Data: 2013-01-30 12:42:57
Temat: Re: ? Niemożlwe. Jeszcze nie ma wątku o .... ?
Od: Fragile <s...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Tue, 29 Jan 2013 17:32:49 +0100, zażółcony napisał(a):
>
> ... ja bardziej, powiedzmy 'nie przepadam' za 'tym konkretnym
> przypadkiem' prawnika.
>
> Czerpiąc z globowego ostrego stanowiska, poprowadziłbym taki tok
> rozumienia sytuacji:
> facet na pewno był pieprzonym katolikiem, czyli zwolennikiem
> poglądu, że zwierzęta nie mają duszy.
>
Jak nie mają, jak mają? :) Czyżbym nie była pieprzoną katoliczką? :)
Nie wierzę! No bo jak tu wierzyć 'piiiip' buddyscie, który raczy swe kubki
smakowe świętą wołowinką czy kaczusią w pięciu smakach? :)
>
> Stąd prawo (pochodzące
> od Boga) zupełnie się tu nie stosowało, w każdym bądź razie
> wyłączało wszelkie swoje aspekty nakazujące katolikowi
> w takiej sytuacji włączenie jakiejś 'wrażliwości', 'szacunku',
> czy 'humanitaryzmu' (tu zresztą można się powołać na opinię
> eksperta - Ikselki - który potwierdzi, że słowo 'humanitaryzm'
> zasadniczo jest bez sensu w odniesieniu do zwierząt.
>
> I tak to manewrując dotarłem do miejsca, do którego
> z góry upatrzyłem sobie dojść, czyli by zupełnie bez związku
> z wątkiem i dyskusją, zaprezentować zwolennikom 'braku duszy'
> ciekawego linka o delfinach.
>
> Pozdrawiam wszystkich, którzy jednak widzą związek :)
>
A dziękuję, również pozdrawiam :)
>
>
> http://ciekawe.onet.pl/wokolnas/delfiny-drugie-po-cz
lowieku,1,5403026,artykul.html
>
Mam świra na puncie delfinów, ale ciii, nikomu ani mru mru.
Gdzie tam człowiekowi do zwierząt...:)
--
Pozdrawiam,
M.
|