Data: 2003-10-27 12:36:27
Temat: Re: Jak poranna mgła...
Od: "Joanna_Maria" <j...@g...pl_wytnij>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik <k...@o...pl> napisała:
> Ja mam nadzieje ze masz racje. ze wszystko sie ułozy. Ze wreszcie poczuje
z > jestem komus potrzebna...
Ech... piszac to nadal podtrzymujesz swoje luski na oczach... I zludzenia,
ze celem jest bycie z kimś, bo tylko wtedy zaczyna sie prawdziwe zycie. Tym
samym zwalniasz sie z jakiegokolwiek zadbania o swoją rownowagę, bo przeciez
"czekasz" (na kogos). Odkladasz "zycie" na pozniej, na moment kiedy zjawi
sie twoj "rycerz"... Bledne kolo samooszukiwania. Nawet jesli sie zjawi to
bez dobrego poukladania ze sobą bedzie b. trudno poukladac sie z kims (na
dluzej). To tak jakby uzywac dezodorantu zamiast mycia.
Joanna
3557998
|