Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Buraczki do słoika

Grupy

Szukaj w grupach

 

Buraczki do słoika

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 21


« poprzedni wątek następny wątek »


1. Data: 2018-08-20 14:21:30

Temat: Buraczki do słoika
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

Zastanawiam się, taką sałatkę: upieczone starte buraczki, do tego
pokrojona drobno cebula, przyprawione sokiem z cytryny, trochę octem,
cukrem, pieprzem - czy takie coś da się przechować w słoikach na dłużej?
Wystarczy zapasteryzować i voila?
Sezon na pyszne młode buraki w pełni, chciałoby się zachować ten smak...

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

2. Data: 2018-08-20 16:13:51

Temat: Re: Buraczki do słoika
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pani Ewa napisała:

> Zastanawiam się, taką sałatkę: upieczone starte buraczki, do tego
> pokrojona drobno cebula, przyprawione sokiem z cytryny, trochę octem,
> cukrem, pieprzem - czy takie coś da się przechować w słoikach na dłużej?
> Wystarczy zapasteryzować i voila?
> Sezon na pyszne młode buraki w pełni, chciałoby się zachować ten smak...

Nie widzę przeszkód. Zestaw wygląda wręcz na samokonserwujący. Zresztą
tarte buraczki w słoiku dość łatwo spotkać w handlu, produkt popularny.
Kiedyś tu pisałem o tym, jak w sklepie natknąłem się na tarte buraki
w słoikach i stojące niedaleko podobne puste słoiki. Te puste były coś
o 10 groszy droższe od napełnionych (jedno i drugie w cenie 1-2 zł).
Cena może nieco studzić zapał domowego przetwórstwa, ale rozumiem, hobby.

Jarek

--
A wiózł śmietankie towarzyskie:
Kuchtę Walercię, tę ze Śliskiej,
Burakoszczaka z Czerniakowskiej
I Józia Gwizdalskiego z Wolskiej.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2018-08-20 19:42:23

Temat: Re: Buraczki do słoika
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
> Pani Ewa napisała:
>
>> Zastanawiam się, taką sałatkę: upieczone starte buraczki, do tego
>> pokrojona drobno cebula, przyprawione sokiem z cytryny, trochę octem,
>> cukrem, pieprzem - czy takie coś da się przechować w słoikach na dłużej?
>> Wystarczy zapasteryzować i voila?
>> Sezon na pyszne młode buraki w pełni, chciałoby się zachować ten smak...
>
> Nie widzę przeszkód. Zestaw wygląda wręcz na samokonserwujący. Zresztą
> tarte buraczki w słoiku dość łatwo spotkać w handlu, produkt popularny.
> Kiedyś tu pisałem o tym, jak w sklepie natknąłem się na tarte buraki
> w słoikach i stojące niedaleko podobne puste słoiki. Te puste były coś
> o 10 groszy droższe od napełnionych (jedno i drugie w cenie 1-2 zł).
> Cena może nieco studzić zapał domowego przetwórstwa, ale rozumiem, hobby.
>

Domowe buraczki wychodzą nieco drożej, bo bez soli drogowej i konserwantów.
Taki ekonomiczny paradoks :->

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2018-08-20 23:06:09

Temat: Re: Buraczki do słoika
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 20.08.2018 o 16:13, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>> Zastanawiam się, taką sałatkę: upieczone starte buraczki, do tego
>> pokrojona drobno cebula, przyprawione sokiem z cytryny, trochę octem,
>> cukrem, pieprzem - czy takie coś da się przechować w słoikach na dłużej?
>> Wystarczy zapasteryzować i voila?
>> Sezon na pyszne młode buraki w pełni, chciałoby się zachować ten smak...
> Nie widzę przeszkód. Zestaw wygląda wręcz na samokonserwujący. Zresztą
> tarte buraczki w słoiku dość łatwo spotkać w handlu, produkt popularny.

Problem właśnie w tym, że takich dobrych w handlu nie udaje mi się
spotkać. Zaczęłam się więc zastanawiać, czy na dłuższe przechowywanie
nie trzeba walić więcej octu na ten przykład.

> Kiedyś tu pisałem o tym, jak w sklepie natknąłem się na tarte buraki
> w słoikach i stojące niedaleko podobne puste słoiki. Te puste były coś
> o 10 groszy droższe od napełnionych (jedno i drugie w cenie 1-2 zł).

