. Kierkegaard



Bartek Nagorny :
>czy to nie jest przez przypadek po prostu
>statystyka ? Mialem to o czym piszesz nizej, ale takze np. "spodob
>zamyslenia" - ktos mnie pytal o cos i obserwowal moja reakcje - czy
>podczas myslenia patrze w gore, na bo, czy podnosze brwi, zagryzam warge
>etc.. Pozniej po kilku takich "razach" mialem swoj "portret"
>psychologiczny - zreszta niezgodny z prawda :)
>Moze to jest jak z np. grafologia ? Na podstawie charakterystycznych
>cech naszego pisma takze sie nas probuje okreslic.. Co prawda to chyba
>nie jest stricte naukowa diagnoza, ale...


>Gdzies z 10 lat temu.
>bylem w szpitalu i musialem przejsc cos takiego. Dostalem to samo
>zadanie - najpierw drzewo... Przelozylem olowek do lewej reki - na
>oczach pani psycholog ! I zaczalem rysowac.. Makabra oczywiscie - jestem
>praworeczny absolutnie ;)
>Popatrzyla, cos tam napisala i to niby mialo byc wszystko.. Powiedzialem
>- chwileczke - wzialem olowek, narysowalem prawa reka to wszystko co
>mialem narysowac. Oddalem jej kartke. Popatrzyla tylko na mnie "spode
>lba" - coz, mialem ~17 lat to i glupi bylem ;)
>
>>Ponoć zna wiecej takich rzeczy i potrafi dobrze określić charakter
>>człowieka. Z rysunków !!
>
>Ja w to nie bardzo wierze - zbyt latwo jest oszukac. Ale nie przecze, ze
>cos takiego jest mozliwe i w wielu przypadkach sie sprawdza..
>Pewnie tak samo jak hiromancja ;]
>
>>A ja się dziwię do dzisiaj, jak to jest - czy psycholodzy mają jakiś "dar
>>zaglądania do wnętrza drugiego", czy to jeden wielki kit?
>
>Statystyka. IMHO oczywiscie.
>
>
>
>--
>Bartek
>b...@k...kalisz.pl
>
>Nie zawsze mów, co wiesz, ale zawsze wiedz, co mówisz...
>


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-11 21:40:33

Temat: Re: rysunki a osobowo?ć
Od: "Kubus Fatalista" <b...@p...man.lublin.pl> szukaj wiadomości tego autora


Margolcia napisał(a) w wiadomości: <85g4d6$rcc$1@helios.man.lublin.pl>...
>
>Pozdrawiam Kubus Fatalista - Bozena.
>
MOja corka ciagle miesza i zmienia mi ksywe!
Juz nie nadazam......
Kubus zgnebiony jeszcze bardziej.....
>


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-12 00:19:30

Temat: Re: rysunki a osobowo?ć
Od: "Piotr Sel" <S...@...pl> szukaj wiadomości tego autora

Witam

Cala zabawa z testami psychologicznym polega na prostej zasadzie: testujacy
i testowany chca sie czegos dowiedziec. Wiec swiadome falszowania odpowiedzi
testowanym nic nie daje, testujacy natomiast (w koncu najczesciej to nie sa
laicy) natychmiast wyczuje jajcarz czy cos ukrywa a to juz jakas informacja.
Osobiscie wolalbym aby moje kreskowki naradowe pozostaly w miejscu ich
przeznaczenia - najblizszym koszu - bo coniektory prelegent moglby poczuc
sie urazony.
A wracajac do tematu to o ile nad mimika twarzy wiekszosc ludzi potrafi
zapanowac nawet nieswiadomie o tyle nieswiadome rysowanie (zwlaszcza w
trakcie nudnych nasiadowek) nie jest czynnoscia tak codzienna wiec jest
wieksza szansa pokazania swojego stanu ducha.

Piotrek



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-12 00:40:15

Temat: Re: rysunki a osobowo?ć
Od: b...@k...kalisz.pl (Bartek Nagorny) szukaj wiadomości tego autora

Pewnego dnia, "Margolcia" <b...@p...man.lublin.pl> na
pl.sci.psychologia napisał(a):

>>Ja w to nie bardzo wierze - zbyt latwo jest oszukac.
>Czesc Bartek!

Czesc na grupie Bozenko :)

>Jasne, jesli z zalozenia chcesz kogos oszukac, to w kazdy tescie mozesz
>przeciez pisac glupoty i rysowac bzdurki.

