Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia La vera Italia!

Grupy

Szukaj w grupach

 

La vera Italia!

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 74


« poprzedni wątek następny wątek »


1. Data: 2018-02-19 07:53:56

Temat: La vera Italia!
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Nie, nie będzie tu o opiewanej dziś wszędzie (jakby nigdy nic!) włoskiej
kuchni, włoskim winie ani o najczęściej powtarzanym w ich piosenkach
śpiewnym ,,amore".
Będzie o ,,Italiano vero" - ale nie tym z piosenki, śpiewającym z gitarą -
lecz o tym, który szedł za Mussolinim i mordował Żydów oraz niewinną
ludność cywilną w swoich koloniach.
Włochy. Pierwsze w Europie państwo nazistowsko-faszystowskie! Włosi poszli
za Mussolinim jak w dym. Krwawo esterminowali Żydów i nie tylko - w Etiopii
truli chemicznie miejscową ludność CYWILNĄ ,,luzem" i w obozach
koncentracyjnych jak wszy! Szło o kolonie.

,,Na ludność cywilną Włosi rozpylali chemikalia. Użycie środków chemicznych
zatwierdził Mussolini - ,,Rzym, 27 października '35. A.S.E. Graziani. Użycie
gazu jest ultima ratio w celu przezwyciężenia oporu wroga i w wypadku
kontrataku jest zatwierdzone. Mussolini.".

Zbrodnie te starano się zachować w tajemnicy, lecz zostały one ujawnione
światu przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż i zagranicznych obserwatorów.
Reakcją na informacje o zbrodniach były ,,omyłkowe" bombardowania
(przynajmniej 19 razy) namiotów Czerwonego Krzyża[1][2].

(...) Okupanci założyli obozy pracy, okaleczali ciała zabitych i
organizowali publiczne egzekucje. Schwytani partyzanci byli zrzucani z
samolotów w trakcie lotu[2].

Rozkazy wydane przez Mussoliniego były jasne: ,,Rzym, 5 czerwca 1936. A.S.E.
Graziani. Wszyscy rebelianci wzięci do niewoli muszą zostać zabici.
Mussolini." W innych swoich poleceniach dyktator nakazywał przeprowadzenie
eksterminacji rebeliantów i całej populacji (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
by XL) oraz prowadzenie polityki terroru[1].

W lutym 1937 roku doszło do nieudanego zamachu na namiestnika Włoskiej
Afryki Wschodniej, Rodolfo Grazianiego. Po tym gdy Włosi dowiedzieli się
jakoby zamachowcy mieli skryć się w klasztorze Debru Libanos, wkroczyli do
niego i dokonali masakry, zamordowano około 300 mnichów i mniszek[5].
Następnie okupanci dokonali masakry w Addis Abebe, w której zamordowano 30
000 Etiopczyków, a ich domy spalono[6][7].(..)"

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wojna_włosko-abisyńs
ka_(1935-1936)

Vera, vera Italia! veri Italiani! A dziś, razem z Niemcami,
faszystowsko-nazistowskie państwa podnoszą ręce w PE głosując przeciw
Polsce!


