Data: 2010-02-05 13:19:51
Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: "Vilar" <v...@U...TO.op.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Reda rt" <p...@o...eu> napisał w wiadomości
news:hkh5fh$tj1$1@news.onet.pl...
>
> Ja wiem tylko, że sam zraniłem moją żonę dużo bardziej, niż mi się
> wydawało, że zranię. Właściwie to siękompletnie pomyliłem.
> Wiesz - żartowaliśmy sobie o skokach w bok i wydawało się, że 'luzik'.
> A tu żaden "luzik". Bardziej adekwatne to chyba by było określenie
> "zawał".
> Ale moja żona to nie Twoja TŻ. Więc nie wiem. Może się po prostu
> sprawnie podzielicie majątkiem i będzie po krzyku. Nie mam pojęcia.
> Z tego, co wiem to jednak nigdy nie jest 'po krzyku'. A im człowiek
> starszy,
> tym jest trudniej.
> Ile już ze sobą jesteście ?
> Ile trwały Twoje poprzednie związki ?
> Dlaczego mówisz, że 'spieprzyłeś wiele spraw' ?
>
> Nie odczytuj moich słów jako 'musisz skończyć z kochankami'.
> Jestem od tego daleki.
Tak czytam to wszystko, co piszesz Redarcie i bardzo, ale to bardzo się
cieszę, że udało się wam dogadać z żoną. Naprawdę.
I czuję wielki szacunek do tej kobiety, bo myślę, że cholernie ciężko było.
Ale udało się wam. I to jest najważniejsze.
MK
|