Ale tam oszukac.. Ja po prostu musialem dostac mozliwosc przepustek bo
bym w tym szpitalu zwariowal. A to bylo zalezne od pani psycholog.. W
koncu do domu mialem 250KM a bylem jeszcze niepelnoletni - 17 lat..
Dzieki temu przynajmniej jedna noc spalem na swoim lozku niz na
szpitalnym. Przykrotkim juz dla mnie oczywiscie.. oddzial dzieciecy..

Pani psycholog po prostu chyba sie domyslila, ze wiedzialbym jak
odpowiadac na pytania tak, zeby dostac mozliwosc przepustek.. Zreszta
tym samym umozylem sobie prawie 2 m-ce liceum - nie musialem uczeszczac
na szpitalne zajcia - jej wola.

>Ale teraz wyobraz sobie, ze w
>lapki fachowca dostaja sie Twoje rysunki tak zwane "konferencyjne" , czyli
>rysowane prawie podswiadomie, takie bazgrolki, ktore zwykle sie smaruje z
>nudow.

Na szczescie nie mam tego nawyku..

>I sa tam np. same sloneczka , kwiatuszki,,,,,,,,
>A na innym tylko kwadraty, prostokaty, surowe kontury. O ktorym powiesz
>pogodny ekstrawertyk?

Stawialbym na kwadraty :) Uff jak to dobrze, ze mnie takie rzeczy nie
pociagaja.. Choc obserwowac lubie i to bardzo. Za to oduczylem sie gadac
i pisac kilometrami...

>A grafologia?
>To cala nauka. Robiono np. charakterystyki grafologiczne listow Napoleona.
>Golym okiem laika bylo widac, ktore pisane byly w okresie chwaly, a ktore
>pod koniec zycia.

CTRL+F11.. otwiera sie KSJP.. i co widze ?:

grafologia ż I, DCMs. ~gii, blm
1.pot. p. grafometria
2.psych. nie mające charakteru naukowego określanie właściwości
psychicznych człowieka na podstawie charakterystycznych cech jego pisma
ręcznego (wielkości, kształtu i pochylenia liter)
z gr.

- nie majace charakteru naukowego...

>Ja czesto prosze nowo poznane osoby o napisanie mi czegos - niby dyktuje, od
>tak sobie.......

O :) Mnie nie prosilas :)

>i jak ten podpis wyglada. Czy to tylko inicjaly, czy zygzak, czy ogromne
>imie, czy zawijas w ktory zawiniety jest podpis?
>Mozna sie czegos dowiedziec o sobie.

Coz - ja mam tak fatalny i niepwtarzalny charakter pisma, ze np. na
wykladach nie pisalem szybko bo sam sie pozniej nie moglem doczytac..
Kupilem dyktafon a pozniej w domku przepisywalem.. Tak ze 2 m-ce..
Pozniej wiadomo - ksera, ksera.. lenistwo "rólez" :(
Pozdrawiam,


--
Bartek
b...@k...kalisz.pl

Flashlight: A case for holding dead batteries...

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-12 00:52:47

Temat: Re: rysunki a osobowo?ć
Od: b...@k...kalisz.pl (Bartek Nagorny) szukaj wiadomości tego autora

Pewnego dnia, "Machalas" <w...@f...com.pl> na pl.sci.psychologia
napisał(a):

>pacjenta, zaczęło wirować, on zamknął oczy i po chwili wolno wymienił jakieś
>tam wady i zalety kolesia.
>I tu był czad - koleś mówi "bzdura!!". Śmiech.

To ja pamietam cos podobnego - w wakacje i chyba troszke po byl
wieczorami w piatki taki program - Nocne Rozmowy.. czy jakos podobnie. W
jednym z nich po jednej stronie siedzieli bioenergoterapeuci, z drugiej
normalni lekarze /a moze "normalni" ?/ - przeprowazono kilka
eksperymentow z bioenergoterapetami i ich pacjentami.. Tez sie zaden nie
udal.
A co biedny Z. Nowak sie nasluchal telefonow od zgorzknialych
pacjentow... Biedak.
BTW A ja w to i tak wierze. Fakt - to moze byc tylko autosugestia, ale..
mnie np. kilka lat temu pomogla akupunktura.

>wiem o tobie z testu".
>Dlatego chcialbym dowiedzieć się od osób, ktore psychologią zajmują się
>poważniej, czy coś w tym jest, czy to faktycznie statystyka, jak mówisz,
>albo kit.

