Data: 2011-09-05 18:11:33
Temat: Re: Kary cielesne
Od: Tomaszek <t...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
W dniu 2011-09-05 13:10, b...@o...pl pisze:
Złapałem ją za rękę i przyłożyłem kilka razy w tyłek,
> popłakała chwilę, ale się uspokoiła I zaczęła słuchać tego, co do niej
> mówiłem.
> Później żona przyznała, że zasłużyła sobie i powiedziała, że dobrze
> zrobiłem.
> Powiem szczerze, że nie był to jedyny taki przypadek, potem niestety
> również zdarzały się od czasu do czasu podobne historie, jak
> widziałem, że rzeczywiście zaczyna się robić niebezpiecznie, to
> przykładałem kilka klapsów na otrzeźwienie.
Może tu chodzi o to, tylko nie chce lub wstydzi się powiedzieć:
http://domowa-dyscyplina.blog.onet.pl/
Gość na pierwszej już stronie wyjaśnia ten rodzaj związku. Popytaj, może
tu jest "pies pogrzebany"
--
| TOMASZEK te miejsca omija:
| gazeta.pl*tvn24.pl*facebook.pl*nk.pl
| Niestety, Polska to kraj totalitarny :(
|