Akurat słoików mam nadmiar. Zbierają mi się nie wiedzieć nawet skąd, a
wyrzucać jakoś szkoda. Wystarczyłoby co najwyżej dokupić kilka zakrętek.
Nie chodzi mi zresztą od razu o masową produkcję. Myślałam na początek o
choćby kilku słoikach. A co do kosztów, to i tak chyba najbardziej
kosztowny w całym ambarasie będzie prąd, który zużyję na upieczenie buraków.

> Cena może nieco studzić zapał domowego przetwórstwa, ale rozumiem, hobby.

Ma się rozumieć, że hobby. No i trochę wrodzona wybredność.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2018-08-20 23:40:01

Temat: Re: Buraczki do słoika
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pani Ewa napisała:

>>> Zastanawiam się, taką sałatkę: upieczone starte buraczki, do tego
>>> pokrojona drobno cebula, przyprawione sokiem z cytryny, trochę octem,
>>> cukrem, pieprzem - czy takie coś da się przechować w słoikach na dłużej?
>>> Wystarczy zapasteryzować i voila?
>>> Sezon na pyszne młode buraki w pełni, chciałoby się zachować ten smak...
>> Nie widzę przeszkód. Zestaw wygląda wręcz na samokonserwujący. Zresztą
>> tarte buraczki w słoiku dość łatwo spotkać w handlu, produkt popularny.
> Problem właśnie w tym, że takich dobrych w handlu nie udaje mi się
> spotkać. Zaczęłam się więc zastanawiać, czy na dłuższe przechowywanie
> nie trzeba walić więcej octu na ten przykład.

Sezon na buraki, rozumiem. Ale on przecież nie rysuje się tak mocno, jak
sezon truskawkowy. Burak jest tak skonstruowany, że sam z siebie przechowuje
się długo. Może lepiej zostawić go takim jakim jest, a po pewnym czasie
dopiero upiec, zetrzeć, do tego pokrojona cebulka, trochę soku z cytryny,
trochę octu, cukier, pieprz... Za kilka miesięcy w handlu też będą buraki,
może nie aż tak pyszne i młode jak teraz, ale warto rozważyć, co na smak
ma wpływ większy -- młodość buraczana, czy dopiero-co-przyrządzenie.

>> Kiedyś tu pisałem o tym, jak w sklepie natknąłem się na tarte buraki
>> w słoikach i stojące niedaleko podobne puste słoiki. Te puste były coś
>> o 10 groszy droższe od napełnionych (jedno i drugie w cenie 1-2 zł).
> Akurat słoików mam nadmiar. Zbierają mi się nie wiedzieć nawet skąd, a
> wyrzucać jakoś szkoda. Wystarczyłoby co najwyżej dokupić kilka zakrętek.
> Nie chodzi mi zresztą od razu o masową produkcję. Myślałam na początek o
> choćby kilku słoikach. A co do kosztów, to i tak chyba najbardziej
> kosztowny w całym ambarasie będzie prąd, który zużyję na upieczenie buraków.

Jasne, słoików teraz każdy ma nadmiar (o czym nieraz pisałem). Prądu liczyć
nie musimy, bo czy teraz czy później, upiec buraka trzeba. Wniosek rysuje mi
się taki, że kilka słoików warto (to znaczy ja bym tak zrobił, bom ciekawy,
nie że coś doradzam).

>> Cena może nieco studzić zapał domowego przetwórstwa, ale rozumiem, hobby.
> Ma się rozumieć, że hobby. No i trochę wrodzona wybredność.

Ostatnie przetwórstwo owocowo-warzywne uprawiała u nas w domu córka. Jest
taki okres w życiu. Etykietki słoików były tak piękne, że żal było otwierać,
zjadać i wyrzucać opakowanie (a były wśród tego i buraczki). Słoje tak długo
stały, aż zawartość utraciła swe walory.

Jarek

--
Burak tylko nos zatyka:
"Niech no pani prędzej zmyka,
Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą."

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2018-08-21 08:32:21

Temat: Re: Buraczki do słoika
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 20.08.2018 o 23:40, Jarosław Sokołowski pisze:
>
> Za kilka miesięcy w handlu też będą buraki,
> może nie aż tak pyszne i młode jak teraz, ale warto rozważyć, co na smak
> ma wpływ większy -- młodość buraczana, czy dopiero-co-przyrządzenie.