I ja sie z checia dowiem. Ale czy ktos odkryje tajniki zawodu przed nami
? ;)

>Ty, a powiedz mi, po co rysowałeś lewą ręką? :)))))

Wiesz - wowczas tak nagle szybko dojrzalem umyslowo i stalem sie
cholernym "cwaniakiem", ktoremu przestalo zalezec.. Nie smiem
powiedziec, ze z tej kobiety zrobilem sobie pole doswiadczalne, testowe
- za glupi bylem i jestem na to, ale.. moze jednak cos w tym jest.
Ona wziela na mnie miarke jak na dziecko a ja juz nim raczej przestalem
byc - po tym czego tam doswiadczylem i co widzialem.

>I jeszcze, co to jest hiro...coś tam?

Chiromancja :) Wrozenie z dloni.
Ops, wstyd - poprzednio przez samo "h" to napisalem.. Sorry.
pzdr.

--
Bartek
b...@k...kalisz.pl

...As easy as 3.14159265358979323846264338327950288419716

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-12 12:36:28

Temat: Re: rysunki a osobowo?ć
Od: Kenneth McCoy <r...@f...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora



Bartek Nagorny wrote:
>
>
> >I jako dowód zrobił na mnie test - kazał na kartce A4 narysować drzewo,
> >drogę, słońce, dom, węza (?). Po chwili skubaniec powiedział o mnie kilka
> >zdań, które ja potwierdziłem. Wyczuł mnie !!
>
> Ha - powiem Ci cos innego. Mialem identyczny test. Gdzies z 10 lat temu.
> bylem w szpitalu i musialem przejsc cos takiego. Dostalem to samo
> zadanie - najpierw drzewo... Przelozylem olowek do lewej reki - na
> oczach pani psycholog ! I zaczalem rysowac.. Makabra oczywiscie - jestem
> praworeczny absolutnie ;)
> Popatrzyla, cos tam napisala i to niby mialo byc wszystko.. Powiedzialem
> - chwileczke - wzialem olowek, narysowalem prawa reka to wszystko co
> mialem narysowac. Oddalem jej kartke. Popatrzyla tylko na mnie "spode
> lba" - coz, mialem ~17 lat to i glupi bylem ;)

Ja tez rysowalem drzewo, ale tamtego dnia bylem w zlym humorze... Nie
pamietam ile lat mialem wtedy, niewazne, w kazdym badz razi eWREDNIE
spytalem sie czy na pewno drzewo. Potwierdzenie. Narysowalem ladne
drzewo. Wiszace w powietrzu. Bez ziemi, jakby ktos ucial... A potem byly
glupie pytania mojego starszego i zlosliwosci...
Najpierw on kontra ja, potem ja kontra on - tzw. szczekoopad... :))
Co do wieku to na pewno mniej niz 17... Chyba 13 lat, ale dobrze nie
pamietam...
Nie lubilem tej Przychodni straaaaasznie...

> Bartek

pzdr.
--
Kenneth McCoy
+1 a=b=c=d=e=f=g=h=i=j=k=l=m=n=o=p=q=r=s=t=u=v=x=y=z
24 sierpnia 1995 roku - dniem tragedii swiatowej

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-12 15:36:48

Temat: Re: rysunki a osobowo?ć
Od: "Kubus Fatalista" <b...@p...man.lublin.pl> szukaj wiadomości tego autora


Bartek Nagorny napisał(a) w wiadomości: ...

>O :) Mnie nie prosilas :)
>
Bo po pierwsze:
- nie byles kandydatem do pracy
Po drugie :
- juz Cie troche znalam z listow
Po trzecie :
- zobaczylam Twoje dlonie.......i cokolwiek ktokolwiek na ten temat sie nie
wypowie, ja swoje wiem.
Wasz Kubus Fatalista jak cholera - Bozena
Ps.
A jesli ktokolwiek chcialby podyskutowac na ten temat, to zapraszam. Jak do
tej pory najlepiej potrafie ocenic ludzi, z ktorymi mam wspolpracowac. I jak
na razie nie popelnilam bledu.
Oczywiscie biore pod uwage cale mnostwo rzeczy, nie tylko charakter pisma,
czy wyglad....Glownie rozmowa!


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Psychologia - praca
Psychologia - praca
Pytanie oburecznosci
stres, choroby psychiczne w szkole i po jej ukończeniu
Re: wewnętrzny niepokój

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Moralne czy niemoralne?
Polityka prorodzinna inaczej
Reklamy
Sensacja
Re: Kiedy kazirodcy płodzą niepełnosprawne dzieci...

zobacz wszyskie »

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X