Data: 2011-09-05 16:37:56
Temat: Re: Kary cielesne
Od: Hanka <c...@g...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
On 5 Wrz, 17:11, b...@o...pl wrote:
> Żona czasami mi
> mówi, że wie, że wywołuje kłótnie o nic. Wiem, że czasami
> się złości, nie dziwię się jej i rozumiem to,
Czy wiesz, dlaczego się złości?
Co ją wyprowadza z równowagi?
Bo potem, po pierwszym wybuchu to już jest
samonakręcanie.
Raz w życiu zdarzyła mi się taka sytuacja.
Byłam wtedy w ciąży i jedynie huśtawka hormonalna
może wytłumaczyć to, co zrobiłam - a rozwaliłam
o podłogę, metodycznie talerz po talerzu, plus minus
połowę zastawy stołowej, ze świeżo kupionego kompletu
zresztą.
Dziś nie pamiętam, co było iskrą zapalną - pamiętam
tylko to "samonakręcanie się" - kolejny talerz - coraz
większa furia - wulkan w głowie, dosłownie.
> to, że gdzieś
> musi wyładować agresję też rozumiem.
Znajdź źródło agresji.
Nazwij - spróbuj nazwać te iskry zapalne, które
wywołują w żonie zachowania histeryczne.
(wiesz, to może być nawet jakieś jedno Twoje słowo,
zachowanie, którego ona podświadomie nie znosi)
Ale niezależnie od tego - i w pierwszej kolejności -
pomoc profesjonalistów.
|