Data: 2009-04-14 17:15:41
Temat: Re: Poświątecznie - farbowanie jajek - jak wyszło?
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Tue, 14 Apr 2009 18:14:45 +0200, michalek napisał(a):
> Na te święta chciałem pobawić się w naturalne
> farbowanie pisanek.
> Specjalnie na targu wyszukałem białe jajka żeby efekt
> osiągnąć nawet przy słabym zafarbie.
Jak dla mnie - tylko cebula. Nie bawię się w inne kolory, nawet
niespecjalnie lubię. Piękny kolor uzyskuję gotując jajka w stosunkowo małej
ilości wody w towarzystwie ogromnej (uzbieranej przy okazji
przedświątecznych kulinarnych szaleństw) ilości jej łusek. Ważne: aby nie
było brzydkich zacieków z powodu przyklejenia sie łusek cebulowych do
jajek, wkładam MOKRE jajka do zimnej wody z łuskami c., pilnując aby były
otoczone nimi i dokładnie podczas gotowania pokryte wodą, normalnie gotuję
na twardo, może tylko nieco dłużej pozostawiam w wywarze, zanim wyjmę.
Wyjmuję łyżką na ściereczkę, a kiedy same wyschną - wydrapuję (no, od lat
przeważnie robią to moje dziewczyny, chyba że akurat też mam czas) i po tym
natłuszczam delikatnie olejem dla połysku.
--
"Miłuj swoich wrogów. To doprowadzi ich do szału".
;-PPP
|