--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

2. Data: 2018-02-19 08:38:50

Temat: Re: La vera Italia!
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

XL <i...@g...pl> wrote:
> Nie, nie będzie tu o opiewanej dziś wszędzie (jakby nigdy nic!) włoskiej
> kuchni, włoskim winie ani o najczęściej powtarzanym w ich piosenkach
> śpiewnym ,,amore".
> Będzie o ,,Italiano vero" - ale nie tym z piosenki, śpiewającym z gitarą -
> lecz o tym, który szedł za Mussolinim i mordował Żydów oraz niewinną
> ludność cywilną w swoich koloniach.
> Włochy. Pierwsze w Europie państwo nazistowsko-faszystowskie! Włosi poszli
> za Mussolinim jak w dym. Krwawo esterminowali Żydów i nie tylko - w Etiopii
> truli chemicznie miejscową ludność CYWILNĄ ,,luzem" i w obozach
> koncentracyjnych jak wszy! Szło o kolonie.
>
> ,,Na ludność cywilną Włosi rozpylali chemikalia. Użycie środków chemicznych
> zatwierdził Mussolini - ,,Rzym, 27 października '35. A.S.E. Graziani. Użycie
> gazu jest ultima ratio w celu przezwyciężenia oporu wroga i w wypadku
> kontrataku jest zatwierdzone. Mussolini.".
>
> Zbrodnie te starano się zachować w tajemnicy, lecz zostały one ujawnione
> światu przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż i zagranicznych obserwatorów.
> Reakcją na informacje o zbrodniach były ,,omyłkowe" bombardowania
> (przynajmniej 19 razy) namiotów Czerwonego Krzyża[1][2].
>
> (...) Okupanci założyli obozy pracy, okaleczali ciała zabitych i
> organizowali publiczne egzekucje. Schwytani partyzanci byli zrzucani z
> samolotów w trakcie lotu[2].
>
> Rozkazy wydane przez Mussoliniego były jasne: ,,Rzym, 5 czerwca 1936. A.S.E.
> Graziani. Wszyscy rebelianci wzięci do niewoli muszą zostać zabici.
> Mussolini." W innych swoich poleceniach dyktator nakazywał przeprowadzenie
> eksterminacji rebeliantów i całej populacji (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
> by XL) oraz prowadzenie polityki terroru[1].
>
> W lutym 1937 roku doszło do nieudanego zamachu na namiestnika Włoskiej
> Afryki Wschodniej, Rodolfo Grazianiego. Po tym gdy Włosi dowiedzieli się
> jakoby zamachowcy mieli skryć się w klasztorze Debru Libanos, wkroczyli do
> niego i dokonali masakry, zamordowano około 300 mnichów i mniszek[5].
> Następnie okupanci dokonali masakry w Addis Abebe, w której zamordowano 30
> 000 Etiopczyków, a ich domy spalono[6][7].(..)"
>
> https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wojna_włosko-abisyńs
ka_(1935-1936)
>
> Vera, vera Italia! veri Italiani! A dziś, razem z Niemcami,
> faszystowsko-nazistowskie państwa podnoszą ręce w PE głosując przeciw
> Polsce!
>
>



,,Członkowie Stowarzyszenia Obrońców Honoru Benita Mussoliniego przed grobem
faszystowskiego dyktatora. Zdjęcie z lutego 2002 r. (Fot. VENANZIO RAGGI
AP)

- Zio Benny? Wujek Benny? Historia przyzna mu rację! - szepcze 19-letnia
Cristina Cecotti w zatłoczonej krypcie Benita Mussoliniego w Predappio.
Inne kobiety kryją się za mężami, ale ona - to najmłodsze pokolenie
wyznawców Duce - salutuje mu po faszystowsku nawet raźniej niż jej
onieśmielony chłopak.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Byłbym naiwny, gdybym spodziewał się, że po śmierci dadzą mi spokój. Wokół
grobów Przywódców wielkich Przemian nie może być spokoju" - głosi cytat z
Duce wypisany nad wejściem do rodzinnego grobowca Mussolinich w Predappio w
północnowłoskim regionie Emilia Romana.

Może Il Mascellone (Wielka Szczęka) spodziewał się awantur politycznych,
bitew nad trumną i ideowych sporów swych spadkobierców w faszyzmie, ale
byłby chyba zdumiony poufałością niespokrewnionych z nim Włochów wobec
"wujcia" czy też "dziadzia" Benita oraz serduszkami w księdze pamiątkowej.

- Czy nie boję się faszyzmu? A czego można się teraz bać w środku Europy?
Przyjechaliśmy tu, bo co roku przywoził mnie do Predappio mój dziadek.
Umarł wiosną, ale ze względu na jego pamięć nie przestanę odwiedzać
Mussoliniego. A w dzisiejszych Włoszech wiele bym nie zmieniała - tłumaczy
Cristina Cecotti z Bolonii.

"Niegroźna", "czysto turystyczna", "powodowana zwykłą ciekawością"
popularność grobowca Mussoliniego w jego rodzinnym Predappio pozwala
lokalnym władzom zarabiać na słynnym ziomku bez specjalnych wyrzutów
sumienia. - To świadectwo epoki. A faszyzm definitywnie przegrał. I nikt
nie zamierza go rehabilitować - tłumaczył lewicowy burmistrz Predappio, gdy
przed dekadą otwierał muzeum w domu narodzin Duce zamkniętym na cztery
spusty od 1945 r.

Wprawdzie w muzeum nie ma wizerunków samego Mussoliniego, ale archiwalne
fotografie pokazują, "co widział ze swych okien" i jak wyglądało miasto,
"gdy był dzieckiem". Można nawet poczytać o kłopotach logistycznych
Predappio, gdy do miejsca narodzin wodza ściągały przed wojną tysiące
świeckich pielgrzymów zwożonych tu przez partię faszystowską.