No właśnie! Zaczynam podejrzewać, że jednak młodość samego buraka jest
najistotniejsza. Po prostu nigdy buraki nie smakują mi aż tak jak teraz,
kiedy są świeże.
Inna sprawa, że nie wiem, na ile tę młodość i świeżość buraka uda się
zachować w słoiku.

> Ostatnie przetwórstwo owocowo-warzywne uprawiała u nas w domu córka. Jest
> taki okres w życiu. Etykietki słoików były tak piękne, że żal było otwierać,
> zjadać i wyrzucać opakowanie (a były wśród tego i buraczki). Słoje tak długo
> stały, aż zawartość utraciła swe walory.

U mnie niestety jest podobnie. Tzn. nie córka jeszcze (choć już o tym
zaczyna myśleć), co ja w nagłych olśnieniach (jak np. to z burakami),
robiłam dżemy, ogórki i inne cuda. O! np. jabłka w winie, o których też
tutaj kiedyś pisałam. Mam teraz całą kolekcję w garażu. Ale liczę na to,
że buraczki spotkałby lepszy los. Tzn. ratowałyby obiad w stosownej chwili.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


7. Data: 2018-08-21 09:23:14

Temat: Re: Buraczki do słoika
Od: d...@g...com szukaj wiadomości tego autora

> Ma się rozumieć, że hobby. No i trochę wrodzona wybredność.

dobrze to rozumiem )

Zrobione buraczki w domu przebijają wszystkie kupne.
Tak też jest z kapustą, ogórkami i papryką....
Z kompotami niekoniecznie.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


8. Data: 2018-08-21 09:33:35

Temat: Re: Buraczki do słoika
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 21.08.2018 o 09:23, d...@g...com pisze:
>> Ma się rozumieć, że hobby. No i trochę wrodzona wybredność.
> dobrze to rozumiem )
>
> Zrobione buraczki w domu przebijają wszystkie kupne.
> Tak też jest z kapustą, ogórkami i papryką....
> Z kompotami niekoniecznie.

Z tego wszystkiego ogórki wychodzą mi najsłabiej. Kiszone. Więc często
kupuję, odkąd odkryłam jedne dobre w dino.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


9. Data: 2018-08-21 10:27:02

Temat: Re: Buraczki do słoika
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pani Ewa napisała:

>> Za kilka miesięcy w handlu też będą buraki, może nie aż tak pyszne
>> i młode jak teraz, ale warto rozważyć, co na smak ma wpływ większy
>> -- młodość buraczana, czy dopiero-co-przyrządzenie.
>
> No właśnie! Zaczynam podejrzewać, że jednak młodość samego buraka
> jest najistotniejsza. Po prostu nigdy buraki nie smakują mi aż tak
> jak teraz, kiedy są świeże.
> Inna sprawa, że nie wiem, na ile tę młodość i świeżość buraka uda
> się zachować w słoiku.

Można zacząć od prostego eksperymentu. Upitrasić wszystko wedle
wcześniejszych wskazówek, a po trzech dniach odgrzać. Przypuszczam,
że świeżość już będzie nie ta.

Nie da się młodości zachować w słoiku na późniejsze czasy. Może to
i dobrze. Tak świat jest urządzony, nie ma co z tym walczyć. Cieszyć
się trzeba sezonowością.

A tak w ogóle, to wcześniej nie zwracałem uwagi na buraczaną młodzież.
Pojawienie się nowej botwinki -- to jest jakieś wydarzenie. A potem
to już burak dojrzały, który u mnie ma skojarzenia jesienno-zimowe.

--
Jarek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


10. Data: 2018-08-21 10:31:42

Temat: Re: Buraczki do słoika
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

d...@g...com piszą:

> Zrobione buraczki w domu przebijają wszystkie kupne.
> Tak też jest z kapustą, ogórkami i papryką....
> Z kompotami niekoniecznie.

Brak przednówka jednak nieco zniechęca do takich działań.
Kiedyś było tak, że w pewnym okresie istniały tylko
zakopcowane marchewy czy inne korzonki (a w tym buraki).
Oraz to, co się udało wsadzić wcześniej w słoik i przetworzyć.

--
Jarek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2 . 3


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Gruziński sos tkemali!
Cytrynowe przetwarzanie.
Urodzaj ?
Mięso ze sklepu...
Precz z aluminiowymi formami!

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

To.
Gruszkami zasypanam!
Arszenik w ryzu
jabłka
Moje kuchenne ,,teorie" ?

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X