Data: 2005-04-04 12:56:47
Temat: Re: Coś dla obrońców życia za wszelką cenę
Od: "Paweł Niezbecki" <s...@p...acn.wawa>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Amnesiak" <a...@T...interia.pl> napisał w wiadomości
news:d2rd7q$qsf$1@news.onet.pl...
> Użytkownik "Paweł Niezbecki" <s...@p...acn.wawa> napisał w wiadomości
> news:4250f859$0$1436$f69f905@mamut2.aster.pl...
>
>> Uprzedziłeś mnie.
>> Człowiek, który cierpi i cierpieć dłużej nie chce, generalnie nie
>> powinien w skracanie swoich własnych cierpień angażować drugiego
>> człowieka (chyba że jest to absolutnie koniecznie, czyli gdy nie rusza
>> ani ręką, ani nogą, ani żadną inna częścią ciała, która jego jest i w
>> żaden inny przemyślny sposób nie jest w stanie się sam zabić).
>
> Wszystko pięknie, tyle, że chyba nie dotykamy sedna sporu. Jak inni
> powinni reagować na działanie takiego 'samobójcy'? Standardowo samobójców
> powstrzymuje się/odratowuje w miarę możliwości.
Trzeba zmienić standardy :) (Jestem generalnie przeciwny
powstrzymywaniu/odratowywaniu samobójców, przeciwko błaganiu ich, żeby się
nie zabijali).
Paff
|