Nie ma natomiast słowa o kłopotach antyfaszystów, demokratów, Żydów. -
Przecież wszyscy o tym wiedzą. Nie trzeba nawet pisać. My pokazujemy tylko
architektoniczny wycinek historii naszego miasta - przekonuje młoda
kustoszka.

Do Mussoliniego w Predappio przyjeżdża każdego roku co najmniej 100 tys.
ludzi, a tłum przy grobie Duce rośnie najbardziej w rocznicę marszu na
Rzym, jego urodzin oraz śmierci. Kiedy chowano go tu w 1957 r., 12 lat po
egzekucji przez włoskich partyzantów, kilkudziesięciotysięczny tłum
faszystowskim okrzykiem bojowym: "Eia, eia, eia, alala!", pozdrawiał Duce
jak podczas jego najgłośniejszych przemówień o misji historycznej Włochów.

Rząd w Rzymie tak bardzo bał się wtedy przejęcia władzy przez komunistów,
że - aby nie podsycać konfliktów wśród polityków nieskażonych sierpem i
młotem - wolał zapomnieć o powojennym prawie zabraniającym apologii
faszyzmu we Włoszech. To dlatego tolerował zarówno kult szczątków wodza,
jak i otwarcie czczącą go postfaszystowską partię MSI.

Emerytowany urzędnik Claudio Brocchi spod Predappio mówi, że po raz
pierwszy "wspominali wodza z podniesioną głową" w 1994 r., gdy postfaszyści
osiągnęli świetny wynik wyborczy (13,5 proc.) i premier Silvio Berlusconi z
racji braku innych koalicjantów - wymiecionych przez śledztwa
antykorupcyjne - zaprosił ich do rządu. Był to pierwszy taki przypadek po
wojnie.

Partia postfaszystowska zmieniała potem nazwy, dystansowała się do
Mussoliniego, a jej szef Gianfranco Fini nazwał nawet faszyzm "złem
absolutnym" i stopniowo zamienił się w proeuropejskiego konserwatystę.

Wejście postfaszystów na rządowe salony zapoczątkowało jednak erozję
twardych ocen "wroga ludzkości", jak idee Mussoliniego nazywał włoski
myśliciel Benedetto Croce. Młodsi historycy coraz częściej piszą o
"tragicznej wojnie domowej" między antyfaszystami a ludźmi Mussoliniego z
marionetkowej Republiki Salo (stworzonej po 1943 r. przez Hitlera), apele
Berlusconiego, aby "zrozumieć chłopaków z Salo", nie wywołują już wielkiego
oburzenia, a posłowie debatują o nowym orderze dla Włochów, którzy
patriotycznie walczyli podczas II wojny po którejkolwiek stronie.
Wypomnienie, nie bez racji, żądzy odwetu sądom doraźnym, które tuż po
wojnie nakazały egzekucję co najmniej 15 tys. faszystów (Mussolini,
rozstrzelany i powieszony za nogi na placu Loreto w Mediolanie, był
najgłośniejszym skazanym), nie wywołuje już wielkich sporów.

- To minęło. To już historia - przekonuje obecny, centrolewicowy burmistrz
Predappio Giorgio Frassineti, który wygrał wybory w 2009 r., obiecując
troskę o architekturę doby faszyzmu (powołał nawet stowarzyszenie miast
założonych bądź gruntownie przebudowanych przez Mussoliniego).

Tym programem konkurował z trzema kontrkandydatami głoszącymi albo potrzebę
przeniesienie siedziby burmistrza do dawnego Domu Faszystów (co było
wcześniej tabu), albo otwarcie magistrackiego sklepu z faszystowskimi
pamiątkami, albo - to skrajna prawica - przebierającymi swych partyjnych
przybocznych w faszystowskie czarne koszule. - Faszyzm jest już niegroźny -
zgodnie przekonują mieszkańcy Predappio.

Czy istotnie to już tylko przeszłość? - Poślij, poślij zdjęcie tacie! -
słychać ponaglania wśród grupy nastolatków z Bari, którzy fotografują się
na tle grobowca i popiersia Duce z rękoma uniesionymi w faszystowskim
pozdrowieniu. Potem - tak we Włoszech czci się relikwiarze katolickich
świętych - całują koniuszki palców, którymi dotknęli sarkofag dyktatora,
jego matki i syna. Mówią, że faszyzm to dla nich "Bóg, ojczyzna i honor".

