Data: 2004-10-14 13:01:27
Temat: Re: Ciasto w 10 minut
Od: "marzenna" <m...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
> Użytkownik "marzenna" <m...@p...onet.pl> napisał w wiadomości
> news:1650.00000088.416d8a45@newsgate.onet.pl...
> > Dzwoni do mnie teściowa:
> > zaraz bedziemy.
> > Więc zamiast do sklepu szybko robię chruściki
> [ciach]
> > Jak szybko wyrobisz ciasto to w 10 min pierwszą porcję masz na stole.
> > Z podanej ilości wychodzi ok 2 dużych płaskich talerzy (czubate)
>
> Zalezy jaka droge ma do pokonania tesciowa;)
> Wybacz, ale nie uwierze, ze chrusciki robisz tak szybko. Robie je, a
> wlasciwie moj TZ (ja tylko pomagam) od wielu lat i troche zachodu z tym jest
> (przygotowanie, wyrobienie, rozwalkowanie, krojenie, przewijanie, smazenie,
> pudrowanie)...fakt trzeba sie przy nich uwijac, aby nie spalic...
> Poza tym (wlasciwie zalezy jakie kto ma mieszkanie) po takim smazeniu
> wolalabym, aby nikt mnie nie odwiedzal. Przez kilka godz. nie moge pozbyc
> sie z mieszkania dymu i zapachu ze smazenia...
>
> Pzdr.
> Iwona
> P.s. Musze pochwalic TZowskie chrusty. Dotychczas zadne im nie dorownuja. To
> nie tylko moja opinia.
>
>
>
teściowa ma 8 km, ale samochodem to moment.
Co do dymu to: nie nagrzewaj tak mocno oleju, i nie taki duży ogień a nie będzie
tego dymu:)
tak trzeba zmieszać produkty, ale idzie to b. szybko, rozwałkować 2 placki,
pokroić w prostokąty na końcach zostają trójkąty i z nich tez robię- nie wałkuję
jeszcze raz( nie muszą mieć idealnego kształtu)
A tak wogóle to robię 2 talerze a nie dla pułku wojska
i może dlatego idzie mi szybko.
Jeżeli robię bez okazji to ciasto zostawiam na pół godziny i dopiero
rozwałkowuję.
pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|