Starsza para z Turynu ponagla swego wnuka, aby wpisał własną dedykację dla
wodza ("Najwyższy czas, jesteś już prawie dorosły!"). Mówią, że czczą
Mussoliniego z wdzięczności za tępienie komunistów. Ubrany żałobnie
właściciel restauracji z Forli salutuje, a jego żona składa kwiaty. -
Komuniści stracili mi ojca pod Mediolanem w 1945 r. Nigdy nie zapomnę! -
mówi.

Można prawie uwierzyć, że - jak coraz częściej uspokajają włoskie gazety -
faszyzm dla starszych jest już tylko nostalgicznym wspomnieniem z młodości,
a dla młodych nie stanowi prawdziwej ideologii, bo - przerobiony na gadżety
- całkowicie się już zdisnejlandyzował ("Czy T-shirt z Che Guevarą robi z
kogoś komunistę?" - pytają media).

Budzi emocje, gdy - jak jesienią 2009 r. - ktoś na internetowej aukcji
wystawia domniemane preparaty z fragmentami mózgu Duce, lecz nie wywołuje
dyskusji, gdy publikacja pamiętników jego kochanki sugeruje, że - wbrew
dogmatom postfaszystów - antysemityzm nie był obcą mu ideą niemal siłą
narzuconą przez Hitlera.

- Ave Dux! Dux lux mea! Wódz jest mym światłem! - dziewięcioro młodych
mediolańczyków w glanach, czarnych koszulach i z krzyżami celtyckimi na
szyjach, którzy wpadają nagle do krypty, szybko burzy obraz wyłącznie
gadżetowego Duce.

W rękach drewniane pałki z napisem "Dux Mussolini" kupione w sklepie
Tricolore Souvenir przy głównej ulicy Predappio - via Roma. Salutują,
skandując: "Faszyzm żyje! Uwierz, bądź posłuszny, zwyciężaj!". Co to
znaczy? - Obcy pierwszym wrogiem! - odkrzykuje Alessandro. Jego kolega
żartobliwie dorzuca: "Nero zero, nero zero" ("Czarny jest zerem"), co
wprawia w popłoch Cristinę Cecotti - tę od wujcia Benny'ego.

Alessandro i jego koledzy chcą jesienią przyłączyć się do "obywatelskich
patroli" pilnujących porządnych Włochów przed "Romami i muzułmanami", choć
rzecz jasna - "gazety zrobiłyby skandal" - bez faszystowskich naszywek czy
innych wojennych symboli. Wyciągają z plecaków upominki z Predappio: kopie
plakatów z lat 30., reprodukcje faszystowskich gazet oraz pamiątkowe kubki
i zapalniczki z wizerunkiem Mussoliniego. - Były też z Hitlerem, ale my
podążamy tylko za Duce - tłumaczą.
,,

http://wyborcza.pl/1,76842,8236309,Wlosi_salutuja_pr
zy_grobie_Mussoliniego.html

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2018-02-19 08:46:43

Temat: Re: La vera Italia!
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

A wiesz, że na grupie polityka, jakiś facet, pszez pewnie ze 2 lata,
wciąż zakałdał i podnosił wątek w stylu :
"mudlmy się by papież - i tu wymienił papieża właśnie z okresu II wojny
światowej- został świętym."

--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. ( ortografia . pev . pl )

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2018-02-19 09:28:03

Temat: Re: La vera Italia!
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
> A wiesz, że na grupie polityka, jakiś facet, pszez pewnie ze 2 lata,
> wciąż zakałdał i podnosił wątek w stylu :
> "mudlmy się by papież - i tu wymienił papieża właśnie z okresu II wojny
> światowej- został świętym."
>

Ktoś musiał i w tym czasie być papieżem. Nie sztuka w czasach pokoju
nawoływać do
samobójstwa jak Franciszek.
--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2018-02-19 09:39:03

Temat: Re: La vera Italia!
Od: Nuel <2...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 19.02.2018 o 07:53, XL pisze:
> Nie, nie będzie tu o opiewanej dziś wszędzie (jakby nigdy nic!) włoskiej
> kuchni, włoskim winie ani o najczęściej powtarzanym w ich piosenkach
> śpiewnym ,,amore".

[ciach NTG]

Ale da sie cos z tego ugotować?

--
pozdrawiam
nuel

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2018-02-19 11:13:54

Temat: Re: La vera Italia!
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Nuel <2...@g...pl> wrote:
> W dniu 19.02.2018 o 07:53, XL pisze:
>> Nie, nie będzie tu o opiewanej dziś wszędzie (jakby nigdy nic!) włoskiej
>> kuchni, włoskim winie ani o najczęściej powtarzanym w ich piosenkach
>> śpiewnym ,,amore".
>
> [ciach NTG]
>
> Ale da sie cos z tego ugotować?
>

Straciłam apetyt. Ty nie???

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


7. Data: 2018-02-19 13:21:47

Temat: Re: La vera Italia!
Od: Nuel <2...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 19.02.2018 o 11:13, XL pisze:
> Nuel <2...@g...pl> wrote:
>> W dniu 19.02.2018 o 07:53, XL pisze:
>>> Nie, nie będzie tu o opiewanej dziś wszędzie (jakby nigdy nic!) włoskiej
>>> kuchni, włoskim winie ani o najczęściej powtarzanym w ich piosenkach
>>> śpiewnym ,,amore".
>>
>> [ciach NTG]
>>
>> Ale da sie cos z tego ugotować?
>>
>
> Straciłam apetyt. Ty nie???
>

Nie. Przestałem czytać po pierwszym akapicie.
Nie po to wchodzę na pl.rec.kuchnia, aby czytać teksty przeznaczone na
inne grupy.
Bądź łaskawa zamieszczać podobne materiały na innych grupach, do tego
przeznaczonych.

--
Pozdrawiam
nuel

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


8. Data: 2018-02-19 16:40:43

Temat: Re: La vera Italia!
Od: Jingiel <x...@x...xx> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 19.02.2018 o 13:21, Nuel pisze:
> W dniu 19.02.2018 o 11:13, XL pisze:
>> Nuel <2...@g...pl> wrote:
>>> W dniu 19.02.2018 o 07:53, XL pisze:
>>>> Nie, nie będzie tu o opiewanej dziś wszędzie (jakby nigdy nic!)
>>>> włoskiej
>>>> kuchni, włoskim winie ani o najczęściej powtarzanym w ich piosenkach
>>>> śpiewnym ,,amore".
>>>
>>> [ciach NTG]
>>>
>>> Ale da sie cos z tego ugotować?
>>>
>>
>> Straciłam apetyt. Ty nie???
>>
>
> Nie. Przestałem czytać po pierwszym akapicie.
> Nie po to wchodzę na pl.rec.kuchnia, aby czytać teksty przeznaczone na
> inne grupy.
> Bądź łaskawa zamieszczać podobne materiały na innych grupach, do tego
> przeznaczonych.
>

Jak nie o polityce, to o chorobach wątroby 40 letniej panny mieszkającej
w garażu. Tu jest pl.rec.kuchnia

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


9. Data: 2018-02-19 16:59:40

Temat: Re: La vera Italia!
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora


>> A wiesz, że na grupie polityka, jakiś facet, pszez pewnie ze 2 lata,
>> wciąż zakałdał i podnosił wątek w stylu :
>> "mudlmy się by papież - i tu wymienił papieża właśnie z okresu II wojny
>> światowej- został świętym."
>>
>
> Ktoś musiał i w tym czasie być papieżem. Nie sztuka w czasach pokoju
> nawoływać do
> samobójstwa jak Franciszek.

Owszem , ktoś musiał być, ale na pewno nie świecił pszykładem świetego.
Więc nie na miejscu jest robić , zwłaszcza na forum kraju napadniętego,
takiemu człowiekowi pozytywnej propagandy.

--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. ( ortografia . pev . pl )

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


10. Data: 2018-02-19 17:12:28

Temat: Re: La vera Italia!
Od: Ziggy <B...@F...net> szukaj wiadomości tego autora

On 2018-02-19, XL wrote:


NTG

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2 ... 8


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Karczochy - czy korzenie łopianu będa lepsze ??
Syrop na kaszel i nie tylko..
Pieczona Alaska ?
Żydowsk(a mentaln)ość.
Kiście!

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Zapraszam na bloga o zdrowym odżywianiu
Coś słodkiego?
Szybkowar
Budyń
Chleb jak u Babci - pyszny i bardzo prosty.

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X